PostHeaderIcon Pucharowe emocje

Dzień 23 czerwca był szczęśliwy dla wszystkich kibiców piłki nożnej w Nadziei. Otóż reprezentacja tej pięknej miejscowości – SKS RatTeam, po bardzo wyrównanej walce zrobiła mały kroczek ku temu, aby awansować do 1/8 pucharu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej.

Ale zanim o tym meczu, wypadałoby przypomnieć co działo się w pierwszej rundzie. Wtedy to “Szczury” w dwumeczu zmierzyły się z zespołem PSV z Czarnolasu. Pierwszy mecz niestety nie przyniósł rozstrzygnięcia i zakończył się, po bardzo wyrównanej walce, wynikiem 0-0. W 36 minucie za blokowanie od tyłu żółtą kartkę ujrzał nasz zawodnik, Barnaba Wyczółkowski. Pierwsza połowa była bardzo monotonna, żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie sytuacji podbramkowej, a posiadanie piłki  było w stosunku 40 do 60 dla gości z Czarnolasu. W drugiej połowie w 62 minucie z rzutu wolnego Alojzy Ankowski popisał się pięknym strzałem, jednak jeszcze piękniejsza obroną popisał się bramkarz Gości – Valentin Almeyda. W 64 minucie bardzo niebezpiecznie łokciami operował zawodnik PSC – Domingos Sacramento, za co zobaczył żółty kartonik. Niestety w tych zamieszaniach kontuzjowany został Walerian Koszarek i Wiktor Brzoza musiał za niego wejść na boisko. Dalej mecz przebiegał już bez niespodzianek.

Drugi mecz z zespołem PSC Czarnolas odbył się 16 czerwca w Czarnolesie. Już w drugiej minucie Bryan den Dunnen wpakował piłkę do siatki, jednak w tym samym czasie nieczysto zagrywał i bramka została anulowana. Piłkarze z Nadziei już w 6 minucie odpowiedzieli i Wiktor Wychowaniec z rzutu wolnego delikatnie przestrzelił – a mogło być tak pięknie… W 10 minucie znów “Szczury” byli bliscy zdobycia bramki. Wiktor Brzoza trafił w poprzeczkę! Międzyczasie sędzia pokazał po jednym żółtym kartoniku dla obu drużyn. Mimo tego do 39 minuty mecz przebiegał spokojnie, wtedy to bramkarz z Czarnolasu bronił nogą po pięknym strzale Brzozy! Koniec pierwszej emocjonującej połowy. Druga część meczu do 64 minuty przebiegała spokojnie aż do faulu na den Dunnenie, który z powodu kontuzji został zmieniony. Zaraz po tym bardzo silnym strzałem w światło bramki popisał się Wyczółkowski, jednak minimalnie niecelnie… Piłkarze z Nadziei byli już lekko podirytowani obrotem spraw… tyle okazji i nic nie wpadło… 57 minuta Ankowski wpada w pole karne Gospodarzy i GOOOL!!! Piłkarze się cieszą, jednak sędzia liniowy sygnalizował głównemu spalonego i bramka nie została uznana… Do 90 minuty mecz nie rozstrzygnął się. Tak samo w pierwszej połowie dogrywki… 115 minuta, Hammarbro rozpycha się łokciami w polu karnym a sędzia dyktuje rzut karny, do piłki podchodzi nie kto inny, jak Wiktor Brzoza i pewnie uderza – mamy upragnioną bramkę!!!!!! SKS RatTemat awansowało do 1/16 pucharu SLP!!!!

To była ciężka runda, piłkarze z Czarnolasu stawili twardy opór, jednak teraz czekała na nas jeszcze trudniejsza przeprawa – zwycięzca poprzedniej edycji pucharu, mistrz Sarmacji – YK Słoniki Sodomia. Mecz na Szczurzym Ogonie rozpoczął się bardzo spokojnie. Goście chcieli najpierw rozpoznać teren, natomiast RatTeam grał swoją piłkę. Jednak po kwadransie Słoniki przeprowadzili swoją pierwszą składną akcję i pokonali bramkarza z Nadziei, jednak ze spalonego i bramka nie została uznana. Niestety w 28 minucie nastąpiło to, czego kibice “Szczurów” obawiali się najbardziej, Julius Andren otworzył wynik spotkania i Goście objęli prowadzenie. Drużyna z Nadziei poderwała się do ataku po tym trafieniu, na efekty nie musieliśmy długo czekać – 43 minuta strzał w poprzeczkę z rzutu wolnego, a w 45 upragniony gol z karnego!!!! Alojzy Ankowski bohaterem Nadziei!!!!! Pomimo przytłaczającej przewagi Szczurom udało się zremisować po pierwszej połowie 1 do 1. Druga połowa to uważna gra zespołu SKS RatTeam, który to nie dał Gościom okazji do ataku, mimo tego, że dużo mniej czasu byli przy piłce – jednak to nie sprawiło problemu, aby jeszcze 3 razy zaatakować bramkę strzeżoną przez Stefana Ishizaki ze Słoników – niestety zwycięska bramka nie padła…

Remis, za to w jakim stylu i z jaką drużyną! Drużyna SKS RatTeam poczyniła malutki kroczek ku awansowi i pokazała, że łatwo nie podda się. Pozostaje nam tylko czekać na kolejny mecz, a ja już zapraszam na kolejną wiadomość – mam nadzieję, że także szczęśliwą!

Pozdrawiam,

mar. Łukasz kaw. Jakubowski, menedżer SKS RatTeam

Komentowanie wyłączone