Mar 15 2006

Rząd - nowy i inny

Vivat Sarmacja ! Księstwo ma nowy Rząd. Podobnie jak trzy miesiące temu powołaniu nowego Rządu towarzyszy zmiana Dekretu o Rządzie Księstwa Sarmacji. Dobrobyt panujący w Sarmacji po rządach Narodowego Związku Monarchistycznego skłonił nową ekipę do podwojenia rzeszy urzędników państwowych o randze ministerialnej.

Celowość tego cudownego rozmnożenie wydaje się wątpliwa, gdyż aż trzech członków Rządu pełni podwójne funkcje. Jak wiemy podwójna funkcja to podwójna wypłata ;-) Równocześnie tworzy to odpowiednią ilość stanowisk aby wynagrodzić aktyw partyjny za ofiarną postawę przy naganianiu wyborców praktycznie z najgłębszych otchłani v-przestrzeni. Kanclerz Kudła kierował się prawdopodobnie właśnie tymi względami. Nie widzę innego sensu w sztucznym namnażaniu Ministerstw.

Przejdę do obsady. Jak wspomniałem ministerstw wiele a ministrów zdecydowanie mniej ;-)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych - Wiktor hr. Szpunar
Minster Promocji - Wiktor hr. Szpunar
Marszałek IP - Wiktor hr. Szpunar
Redaktor Naczelny Bramy Sarmackiej - Wiktor hr. Szpunar

Szczerze mówiąc ciężko uwierzyć żeby taka ilość obowiązków nie przerosła w pewnym momencie hrabiego. Oczywiście Ministerstwo Promocji zostało w swej formule zminimalizowane tak aby mógł przynajmniej spróbować…

Minister - Kanclerz - Mateusz Marian Kudła
Minister Obsługi Informatycznej - Mateusz Marian Kudła

To połączenie funkcji sam zastosowałem… i nie wyszło to dla rządu najlepiej. Kanclerz bierze na siebie olbrzymi ciężar odpowiedzialności - za rozwój Syriusza, aktualizację stron Księstwa oraz organizację pracy całego Rządu. Nie jest wykluczone że będzie chciał również objąc przedstawicielstwo dyplomatyczne w jednym z większych v-państw. Za dużo…

Minister - Rzecznik Adam Grzelązka
Minister Finansów i Gospdarki - Adam Grzelązka

MFiG to olbrzymi resort. Zajmuje się niemal wszystkim… Będzie to cięzki chrzest bojowuy. Funkcję rzecznika odbieram jako naukę wyniesioną przez Mateusza Kudłę z kampani wyborczej. Sam jest zbyt arogancki i kłótliwy żeby utrzymywać pozytywne relacje ze społeczeństwem, rozumianym jako aktywni obywatele a nie pospolite ruszenie wyborcze ;-)

Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego - Małgorzata szlachetna dama Muzyk

Klątwa wisząca nad MDN nie zostanie odczyniona w najbliższym czasie. Nie piszę tego ze złośliwości… po prostu oceniam dotychczasową “regularność” popularnej Margo.

Ministerstwo Spraw Obywatelskich - Michał kawalera Dahlke

Ministerstow marginalne. Utworzone tylko po to żeby odciążyć hrabiego Szpunara. Myślę, że minister Dahlke ma największe szanse na zachowanie twarzy :)

Szkoda że w koncepcji Kanclerza Kudły nie mieści się odpolitycznienie niektórych funkcji czysto technicznych i administracyjnych. W nowym dekrecie o rządzie znalazł się nawet specjalny zapis o ministrach bez teki … a więc każda, że się brzydko wyrażę, pierdoła będzie wykonywana na szczeblu ministerialnym… PO CO ?

Nowemu rządowi będzie ciężko. Nie ma poparcia wśród większości aktywnych mieszkańców Księstwa… jest efektem sztucznie zmotywowanych do głosowania obywateli nieobecnych w życiu codziennym naszej ojczyzny. Wielu ma wrażenie jakby był to rząd narzucony a nie wybrany. Sposób w jaki SPD wygrało wybory jest jednak już historią… Zaczyna się rozdział twardej i konstruktywnej opozycji w wykonaniu NZM i PLD.


Mar 15 2006

Po…

Srebrny Róg po wyborach.
Rano.
Gorączka wyborcza ucichła koło 4 nad ranem, gdy ostatni ze świętujących wybory usnął w ciepłym łóżeczku. Na placu przy Ambasadorskiej sterta wypalonych fajerwerków i zużytych chusteczek higienicznych. Z wielkiego telebimu gdzie na żywo było transmitowane ogłoszenie wyników, patrzy na nas wielki napis - Vivat Teutonia! W redakcji kilka pustych pudełek po pizzy, trzy butelki wina. Magiczna maszyna, zwana faxem cały czas wypluwa sterty kartek… Dymisja Rządu… Gratulacje… Dymisja… Podziękowanie… Dymisja… Moje biurko zawalone dokumentami, ogłoszeniami i wszelakiego typu makulaturą. Przez okno wlatują pierwsze promyki słońca. Jakiś człowiek w piżamce wiesza na swoim balkonie czarną flagę. Chyba nie popiera SPD.
Po południu.
Ulica jak codzień - zatłoczona i gwarna. Słychać jednak podniecenie w głosach Teutończyków. Ludzie przystają pod kioskiem by porozmawiać o wynikach wyborów. W niektórych oknach migają symbole zwycięzców, czasem pojawi się emblemat PLD albo NZM. Czarna flaga wisi nadal. W bufecie totalny najazd. Pani Iwonka nie nadąża z realizacją zamówień. Już dawno nie widziałem takiego poruszenia wśród Teutończyków. W redakcji istne Sarajewo - redaktorzy wbiegają i wybiegają, faks pluje kartkami: NZM w opozycji… PLD odmawia współpracy… Co z MOI?… Będzie Rząd? Moje biurko nadal zawalone stosami dokumentów, gdybym je oddał na Makulaturę, byłbym milionerem.
Chaos.

Po jednych z najciekawszych wyborach do IP w KS, powstał wielki bałagan. SPD zgarnęła wszystko, NZM i PLD ewidentnie przegrały. Demokraci chcą budować Rząd, opozycja odmawia współpracy. LDKS zalewają oświadczenia członków NZM i PLD. Księstwo podzielone jest na uszczęśliwionych i zawiedzionych. Ci drudzy chyba przeważają. Sarmacja straciła wszystkich ambasadorów za granicą. Nie wiadomo nic odnośnie przyszłego MOI w Rządzie Kudły. Lider Platformy nie daje zwyciężcom więcej niż miesiąc rządzenia, Przewodniczący NZM mówi o dwóch - trzech tygodniach.

I to wszystko w ciągu niespełna 18 godzin.

Ze stolicy Marchii Teutońskiej
Błękitny Pumpernikiel


Mar 14 2006

Wyniki wyborów XI kadencji!

Przed chwilą na czacie Księstwa Sarmacji Jego Książęca Mość opublikował wyniki wyborów do XI kadencji Izby Poselskiej.

Zainteresowanie wynikami było ogromne, po północy, kiedy JKM ogłaszał wyniki na czacie było ponad 30 osób, w tym także przedstawicieli innych v-państwa, takich jak Mandragorat Wandystanu, Królestwo Natanii czy Wielkie Księstwo Solardii. Parę minut przed północą zaczęło się nerwowe odliczanie, a gdy Książę ogłosił zamknięcie urny, emocje zaczęły gwałtownie wzrastać do tego stopnia, że niektórzy z obecnych zaczęli uskarżać na problemy z sercem. W końcu, 6 minut po 24 Książę przystąpił do podania wyników. Oto i one:

Zdecydowaną większością wygrała Sarmacka Partia Demokratyczna (SPD) zdobywając 53,27% głosów. Na drugim miejscu było Narodowy Związek Monarchistyczny z prawie 30% poparciem, a Platforma Liberalno-Demokratyczna zdobyła bez mała 17% głosów. W sumie oddano także 9 głosów pustych. Posłami XI kadencji zostali:

Wiktor hr. Szpunar (SPD).
Małgorzata s.d. Muzyk (SPD).
Mateusz M. Kudła (SPD).
Zbyszko kaw. Browarczyk (SPD).
Krysia Jarosławska (SPD).
Adam Gabriel Grzelązka (SPD).
Julia Brennan (SPD).
Z tego co wiadomo, nowym Ministrem-Kanclerzem zostanie p. Mateusz M. Kudła. reszta gabinetu nie jest jeszcze znana, ale zapewne będzie opublikowana w ciągu kilku dni.

Wiele osób było zaskoczonych tymi wynikami, co wyrażali w bardzo różnych formach (od zdziwionych “eee…?” aż po słowa, których przytaczać tu nie będziemy), a chwilę potem rozgorzała dyskusja, której przebiegu niestety nie uda nam się przedstawić, ponieważ kwadrans po północy nastąpiło zamknięcie wydania.

Z upojonego szaleństwem powyborczym Grodziska relacjonował dla Państwa red. Dalton


Mar 14 2006

SPORT: I trening kadry B

Dziś przyszło nam się spotkać przed piękną skocznią w Zielonyborze. Mimo, że to był jedynie trening, a na skoczni pojawiło się zaledwie czterech zawodników i trener, to i tak zebrała się całkiem spora publiczność. I podejrzewam, że niezawiodła się. Zawodnicy testowali dziś zarówno nowe stroje i wyposażenie jak i nową technikę pozwalającą latać wyżej i dalej.

Zawodnicy weszli na obiekt. Wszyscy przygotowali się do swoich zadań i na skocznię mógł już wjechać pierwszy zawodnik - Ziutek. Po opuszczeniu windy szybko stanął na belce umieszczonej w najwyższym punkcie i rozpoczął tradycyjne porzygotowania do skoku. Po poprawieniu gogli, podrapaniu się po klacie i charakterystycznym stuknięciu kolanami z całych sił odepchnął się od belki. Pierwsze problemy napotkał przy wyjściu z progu, chwycił boczny wiatr i niewiele już mógł osiągnąć. Mimo tych niewielkich problemów udało mu się osiągnąć upragniony cel, przeskoczył punkt K o całe 4m. Wynik nie jest rewelacyjny, ale biorą pod uwagę niezbyt korzystne warunki, trzeba się cieszyć - wielki bowiem potencjał drzemie w tym zawodniku.
Kolejnym zawodnikiem, który pojawił się na belce był Mateusz Suszek. Ten bez będnych ceregieli odbił się od belki i poszybował. Szybki zjazd, dobre wyjście z progu i … coś niesamowitego, zawodnik wzniósł się w górę i szybował przez długi czas. Stadion zamarł, choć gdzieniegdzie słychać było okrzyki tych mnie trzeźwych sarmatów, a nasz zawodnik przeleciał punkt K wysoko nad ziemią, leciał jeszcze całkiem sporo i pięknie wylądował na 244m. Wszystkim na usta cisły się jedne słowa: “Skąd on się kurde wziął? Czemu on jest w kadrze B? Kim on w ogóle jest?” Na te pytania jednak nikt nie był w stanie udzielić odpowiedzi.

W międzyczasie na belce pojawił się … sam trener. Zapewne chcąc pokazać, że i on potrafi pięknie szybować. Odbił się od belki, wyszedł z progu i poszedł. Zapewne chiał wypaść zbyt dobrze, skończyło się to jedynie dobry skokiem. Skok na odległość 233m niestety nie mógł się równać ze skokiem jego poprzednika. Zdenerwowany do reszty Mistrz Księstwa Sarmacji szybko wysłał kolejnego zawodnika na skocznię.

Kolejnym zawodnikiem był człowiek z tajemniczym pseudonimem … Ojebejbe. Nikt nie wiem co to znaczy i skąd to się wzięło. Lecz dziś wszyscy zastanawiali się nad jednym - jak daleko uda mu się skoczyć i czy pokaże coś rewelacyjnego, coś czym będzie mógł zabłysnąć. Całość skoku wykonana nad wyraz poprawnie. Skok na odległość 232m zalicza się do jednego z lepszych skoków tego młodzieńca. On także ma duży potencjał by walczyć, by zmagać się, by być z każdym dniem co raz to lepszym zawodnikiem. Byle tylko sława nie uderzyła mu do głowy.

Ostatni zawodnik jaki pojawił się na skoczni to znany Saramta - Fenrir. Ten najdłużej ze wszystkich skoczków szykował się do oddania swego skoku. Przed samym skokiem machał do kamery i krzyczał coś - zapewne pozdrawiał swą nową żonę. W końcu jednak ruszył. Prędkość osiągnięta na progu nie była zbyt zadawalająca, jednak pokaz techniki nadrobił te drobne ubytki. Przy lądowaniu zdarzył się jednak niezbyt miły wypadek - Fenrir ugiął się z lekka i do szatni poszedł lekko kulejąc nalewą nogę. Jak się później okazało nic strasznego się nie stało, nasz zawodniczek, dalej będzie mógł skakać i zdobywać sławę.
W czasie drugiej serii wiele się nie zmieniło. Testowana była nowa technika, zawodnicy oddawali swoje skoki. Jedyne co warte uwagi to fakt, że Piotr Soboń pobił tymczasowy rekord Mateusza Suszka, skok na odległość 245m, pobił dotychczasowy rekord o 1m. Inna rzecz warta uwagi to chwilowe załamanie się Fenrira. Zawodnik oddał tak mizerny drugi skok (na odległość 144m), że trener ze złością na twarzy jeszcze dwa razy odsyłał go na obiekt i kazał mu skakać póki ten nie osiągnął przyzwoitego wyniku.

Po wszystkich skokach zawodnicy i trener udali się do szatni, gdzie trener przekazał wszystkim wyniki soków. Krążą pogoski, że wrzaski i krzyki słychać było w całym Zielonyborze. Kibice oglądający widowisko na stadionie pozostali do wieczora gdzie wraz z mieszkańcamy Zielonyboru jedli, pili i bawili się do późnej nocy.

Z bardzo mroźnego Zielonybotu, komentował to dla państwa, wasz ulubiony komentator, Piotr Soboń Gb.Ottis


Mar 14 2006

Jakiego złego mieliśmy MSZ.

Tak wiele ostatnio padło słów, w których przeciwnicy polityczni Narodowego Związku Monarchistycznego, starali się za wszelką cenę zdyskredytować ich rządy. Pewna ich (przeciwników) część, bezpardonowo zaatakowała diuka Kościńskiego, będącego Ministrem Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji. Zarzucono mu brak jakichkolwiek działań, zarzucono mu niekompetencję i nic nie robienie.

Nie dalej jak dwa tygodnie temu okazało się, że niemożliwe stało się faktem, i doszło do spotkania się MSZ Królestwa Scholandii, z MSZ Księstwa Sarmacji. Warto zaznaczyć, że było to pierwsze spotkanie od bardzo dawna, oraz, co chyba ważniejsze, była to pierwsza zagraniczna wizyta nowego MSZ Królestwa Scholandii. Jakkolwiek nie oceniać tej wizyty w kryteriach nadal żyjącego antysarmatyzmu i antyscholandyzmu, była ona wielkim sukcesem MSZ Księstwa Sarmacji, w tym i samego diuka Kościńskiego.

Z drugiej zaś strony - nasz Partner Strategiczny - Mandragorat Wandystanu, jest coraz bliższy i coraz bardziej skłonny połączyć się ponownie z Księstwem Sarmacji w jeden organizm państwowy. Dzisiejszy “Dziennik Grodziski” przynosi nam sensacyjną odezwę Mandragora ppłk Michasia Winnickiego, nawołującą Sarmatów z Wandystanu do połączenia się ze swoimi braćmi w Sarmacji. Zdarzenie bez precedensu. Wiadomo, bowiem, że o ile Mandragor Piotr Krupiński od dawna był tej idei zwolennikiem, tak u Mandragora Winnickiego poklasku ona nie zyskała. Do wczoraj. I pojawia się w związku z tym pytanie: czy to byłoby możliwe bez skutecznie realizowanej polityki zagranicznej Księstwa Sarmacji?

Odpowiedź jest prosta: nie, nie byłoby możliwe. Polityka Zagraniczna to nie teatr, do znudzenia powtarzam w ostatnich. Polityka Zagraniczna, i podejmowane na jej kanwie działania, są często działaniami na swój sposób “ukrytymi”. Celem żadnego państwa, no może poza Cesarstwem Leblandii, nie jest stanięcie przed publicznością, odegranie teatrzyku ku uciesze widzów, i zgarnięcie laurów w postaci sukcesów międzynarodowych. Gwarantuję, że takie działanie pierwszemu państwu, które tak postąpi, wstyd, sromotę i poważny spadek pozycji międzynarodowej. Tym właśnie straszy nas kandydat SPD na Kanclerza i MSZ.

Polityka Zagraniczna często chowa się za parawanem niezwykle enigmatycznego pojęcia, jakim jest “Racja Stanu”. To przez Rację Stanu takie, a nie inne, działania podejmują rządy na arenie międzynarodowej, w stosunkach bilateralnych, i multilateralnych. To przez Rację Stanu taką, a nie inną, rolę przyjmują Państwa na forach międzynarodowych organizacji. Racja Stanu jest narzędziem potężnym. W jej imieniu można zdziałać niemalże wszystko. A w zasadzie wszystko, o ile te działania pozostaną w ukryciu.

Polityka Zagraniczna jest splotem wielu interesów wyrażanych przez wielu, tej swoistej gry, uczestników. Jest jak poker. Interesy, nawet najbliższych współpracowników, bywają często sprzeczne. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy bliscy przyjaciele, deklarujący strategiczne partnerstwo i współpracę, nagle stają do siebie w opozycji i żadne z nich nie chce ustąpić. Partnerstwo owo, kolokwialnie mówiąc, szlag trafia. W Polityce Zagranicznej nie ma sentymentów, i o tym w pierwszej kolejności należy pamiętać.

Diuk Kościński, chciałoby się rzec, musi zostać. Działania MSZ Księstwa Sarmacji doprowadziły w ostatnich miesiącach do uporządkowania naszych relacji z naszymi zagranicznymi partnerami, a przede wszystkim scementowały Strategiczne Partnerstwo z Mandragoratem Wandystanu, i chyba najważniejsze - doprowadziły do nowego otwarcia w stosunkach z Królestwem Scholandii. Racją Stanu Księstwa Sarmacji jest współpraca z tymi krajami, a nie ich zwalczanie. Diuk Kościński, w realnym życiu, jest bardzo zajętym redaktorem jednego z, najbardziej szanowanych na świecie, dzienników. Nie może być w KS tak często, jak wielu z nas by chciało. A mimo to, swoje obowiązki diuk wypełniał dobrze i wzorowo. Diuk Kościński, chciałoby się rzec, musi zostać.