Apr 23 2006

O “nadpobudliwym seksualnie Łoskot(cie)” - dla WT opowiada Kanclerz von Kiechajas.

Wieści Teutońskie zapraszają do lektury wywiadu z Kanclerzem Rządu Księstwa Sarmacji. Wywiad przeprowadziliśmy po najtrudniejszych, od dawna, wydarzeniach dla Księstwa Sarmacji. W najbliższym czasie przedstawimy Państwu rozmowy z kolejnymi osobistościami. Rozmawiał redaktor Robert Janusz Czekański.

WT: Witam Pana serdecznie! Jak samopoczucie w dniu dzisiejszym?

Dzień dobry Panie Redaktorze. Sampoczucie świetne, wszystko przez weekend. Nawet pies nie kradł mi pościeli w nocy. Coś niebywałego.

WT: Sypia Pan z psem? Czy to Pańska ulubiona maskotka, czy też może jest nią coś innego?

Tzn. dementuję jakobym sypiał z psem. Pies czasem wchodzi nad ranem do pokoju i kradnie moją pościel. Dementuję również jakoby pies był moją ulubioną maskotką. Moją ulubioną maskotką jest Łoskot.

WT: Co to jest Łoskot? Nazwa co najmniej dziwna…

I pluszowe smoki jeszcze, ale mniejsza z nimi… Łoskot to… w sumie raczej nie chciałby Pan wiedzieć. Jest nadpobudliwy seksualnie, wie Pan…

WT: Chciałbym i nasi czytelnicy też. Proszę mówić. Śmiało.

No dobrze… Łoskot działa na zasadzie zjawiska - kiedy coś nas zaskoczy, zniesmaczy to spadamy z krzesła, rozumie Pan. Ja natomiast nie, ja upadam z Łoskotem na ziemię. Następnie Łoskot wstaje zapinając spodnie, a ja z bolesną miną i kaczym chodem wracam na miejsce. Czasem bywa odwrotnie, ale to wszystko zależy od posadzki.

WT: Eeee…

Prosił Pan żebym się podzielił to się podzieliłem… to dość traumatyczne ;p

WT: Może z innej beczki. Jak ocenia Pan kryzys w wyniku którego sprawuje Pan dziś funkcję Ministra-Kanclerza?

Ach, a już się rozkręcałem… No ale dobrze, kryzys oczywiście oceniam źle. Tak jak pisałem w expose, niedobrze robiło się od tych wszystkich wyzwisk i całej złej woli od jakiej kipiał niemal każdy post na LDKS. W zasadzie uważam to za gorsze zjawisko od niedziałającego Rządu. Rządów jest wiele, atmosfera na LDKS jedna.

WT: [Cisza...]

Panie Redaktorze?

WT: Ten Łoskot…

WT: Zła wola jednak odeszła… pojawiło się porozumienie. Co, pańskim zdaniem, na nie wpłynęło?

Pożyczyć go Panu? Porozumienie - z pewnością dobra wola obu stron. Wydaje mi się, że po prostu w pewnym momencie po obu stronach ktos powiedział “Nie! To nie pomoże Sarmacji, przerwijmy to szaleństwo!” - pojawiły się zmiany na stanowiskach kierowniczych obu partii, zaczęły napływać propozycje pojednawcze. Udało się.

WT: Jak wpłynęła na to właśnie zmiana przewodniczących?

Nie mam wiedzy jak było w NZM, ale ze strony SPD wyglądało to tak, że przewodniczącego nie było, a v-ce w ogóle nie działał. Zatem musiało dojśc do wyboru nowego, został nim pan Kaczyński i od razu zaczął dążyć do zaktywizowania partii i kompromisu z NZM. Wtedy też napłynęła pierwsza propozycja koalicji od NZM, którą gruntownie przemyśleliśmy i zaproponowaliśmy własną - zaowocowało to rozmowami, których efekt już znamy.

WT: Jest Pan członkiem SPD. Dlaczego?

Tak, jestem członkiem SPD. Miałem wtedy dość Sarmacji, chciałem wycofać się z życia publicznego i egzystować sobie jako obywatel na służbie w KSZ. Pewnego dnia napisał do mnie Wiktor hr. Szpunar i zapytał czy nie pomogę mu w tworzeniu partii. Poznałem skład, program i zgodziłem się - uważałem, że warto dać tym ludziom szansę, że mogą stworzyć dobry Rząd. Była to też ciekawość czegoś nowego, w końcu NZM miało rządziło 3 kadencje. Chciałem im zatem pomóc w osiągnięciu celu.

WT: I jak ten osiągnięty cel ocenia Pan dziś?

Nie było mnie w Sarmacji podczas kampanii wyborczej z kilku powodów i nie widziałem co się wtedy działo. Po powrocie jednak obraz był zaskakujący - 7 posłów, Rząd, szerokie kadry - nie miało prawa się nie udać! A jednak, IP okazała się być martwa, Rząd sparaliżowany wielofunkcyjnością i brakiem czasu poszczególnych członków, brutalne ataki opozycji - słowem: klęska.

WT: Czy w czasie tworzenia koalicyjnego Rządu, były sytuacje, że nie chciał się Pan osobiście na coś zgodzić? Na jakąś osobę, pomysł?

Chciałem Rządu koalicyjnego z NZM. To był dla mnie warunek, nie widziałem sensu w powtarzaniu historii z własnym Rządem. Nie wyszło nam, trudno, musimy szukać kompromisu by Księstwo nie było już dłużej sparaliżowane. Dlatego nie dopuszczałem możliwości Rządu tworzonego samodzielnie - w mojej opinii po prostu nie mieliśmy kadr. które mogłby zapewnić Księstwu sprawne funkcjonowanie.

WT: Odważne stwierdzenie. Ale zmieniając nieco temat. Odbywają się właśnie referenda w Sarmacji i Wandystanie. Jak głosował obywatel Kiechajas? I dlaczego tak, a nie inaczej?

Obywatel von Kiechajas zagłosował na “tak”. Moje poglądy na temat Mandragoratu ewoluowały wielokrotnie. Przypominam sobie swoją wściekłość gdy na stronie Sarmacji zawitała Wandea. Poznałem jednak MW z bliska, zakumplowałem się z paroma osobami i zmieniałem stopniowo swoje zdanie. Zagłosowałem na “tak” gdyż uważam, że taka sytuacja się może długo nie powtórzyć; dlatego że żądanie lepszych warunków od Mandragoratu jest po prostu niemożliwe - w moim odczuciu o lepszy kompromis byłoby bardzo trudno.

WT: Pojawiło się jednak bardzo dużo głosów, że warunki zjednoczenia, nie sama idea, są nie do przyjęcia. Co Pan sądzi na ten temat?

Tak jak wspominałem wcześniej, żądanie więcej od Mandragoratu jest po prostu niepoważne. Oni rezygnują ze swej suwerenności, a my narzekamy, że przybędzie nam trzech diuków, w tym dwóch nietykalnych. Osobiście uważam, że te warunki, mimo że nie są doskonałe, to są jak najbardziej do przyjęcia. Czy tak jest w istocie - zadecyduje Naród/Lud Pracujący Miast i Wsi.

WT: Wracając na chwilę na rodzime podwórko. Co sądzi Pan o tym co się wydarzyło ostatnio w sarmackiej Izbie Poselskiej? Odeszło z niej czterech członków SPD, zaś w ich miejsce weszły osoby, które startowały z listy wyborczej NZM. Tym samym, SPD utraciła większość w IP.

Cóż, przede wszystkim jestem wkurzony, że tak się stało. Zmarnowany został potencjał, który SPD posiadała w IP. Natomiast fakt zastąpienia nieaktywnych posłów na nowych posłów jest rzeczą naturalną - mam nadzieję że oni aktywnie spędzą obecną kadencję i tego im życzę.

WT: I już ostatnie pytanie. Czy prawdą jest, że planuje Pan ślub z Michasiem Winnickim, który od pewnego czasu pozostaje w stanie wolnym, i nazywa go Pan pieszczotliwie “Łoskot”?

Zaprzeczam tym informacjom. Wbrew krążącym plotkom, należę do mniejszości heteroseksualnej. I jakkolwiek Michasia lubię to Łoskotem on nie jest, nie był i nie będzie. I bardzo dobrze.

WT: Dziękuję Panu za wywiad.

I ja dziękuję. To co, pożyczyć go Panu?

WT: Nie, dziękuję…

W porządku, ale jakby Pan zmienił zdanie to wie Pan gdzie mieszkam. Do widzenia!


Apr 22 2006

“Paliłem też skręty z eukaliptusa…” - Michaś Winnicki w WT!

Wieści Teutońskie zapraszają do lektury wywiadu z Mandragorem Socjogramu. Wywiad przeprowadziliśmy po najtrudniejszych, od dawna, wydarzeniach dla Księstwa Sarmacji. W najbliższym czasie przedstawimy Państwu rozmowy z kolejnymi osobistościami. Rozmawiał redaktor Robert Janusz Czekański.

WT: Witam Pana serdecznie! Jak samopoczucie w dniu dzisiejszym?

Witam Pana Redaktora i p.t. Czytelników WT. Niezłe. Wczoraj spotkałem się z przyjaciółmi w Poznaniu, pierwszy raz odwiedzając to miasto. Na dwie godziny zaledwie, ale zawsze. Dziś byłem na spacerze. To trochę równoważy nerwy związane z procesem Zjednoczenia.

WT: Tak, o tym też porozmawiamy. Co Pan robił w Poznaniu?

Piłem Mirindę i wydurniałem się na potęgę. Głównie na Starym Rynku, ale i nad brzegiem Warty. Paliłem też skręty z eukaliptusa. Koledzy pili napoje alkoholowe.

WT: Ciekawe… Ale przejdźmy zatem do meritum wywiadu. Jaka maskotka jest Pańską ulubioną?

Myślę ;d

WT: Poczekam…

Niestety nie mam ulubionej maskotki. Zawsze wolałem humanoidy od zwierzątek.

WT: Misie pluszowe, albo, co ciekawsze, gumowe lalki, mają kształty humanoildalne, czyż nie?

Misie to raczej na upartego. Gumowe lalki nawet zdecydowanie. Ale jeśli już miałbym wybrać maskotkę, niech będzie to Eric Cartman. Chciałbym mieć pluszowego, niestety w sprzedaży uspołecznionej nie napotkałem. Może nakłonię Wandasztadzkie Zakłady Tekstylne im. Andreasa Baadera do rozpoczęcia produkcji.

WT: Dobrze. Proszę naszym czytelnikom powiedzieć, jak ocenia Pan wydarzenia, jakie miały miejsce w Księstwie Sarmacji przed zawarciem koalicji pomiędzy SPD i NZM?

Budziły we mnie uczucie niesmaku. Niektórzy uczestnicy życia publicznego zapomnieli, że państwa wirtualne to tylko zabawa. Skoro SPD wygrała wybory, należało dać jej porządzić. Nic by się z tego powodu nie stało. Nikt by nie umarł, nikt niczego nie stracił, świat by się nie zawalił. Ot, wyborcy oceniliby sprawę przy następnych wyborach. Pojawiły się jednak ostre ataki na nowy Rząd- zgadzam się, niedoskonały, ale mający teraz swój czas - oraz Referendum w sprawie jego odwołania. Instytucja moim zdaniem kretyńska. W cywilizowanych systemach konstytucyjnych nie przewidywana. Tak czy inaczej - dobrze, że skończyło się porozumieniem, a nie totalną wojną. Dobrze, że Kudła jest Kudłą, a nie Winnickim.

WT: Co by zmieniło, gdyby Kudła był Winnickim?

Zrobiłby najeżdżającym na niego jesień średniowiecza. Pragnę dodać, że to sytuacja czysto hipotetyczna. Winnicki Kanclerzem nigdy nie był. I, jeśli nawet dojdzie do Zjednoczenia, nigdy nie będzie. Z braku ambicji i czasu.

WT: Sarmackie dzieci widzą w Winnickim takiego fajnego dziadka mroza. Nie uwierzą w to co Pan powiedział. Ale kontynuując. Jak ocenia Pan sam fakt dogadania się NZM i SPD? Jaki wpływ na to miały zmiany przewodniczących obu partii? Czy to chłodna kalkulacja polityczna, czy coś więcej?

Myślę, że ze strony SPD to chęć zatarcia negatywnej opinii, jaka w Sarmacji na ich temat powstała po nienajefektywniejszych rządach. Ze strony NZM chęć powrotu do władzy, bo partia ta bez władzy czuje się bardzo niedobrze. Z pewnością szczera jest u wielu działaczy obu partii intencja zatarcia kłótni i podziałów.

WT: A jak ocenia Pan rolę Pana Kudły w działaniach SPD, wynikach SPD , i wreszcie, klęsce SPD?

Pan Kudła to bardzo fajny, inteligentny chłopak. Jednak władza najwyraźniej go przerosła. Brak mu doświadczenia i grubej skóry. Ale za rok, dwa, może być najlepszym politykiem sarmackim. Jest zdolny i uczy się szybko.

WT: Co sądzi Pan o tym co się wydarzyło ostatnio w sarmackiej Izbie Poselskiej? Odeszło z niej czterech członków SPD, zaś w ich miejsce weszły osoby, które startowały z listy wyborczej NZM. Tym samym, SPD utraciła większość w IP.

Szczyt żenady. SPD pokazała swoją ogromną słabość. To kolejny argument za głoszonym przeze mnie od lat, jeszcze za czasów działania w Sarmacji, postulatem - wprowadzenia ordynacji proporcjonalnej do IP. W ordynacji większościowej prawdopodobieństwo wejścia do IP zombie tylko dlatego, że startują z rekomendacji zwycięskiej partii jest znacznie większe.

WT: Wszystko wskazuje na to, że już niedługo Księstwo Sarmacji będzie miało nową ordynację. Zmieńmy nieco temat. Trwa referendum zjednoczeniowe. Jak głosował obywatel Winnicki i dlaczego tak, a nie inaczej?

W referendum zjednoczeniowym obywatel Winnicki głosował na tak. Uważam, że wszystkie urazy z czasów naszej secesji zostały uleczone, a wątpliwości wyjaśnione. Obecnie utrzymywanie dwóch konkurujących ze sobą państw, które od dłuższego czasu ściśle ze sobą współpracują, których obywatele uczestniczą w dyskusjach na obu LD i w obu bramach, często czując się z każdym z tych państw związani jest nonsensem. Lepiej coś robić razem, nie udając, że żyjemy osobno.

WT: Zgadzam się. Pojawiło się jednak bardzo dużo głosów, że warunki zjednoczenia, nie sama idea, są nie do przyjęcia. Co Pan sądzi na ten temat?

Mam w sobie dużo idealizmu, ale jako polityka wandejskiego obowiązuje mnie realizm. Na mniej korzystne warunki nie byłoby wśród obywateli Wandystanu zgody. Nawet jeśli ja sam byłbym w stanie przystać na pewne ustępstwa, zostałyby one z pewnością odrzucone przez Wandów. Dlatego utrzymywałem - i wciąż utrzymuję - że Zjednoczenie na innych warunkach jest po prostu nierealne, zatem rozdzielanie idei od warunków jest objawem myślenia życzeniowego, podczas gdy w polityce trzeba twardo stać na ziemi.

WT: Jak Pan sądzi, dlaczego Pan Krupiński rzucił urząd Mandragora i zwyzywał Księcia Sarmacji od tyranów?

Dekameron Krupiński od niepamiętnych czasów pozostaje w niezgodzie z Księciem w dziedzinie rozwiązań prawno-ustrojowych. Jest też szczerym v-demokratą, obawiającym się nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednostki - stąd na przykład wprowadzenie Kolektywu Mandragorskiego jako ciała stojącego na straży porządku publicznego. Określenie “tyran” było jak sądzę nieszczęśliwe, ale nie wypływało ze złej woli, ale pragnienia działań na rzecz suwerenności Ludu. Obaj Panowie wyjaśnili sobie to nieporozumienie, zaś Dekameron przeprosił, mam więc przekonanie, że sprawę można odłożyć ad acta.

WT: I ostatnie już pytanie. Co tak na prawdę jest z Potterem i Malfoyem?

Ta nienawiść połączona z fascynacją mnie zastanawia. Mam nadzieję, że w ostatniej części Potter wreszcie go zerżnie. Albo odwrotnie, whatever. Chodzi o to, żeby wygrało Dobro i Piękno :)

WT: Odważnie. Dziękuję bardzo za wywiad.

Proszę uprzejmie :)


Apr 22 2006

Marszałek Kudła dotrzymał słowa - nowa IP

I słowo ciałem się stało. Wczoraj wygasł mandat poselski Małgorzaty s.d. Muzyk (SPD), którą zastąpił Michał kaw. Radecki (bezpartyjny). Dziś dowiedzieliśmy się, że swój mandat złożyła kolejna kobieta Demokratów Julia Brennan. Z opublikowanych wyników wyborów, wynika, ze na jej miejsce jest dwóch kandydatów z NZM: Kryspin bar. Bober-Czekański-Winnicki i Bartosz kaw. Janiczek-Chojnacki, którzy uzyskali identyczną liczbę głosów: 24. O tym kto zasiądzie w IP zdecyduje najprawdopodobniej losowanie.

Spełniły się więc słowa Marszałka Kudły, który obiecał w IP troje reprezentantów SPD, trójkę monarchistów i jednego posła bezpartyjnego. W rozmowie z naszym redaktorem potwierdził on, że przekonał panią Brennan do złożenia mandatu.

Dla “Wieści Teutońskich”
Błękitny Pumpernikiel


Apr 22 2006

“Nie mam ulubionej maskotki” - czyli pierwszy wywiad z Namiestnikiem Jakobem

Kilka dni temu, powrócił hucznie do Teutonii. Jemu come back’owi towarzyszyło wiele kontrowersji. Miał zostać Kanclerzem KS, dostał tekę Ministra Dziedzictwa Narodowego Sarmacji. Zastąpił również v-hr Hergemona na stanowisku Namiestnika Marchii Teutońskiej. Z Jakobem rozmawiał Błękitny Pumpernikiel.

B.P.: Witam

J: Witam. Z góry informuję, że nie mam ulubionej maskotki.

Ok:] Niedawno, dość kontrowersyjnie, powrócił Pan na fotel Namiestnika MT. Minęło kilka dni i… Co do tej pory udało się Panu zrobić?

Nikt chyba nie liczył, że w ciągu paru dni da się wiele naprawić, niemniej jednak poprawiłem numerację teutońskich aktów normatywnych, uchyliłem dwa niepotrzebne dekrety, cały czas pracuje nad stroną internetową, a także reformą Służb Bezpieczeństwa. Jutro powinna pojawić się nowa strona Kanclelarii Namiestnikowskiej. Wczoraj ukończyłem projekt dekretu o Teutońskim Holdingu Przemysłowym oraz o estymie obywatelskiej.

Dwa niepotrzebne dekrety - mógłby Pan przyblizyć ich treść?

Dekret o Służbie Bezpieczeństwa, która to w najbliższym czasie powinna ulec gruntownym refomom oraz dekret o tytułach honorowych, ktore to albo znikną w ogóle, albo pojawią się w zupełnie innej formie.

Jak ocenia Pan rządy v-hr Hergemona?

Nie było tak źle, jak wydawało mi się jeszcze pare tygodni temu.

Co było złe, a co dobre?

Cóż, bez wątpienia poważnie spadła aktywność mieszkańców i władz Teutonii. Rządy W. Hergemona cechowała jednak stabilność i względny spokój.

Czym Pana polityka bedzie różnić się od rządów Kaxia?

Przede wszystkim będzie to polityka bardziej stanowcza i konsekwentna. W Teutonii przyszedł już czas na reformy odwlekane od bez mała roku.

Jak ocenia Pan Radę Marchii pod dowództwem Kanclerza Deca?

O ile nie mam żadnych zastrzeżeń co do działalności Kanclerza Deca, to poczynania pozostałych członków Rady Marchii pozostawiają wiele do życzenia.

Czy nie jest tak, że to Kanclerz odpowiada za swój Rząd? Czy będzie Pan nalegał na zmiany personalne w Radzie?

Zmiany personalne są nieuchronne. W sprawach kadrowych mamy z Kanclerzem podobne zdanie.

A kiedy można się ich spodziewać? Zdradzi Pan z których resortów jest Pan najmniej zadowolony?

Żaden z Ministrów nie wypełnia swoich obowiązków w sposób wystarczający. Myślę, że zmiany nastąpią w najbliższych dniach.

Niedawno Rząd Gelloni uchwalił 6 libertów tygodniowo dla każdego z Ministrów. Co sądzi Pan o podwyżkach w Radzie?

Myślę, że pieniądze jakie zarabiają Ministrowie powinny być adekwatne do wyników ich pracy.

W tamtym roku ktoś “rozsadził” serwer MT… krążyły plotki, że to Pana sprawka…

Zależy co rozumieć przez słowo “rozsadził”.

Strona MT zniknęła i zmieniono hasła do niej. Ówczesny Namiestnik, musiał odtwarzać ją z kopii utworzonych wcześniej. To Pan?

To całkiem możliwe.

Czyli… to Pan? Dlaczego?

Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Nie jestem w stanie udzielić wyczerpującej odpowiedzi.

Przejdźmy teraz do Księstwa Sarmacji. Jak to było z fotelem Kanclerza dla Pana?

Myślę, że ściślejszych informacji mogą udzielić władze SPD.

Jest Pan członkiem SPD?

Nie, jestem bezpartyjny.

A do której partii Panu bliżej? SPD czy NZM?

Do obydwu jest mi jednakowo daleko.

Został Pan MDN. Juz krążą plotki, że jak ostatnich 10 szefów tego resortu, będzie Pan nie aktywny…

Przekonamy się o tym kiedy zakończe swoje urzędowanie.

A co do tej pory zrobił Pan w MDN?

Obecnie pracuję nad rozporządzeniem dotyczącym klasyfikowania zabytków, niemniej jednak jakiekolwiek działanie utrudnia mi to, iż do tej pory nie otrzymałem nawet dostępu do serwera MDN.

Pracuje Pan w Rządzie z ludźmi NZM, którzy jak wiadomo nie przepadają za Panem. Jak odnosicie się do siebie i jak wyglądają wasze kontakty?

Jak na razie nie było żadnych kontaktów.

A jak odniesie się Pan do zarzutów, że jest Pan pospolitym przestępcą? Chodzi o wypowiedzi RCA na LDKS?

Cóż, nie chciałbym się wypowiadać w tej sprawie, ale nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że ja w przeciwieństwie do Roberta nigdy nie zostałem skazany w procesie karnym.

Kto jest dla Pana największym autorytetem w Księstwie?

Myślę, że kwestia autorytetów jest sprawą osobistą i nie będę wypowiadał się w tej sprawie. Choć odpowiedź nasuwa się sama.


Dziękuje za wywiad

Ja również.


Apr 21 2006

“Gumowa przepychaczka od ubikacji” - czyli poważny wywiad z baronem Bober.

Wieści Teutońskie zapraszają do lektury wywiadu z baronem Bober. Znanym i lubianym powszechnie szlachciem gellońskim. Wywiad przeprowadziliśmy po najtrudniejszych, od dawna, wydarzeniach dla Księstwa Sarmacji. W najbliższym czasie przedstawimy Państwu rozmowy z kolejnymi osobistościami Księstwa Sarmacji. Rozmawiał redaktor Robert Janusz Czekański.

WT:
Witam Pana serdecznie! Jak samopoczucie w dniu dzisiejszym?

Witam! Wybrał Pan dobry dzień - dzisiaj czuję się naprawdę dobrze.

WT: Cieszę się niezmiernie. Przejdźmy zatem do meritum wywiadu. Jaka maskotka jest Pańską ulubioną?

Gumowa przepychaczka od ubikacji. To coś wspaniałego mieć ją przy sobie, czuś jej ciepło. Od początku, już od pierwszego wejżenia wiedziałem, że to jest ONA.

WT: Rozumiem. A proszę mi powiedzieć, jak ocenia Pan wydarzenia jakie miały miejsce w Sarmacji przed zawarciem koalicji pomiędzy NZM i SPD?

Sytuacja wyglądała źle, a nawet bardzo źle. SPD nieudolnie prowadziło swoją politykę nie umiejąc przy tym stworzyć sprawnego Rządu, a także Izby Poselskiej. Chodź głównie nie byłem “za” koalicją NZM - SPD, teraz cieszę się, że Partię wspólnie stworzą nowy Rząd, który wreszcie - sądząc po osobach, jakie się w nim znalazły - będzie mógł działać.

WT: A jak ocenia Pan sam fakt “dogadania” się NZM i SPD? Jaki, pańskim zdaniem, miała wpływ na to zmiana Przewodniczącego NZM i SPD?

Moim zdaniem kluczowym elementem “dogadania się” NZM i SPD była zmiana przewądniczącego “Demokratów”. Myślę, że gdyby nie to, nie doszłoby do koalicji pomiędzy tymi dwoma ugrupowaniami.

WT: Czy to oznacza, że postawa Pana Kudły, tak ostro przez NZM krytykowana, była tym, co od początku blokowało jakiekolwiek porozumienia?

Raczej postawa hr. Szpunara i p. Kudły - w gruncie rzeczy myślę, że to oni razem prowadzili tą partię. Myślę również, że Pan Kudła przesadził mówiąc, że powodem, dla którego chciałby on odbudować Rząd byłoby zachowanie jego dobrego imienia. Sądząc po nastawieniu SPD do NZM, przed zmianą Przewodniczącego koalicji raczej by nie było.

WT: Jak zatem ocenia Pan wybór Pana Kudły na Marszałka Izby Poselskiej? Czy przyniesie to ożywienie w Izbie?

Pan Kudła już raz pokazał, na co go stać. Niestety, ale nie zdołał prowadzić ani Rządu, ani Izby Poselskiej (zastępował już przecież hr. Szpunara na stanowisku Marszałka), co wg mnie wskazuje na to, iż teraz również nie uda mu się odbudować Izby. Ale… Dajmy szansę - i tak przecież większa część kadencji minęła w ciszy i spokoju w sali obrad Sejmu.

WT: Co Pan sądzi o wejściu do IP dwóch przedstawicieli NZM?

To dobrze, że tak się stało. Już widać zresztą tego rezulaty - Posłowie z ramienia tejże Partii zdążyli prześcignąć już w kilka dni ilość postów na LDIP od Posłów SPD, którzy “siedzą” w Izbie już od początku kadencji, nic zresztą nie robiąc. Sądzę, że wejście do IP dwóch Posłów NZM ożywi przynajmniej trochę Sejm, jednak nie zapominajmy, że i tak aktualnie większość posiada SPD, mogąc skutecznie blokować pracę.

WT: Dobrze, zmieńmy nieco temat. Trwa referendum na temat zjednoczenia Sarmacji i Wandystanu - jak głosował, albo jak zagłosuje Obywatel Bober? No i dlaczego?

Obywatel Bober już zagłosował. Przeciw. Nie podobają mi się - podobnie zresztą jak NZM - przede wszystkim dodatkowe uprawnienia i inne “wodotryski” dla Mandragorów i Wandystanu.

WT: NZM zdaje się nie wyraziła się jednoznacznie za, lub przeciw, zjednoczeniu. Czy sądzi Pan, że w sytuacji tak dużej krytyki warunków zjednoczenia, może ono dojść jednak do skutku? Innymi słowy - czy referenda w obu krajach przejdą?

Władza i tak zrobi to, co zeche. Sądzę jednak, że powinna zastosować się do woli Narodu - jeżeli on nie będzie chciał zjednoczenia, to dlaczego takowe miałoby się odbyć?

WT: Prawie ostatnie pytanie. Jak Pan ocenia pracę Prezesa PAMP?

Źle.

WT: Źle? Dlaczego źle?

Weźmy na przykład ostatnie ustanowienie moderacji p. Śliwie. PPAMP nie przedstawił żadnego uzasadnienia, a w dodatku w upomnieniu, (dodam jeszcze, że hr. Szermiński pokazał tylko JEDNO upomnienie) nie przedstawił dokładnej sprawy - skąd nowy mieszkaniec Sarmacji po zapisie na LDKS może wiedzieć o obowiązujących zadaniach? Czy PPAMP tego nie zauważył? Swoją drogą, uważam również, że zbyt “ostro” potraktował wypowiedzi hr. Chojnackiego dając mu tak dużą moderację…

WT: I ostatnie, najtrudniejsze pytanie. Dlaczego gumowa przepychaczka od ubikacji?

Mówiłem już - jej ciepło czuć przy każdym dotknięciu. Jej guma wyraża więcej słów, niż nawet Pan pisząc w każdym poście trzy zdania… I wreszcie - ona jest tylko moja. Na zawsze.

WT: Dziękuję za wywiad.

Ja również.