Nr 35
Arona, grudzień 2004
PWW "PRASA"
© RK v 3.0
kontakt: debrolle@poczta.fm

Wkładki:
redakcja
reklama / ogłoszenie
współpraca

archiwum    |    salon prasy

  strona  1  2  3  4  5  6  7  8  9

Najjaśniejsza
spółdzielnia

    W ostatnich tygodniach mieliśmy okazję obserwować zmiany na najwyższych stołkach w Królestwie. Edward Książę Wojny uznał, że już się wypalił, że mu opadły moce witalne i intelektualne, że czas na wymianę kadry Rządu Najjaśniejszego. Zmiana owa przypomina mi nieco pezetpeerowską wymianę pokoleń. Oto Premierem został były minister w rządzie Księcia (człowiek Stronnictwa Prowincjonalnego: chłopaki zagarną przy okazji kilka ministerstw dla siebie), jego zagorzały poplecznik. Różnicy nie widzę.

    Skład rządu to klasyczny układ koalicyjny Stronnictwa Prowincjonalnego i "Rojalistów" (z nazwy i szyldu). DPM jako partia dawno już przestała mieć znaczący wpływ na Królestwo, o Koronie już nie wspomnę. Prawdziwą partią monarchistyczną jest zatem SP. Jego funkcjonariusze zasiadają i w Izbie Poselskiej i w Rządzie Najjaśniejszym. Wymiana w tym ostatnim skutkowała miękkim lądowaniem oligarchicznej spółdzielni Najjaśniejszego: stworzono dworek z prawdziwego, ciemnogrodzko - średniowiecznego, zdarzenia. Poplecznicy, chwalący chwałę Pana, otrzymali uwite gniazdko, by mieli miejsce, w którym będą mogli wylać swoje pamflety i poematy na cześć Najjaśniejszego. Merdanie ogonkiem na czyjś widok stało się nie tylko normą, ale wyrazem dobrego tonu i taktownego postępowania, wszak Najjaśniejszy może się rozzłościć, a wtedy...

    Powiedziałbym, że Dreamlandem rządzi koteria o charakterze królewskim. "Rojaliści" są tylko przygrywką, marginalnym dodatkiem, by nie powiedzieć, że zapewnia murzynów do harówy w ministerstwach. A wiadomo, jak to w naszej krajowej mentalności – murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Pamiętajcie moje słowa, monarchiści!

    Partie demokratyczne (jak Partia dla Obywateli, DPD i wreszcie zgnojona i rzekomo umoczona w aferach i aferyjkach SPD) albo już zdechły, albo, że tak plastycznie zobrazuję, znajdują się w stanie, który można określić mianem siekiery w plecach (nawet nie noża).

    Przed nami okres rozwoju Królestwa! Wszystko było, jest i będzie okay! Dreamland kwitnie i będzie się rozwijał! Powyższe stwierdzenia można przeczytać w pewnym organie prasowym rządzącej kliki lub na forum publicznym. Ja to widzę inaczej – goebelsowskie pierdu, pierdu – woda z mózgu. Niewielu już ludzi w tym wirtualnym Edenie pozostało, którzy myślą inaczej i inaczej widzą funkcjonowanie państwa.

    Na koniec mojej wielowątkowej, wyssanej z lewego palca i chaotycznej wypociny dodam, że żyję nadzieją na lepszą rzeczywistość, na diametralną zmianę obrazu Dreamlandu. Liczę również, że będą prezentowane fakty, a nie teksty gadającej głowy z niebieskiego OKIENKA...

(William Cromwell)

Tajemnica poliszynela czy teoria spisku?
Dreamland nie jest państwem demokratycznym

    Moja wypowiedź z pewnością nie będzie ani specjalnie apolityczna, ani upolityczniona. Sądzę, że warto spojrzeć na nią jako moją osobistą percepcję obrazów, które można zaobserwować w naszym Królestwie. Wszelkie sformułowania dotyczące zasady państwa demokratycznego – państwa prawa pochodzą z literatury o charakterze politologicznym. Punktem wyjścia dla mojej rozprawy jest stwierdzenie, że zasada funkcjonowania państwa prawa jest określeniem mechanizmu działania państwa demokratycznego. W moim artykule będę poruszał wyłącznie te aspekty, które potwierdzają tezę zawartą w tytule.

    Państwo prawa to państwo, w którym administracja publiczna podlega kontroli. W Dreamlandzie możemy jedynie zaobserwować kontrolę (czy zawsze?) organów funkcjonujących na zasadzie przełożonego, np. Król – Premier, Premier – Minister. Istnieje również możliwość udzielenia niewiążącego votum zaufania dla ministra w Rządzie Królewskim przez Izbę Poselską. Niestety nie ma żadnej instytucji, która kompleksowo i terminowo kontrolowała by wszelkie organy oraz sama podlegała kontroli (taki NIK).

    Istnieją pewne prawne gwarancje rządów prawa – ustrojowe, legislacyjne i proceduralne. Niestety z moich obserwacji wynika, że tylko zasady legislacyjne są zachowane w Królestwie.

    Pierwsza gwarancja ustrojowa mówi o podziale władzy. Konstytucja Królestwa Dreamlandu zawiera go w artykule 3. Autorem tej koncepcji jest oczywiście Charles Louis Montesquieu. Rozdzielił on władzę prawodawczą (ustawodawczą – tworzącą prawo), wykonawczą (realizującą prawo) i sądowniczą (egzekwującą prawo). Myślę, że ciekawym będzie zestawienie pewnych faktów z koncepcją autora, otóż:

    Kolejna gwarancja ustrojowa to legalnie i swobodnie działająca opozycja. Niewątpliwie istnieją pewne trudności we wspomnianej "swobodzie". Działacze opozycyjni odsuwani są od pełnienia wszelkich urzędów federalnych, nie mają wpływu na państwo. Osoby posiadające kwalifikacje nie są wysyłane na placówki dyplomatyczne, ponieważ są członkami partii opozycyjnej (William Cromwell). Posłowie opozycji w Izbie Poselskiej nie mogą oprzeć się sztywnej koalicji DPM – SF, projekty opozycji idą często w zapomnienie lub do kosza.

    Ważną gwarancją jest niezbywalna wolność obywatelska. W apelacji do wyroku pierwszej instancji Prokurator Generalny (SF) zażądał dożywotniego pozbawienia mojej osoby praw publicznych (sic!).

    Niezawisłość sądów w Dreamlandzie jest fikcją. Jego Królewska Mość, posiadający władzę ustawodawczą i wykonawczą, ma również sądowniczą. Prokrator – Premier – Przewodniczący SF wnioskuje o ukaranie – sojusznik i guru karze.

    Równie istotne są gwarancje proceduralne. Wieloinstancyjność trybu rozstrzygania spraw nie jest zachowana. Przykłady: Król – Prezes SK orzeka w I instancji, w II również; Minister Svoboda odmawia pracy Cromwellowi w MSZcie, Premier potwierdza opinię, Król również – gdzie instancja odwoławcza?

    Pięknym jest stwierdzenie "domniemanie niewinności oskarżonego". Sąd Królewski tej zasady nie stosuje. Dowody w "procesie Jasińskiego" są poszlakami wraz z komentarzem prokuratorskim, nie zaś niepodważalnym materiałem. SK nie rozstrzyga również faktów na korzyść oskarżonego – dla Prezesa SK jest bez znaczenia opinia biegłego – Eryka – o niemożności stwierdzenia, że Jasiński i spółka to jeden komputer (w skrócie).

    Próbowałem zadać kilka ciekawych i istotnych z punktu widzenia obrony pytań markizowi Svobodzie – świadkowi w "procesie Jasińskiego" – niestety, bezskutecznie. Sąd Królewski widać uznał, że "prawa oskarżonego w procesie karnym" Jasińskiego nie dotyczą, a dokładnie jako niezwiązane bezpośrednio z przedmiotem rozstrzygnięcia (cyt. z "Zarządzenia Sądowego Jego Królewskiej Mości z dnia 13 września 2004 r.").

    Dreamland nie posiada żadnej instytucji, która mogła by dokonać oceny danego aktu prawnego pod względem zgodności z konstytucją i innymi aktami prawa. Nie obowiązuje również zasada badania decyzji w zgodności z obowiązującym prawem.

    Szybko przeskakując do innego aspektu demokratycznego państwa dochodzę równie szybko do wniosku, że Dreamland nie jest państwem pluralistycznym, jest tworem, w którym kwitnie monizm polityczny. Jest to zjawisko typowe dla państwa totalitarnego lub autorytarnego. Podstawowym jego założeniem jest skupienie ośrodka władzy – centrum decyzyjnego w jednym miejscu. W przypadku KD jest to niewątpliwie Król i świta (Dwór Królewski, Rząd Królewski, działacze SF i niektórzy DPM). Powyżej wykazałem zależności między tymi instytucjami. Teoria mówi, że właśnie współzależności między wodzem, grupą osób lub partią polityczną pozawalają na przekazywanie poleceń każdej komórce społecznej.

    Moje rozważania z pewnością nie mają charakteru naukowego. Nie są bowiem pozbawione subiektywizmu. Również budowa pracy, zakres tematyczny, wielowątkowość i osobiste "badania" sprawiają, że jest to jedynie moja propozycja, koncepcja, którą, myślę, warto wykorzystać do debaty, a może do zamyślenia. Przedstawiłem pewną koncepcję, która mam nadzieję pozwoli, by jednostronne postrzeganie Dreamlandu zostało pozbawione możliwości widzenia tzw. drugiego lub trzeciego dna. Nie zieję patosem, nie "otwieram oczu" ani nie pytam "Co z tym Dreamlandem?", jedynie sugeruję.

(Bartłomiej Jasiński)

    Uwaga! Socjaldemokratyczna Partia Dreamlandu utworzyła specjalny fundusz, służący wspieraniu inicjatyw o charakterze gospodarczym oraz stypendialny. O dofinansowanie mogą ubiegać się Obywatele Królestwa posiadajacy biznes plan przedsięwzięcia. W przypadku studentów, którzy muszą opłacić czesne, konieczna jest informacja zwrotna o przyjęciu na studia płatne.

    Wszystkich zainteresowanych wsparciem finansowym funduszu zapraszamy do kontaktu pod adresem dpp@pf.pl, gdzie można uzyskać szczególowe informacje. Sprawozdania finansowe z działalności funduszu będą zamieszczane na oficjalnej stronie SPD: http://www.spdreamland.prv.pl.

Socjaldemokratyczna Partia Dreamlandu