I KWS: Wieś kolorów pełna
- March 2nd 2008
- Kongres Wsi Sarmackiej
W dniu 29 lutego odbył się I Kongres Wsi Sarmackiej. W ciągu najblizszych dni będziemy przypominać tym którzy nie mogli pojawić się osobiście, wygłoszone w jego trakcie występienia.
Na początek przemówienie aktywnej działaczki LRM “Kosynier” - Calisto “Winheart” Kami-Chojnackiej.
“Wieś kolorów pełna – tradycja, obrządki i kultura motorem rozwoju i wyróżnikiem Sarmackiej wsi.”
Wasza Książęca Mość,
Szanowni Zebrani.
Podczas dzisiejszego Kongresu poruszamy wiele niezwykle interesujących i ważnych dla
rozwoju sarmackiej wsi kwestii. Korzystając z okazji chciałam zwrócić Waszą uwagę, na sprawę zapomnianą, pominiętą, a mimo to nie mniej istotną.
Zanim przejdę do sedna, chciałabym Wam wszystkich zadać bardzo ważne pytanie: Co odróżnia sarmacką wieś od sarmackiego miasta? Odpowiedź na to pytanie, choć oczywista się wydaje, może sprawić sporo problemów osobie, która będzie chciała odpowiedzieć na nie bardzo dokładnie.
Ale zacznijmy może nie od tego jak jest, a jak być powinno. Nie od dziś wiadomo, że wieś rozwijać się powinna zupełnie inaczej niż miasto. Przemysł, który rozkwita w wielkich metropoliach, na wsiach ograniczony powinien być do minimum koniecznego. Nie trudno zauważyć, że w takim przypadku pojawia się problem zagospodarowania luki powstałej w skutek takiego ograniczenia. Według mnie można by ją wypełnić dzięki rozwojowi tradycji i kultury. W chwili obecnej nie ma żadnego ograniczenia prawnego, które pomogłoby władzom wsi skierować jej rozwój na właściwe tory, tym ważniejsza powinna być dla nas mentalność ludzka. Istotne byłoby zatem takie ukierunkowanie rozwoju sarmackich wsi, aby różniły się zasadniczo od miast.
Moja propozycja jest w zasadzie bardzo prosta i opiera się na modelu wsi realnych. Według mnie powinniśmy położyć szczególny nacisk na ludowość. Każda miejscowość sarmacka ma jakieś swoje korzenie, problem polega na tym, że z reguły ogranicza się to do spisania historii i pozostawienia rzeczy samym sobie. Tak być nie powinno. Proponuję, by władze wsi sarmackich poczęły wprowadzać w życie historyczne obrządki. Pomogłoby to nie tylko w identyfikacji miejscowości jako wsi, ale również w promocji danej miejscowości sprawiając, że przestaje być ona jedynie anonimowym punktem na mapie naszego Kraju.
Żeby nie pozostać gołosłowną postanowiłam wypróbować ten model budując własną wieś, która mam nadzieję, będzie mogła niebawem zacząć funkcjonować na arenie ogólno sarmackiej. Wydaje mi się, że wiele rozwiązań, które przyjęłam powinno dać się wykorzystać w innych wsiach. Do moich pomysłów należy między innymi: ustanowienie świąt ludowych, których obchodzenie mam nadzieję, stanie się tradycją i będzie przyciągać uwagę wielu ludzi, kult starych, zakorzenionych jedynie w pamięci najstarszych obrządków, rozwój wsi w dwóch podstawowych kierunkach: turystycznym i rolniczym.
Uważam, że działania te doprowadzą do ułatwienia Sarmatom identyfikacji mojej wsi. Jak będzie, czas pokaże, istotne jest jednak to, że nawet przy założeniu sztywności rozmiaru wsi i wielkiego nią zainteresowania mieszkańcy zawsze będą mieli możliwość i kierunek rozwoju.
Nie byłabym sobą, gdybym podczas tego wystąpienia nie wspomniała o najistotniejszej dla mnie i najbliższej memu sercu dziedzinie życia, jaką niewątpliwie jest kultura. Podczas mojej działalności w Sarmacji zawsze starałam się stawiać właśnie na nią i odkryłam, nie bez załamania, że jest to zupełnie nieopłacalne. Niewątpliwie ciężko byłoby kulturze konkurować z polityką czy nawet gospodarką, dlatego zaczęłam się zastanawiać nad sposobami jej promocji. Wprowadzenie jej jako wyróżnika wsi pomogłoby w jej promocji. Przypuszczam, że w przypadku wykazania chęci współpracy ze strony władz Księstwa Sarmacji, mogłaby to być również korzyść obustronna (np. dofinansowania, coroczny Festiwal Wsi Sarmackiej z nagrodami dla najlepiej się prezentujących itp.)
Wyrażam szczerą nadzieję, że LRM doprowadzi do potrzebnych zmian sprawiających, że
oto i wieś Sarmacka będzie miała szansę istnieć i być atrakcyjną dla wszystkich mieszkańców. Mam również nadzieję, że władze wszystkich sarmackich wsi wyrażą chęć współpracy nad różnicowaniem terenów miejskich i wiejskich oraz rozwojem wsi, które choć niewielkie i słabo zaludnione, mają przecież wiele do zaoferowania.
Dziękuję za uwagę.


