Fraszka o Shanach, czyli opowieśc krótka o poczynaniach Najjaśniejszej.

Pewnego niedzielnego, dodajmy listopadowego, popołudnia. Pewna Pani, jak to bywa wiecie, z nosem w pudrze, szminką na ustach, po zjedzonym obiedzie poszła na spacer. Długo chodziła wśród palm daktylowych, kokosowych, krzaków herbaty i kakaowców, aż wpadła na pewien pomysł. Po czym normalne, jakby nigdy nic wróciła do swojego pałacu, zasiadła na aksamitnym fotelu, wzięła do ręki złoto-diamentowe pióro i pergamin, i zaczęła pisać.

Myśli biegły w jej główce, jak stada gepardów goniących biedną antylopę gnu, wznosiły się na wyżyny najwyższej filozofii, jak sokoły wędrowne zasiadające na szczytach minaretów. Pergamin z każdą chwilą stawał się coraz bardziej pełny, mnóstwo zapisków, literek, cyferek, asygnat. Po skończonej pracy, ocierając pot z czoła Pewna Pani oddała swojemu słudze dokument, służyna ten opublikował go w pewnym bardzo ważnym spisie. Wszysycy mieszkańcy i sąsiedzi byli wielce oburzeni poczynaniami Pewnej Pani.

– Jak ona śmie, toż to prawdziwa obraza ! – wrzeszczała pomarszczona, niczym jabłko Esmeralda,

– Pewna Pani Powiedziała co wiedziała, a miała się zmienić – krzyczał Jednoręki Kurt,

– Dajcie spokój, zaraz z wszystkimi tak zrobi, więc po co te nerwy. – wszystko podsumował Ernest.

Nagle wśród społeczności zapanowała trwoga, bo co będzie dalej, może Pewna Pani ubezwłasnowolni wszystkich, tak jak zrobiła to z  S-mi. –  Nie możemy na to pozwolić, ludu pokaż żeś roztropny!!! – manifestowali inni – Chcemy praworządności, dyktat won! – skandowali drudzy.

Całe zamieszanie wywołał przecież mały papierek z tekstem:

”                                                                                                  Dekret Pewnej Pani

Art. 1.
Na mocy przysługującego mi prawa mając na uwadze dobro wspólne ogółu, przyszłość narodu Shanów oraz ich kraju postanawiam w dniu dzisiejszym odsunąć od władzy Księcia Shanii Cristo at Rabaniego i przejąć pełnię władzy nad tym krajem autonomicznym wchodzącym w skład Federacji Al Rajn.

Art. 2.
Władzę nad Księstwem Shanii przejmuję na czas nieokreślony i ustanie ona z chwilą wyłonienia nowego władcy.

Art. 3.
Dekret wchodzi w życie z chwilą jego ogłoszenia.”

2 Komentarze

Filed under Taniec z władcami, Za burtę z nim!

2 responses to “Fraszka o Shanach, czyli opowieśc krótka o poczynaniach Najjaśniejszej.

  1. emiratenews

    bardzo ciekawa fraszka 😀

Odpowiedz na Ajatullah Osama bin Ramzani Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s