Daily Archives: 28 listopada, 2009

Mewy i sępy.

„Odpłynęliśmy, cumy zrzucone, statek wyrusza wprost na słońce, od którego bije jasny blask. Marynarze nadzwyczaj zdyscyplinowani i posłuszni, majtkowie biegają po pokładzie i szorują każdy kąt, zapasów mamy dużo. Wystarczą nam do końca podróży, na Neverwerldzie zaopatrzymy się w świeżą wodę i żywność, a co najważniejsze moi rajńscy koledzy napiją się herbaty z „Herby thea-y”. Stojąc na mostku kapitańskim i patrząc na szybujące i obrzydliwie skrzeczące mewy, nie zauważyłem jak podszedł do mnie Pan H.

– To oznaka, że nadal jesteśmy blisko Chattycji – rzucił od niechcenia,

– Wiem, cieszę się, że tu jesteś. Podziwiam też to, że przypłynąłeś do mnie aż ze wschodu, by wyruszyć na Neverwerld – zacząłem się zwierzać.

–  Rozkaż płynąc bardziej na zachód, szybciej dopłyniemy – powiedział i tajemniczo się oddalił.

Daleko na zachodnim krańcu horyzontu rysowała się granatowa poświata, przeplatana jasnymi błyskami. Sztorm. Wiatr zaczął dąć coraz mocniej, huk wydawany przez żagle jeszcze bardziej potęgował strach i obłęd.

– Żagle zwinąć!

***

Tak , jak obiecałem, dziś prezentujemy w vświecie szkołę w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu. Wyższa Szkoła Administracji i Dyplomacji, jest miejscem gdzie można znaleźć wspaniałych wykładowców, zdobyć gruntowne wykształcenie i prestiż. Statek Meduzy oczywiście poleca tą uczelnię.

***

Krótkie streszczenie niedawnej adhortacji Hadriana I : ‚Głupcy, albo się zmienicie zdanie co do Rotrii, albo spłoniecie w vpiekle!!’

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami, Za burtę z nim!