Tag Archives: tajemnicze rozmowy

Coż za brak profesjonalizmu!

Trydencki: Czy chcesz wszystkich w RSiT sparaliżować swoją urodą?

Ivette: Chwilowo mam konkurentkę ze zdjęciem  avie więc teraz niezbyt się da. Może kiedyś.

T: Czujesz się zagrożona?

I: Nie, raczej zniesmaczona postawą niektórych którzy zachowują się jak kundle i lecą na nią jak na świeże mięso.

T: Myślisz, że wrócą?

I: Kobieca intuicja i doświadczenie z kobietami pokroju K. Sobieszek mówi mi, że wrócą do siebie.

T: Myślałem, że powiesz, że nie mają do czego wracać, nikt ich nie będzie chciał, a nawet własna osobowość przegra z palącymi wyrzutami sumienia.

I: Nie rozumiem. Napisałam, że „wrócą do siebie”. Nie są teraz sobą, tylko są boćkami zafascynowanymi laską która jest dla nich jedynie wirtualna. Mam dla nich przykrą niespodziankę. Nie wiem jak Katarzyna, ale większość kobiet lubi chłopaków z neta, bo łatwo ich wyłączyć… Po prostu. A Ty nie zachowuj się na wzór Tomasza Lisa bo na razie kiepsciutko Ci to wychodzi.

T: Nie zachowuję się na wzór Tomasza Lisa, nie lubię Tomasza Lisa, nie lubię Hanny Lis, w ogóle nie lubię lisów. Ja zrozumiałem „wrócą do siebie”, jako powrót do stanu sprzed przybycia Katarzyny.  Podejmiesz, jakieś działania, by znów odtworzyć swój męski harem?

I: A miałam męski harem? Pierwsze widzę i słyszę.

T: No taka opinia powstała, Paulina – Kobieta Fatalna

I: O Katarzynie też taka krąży. W każdym razie… Jeżeli to jednak prawda, że miałam jakiś harem to sam się po pewnym czasie odtworzy. To nie ja mam latać za mężczyznami z kwiatkami, tylko oni za mną. Mogę być conajwyzej milsza.

T: A będziesz? Katarzyna np. nie miała tylu mężów co Ty, więc jednak jej trochę brakuję, by zrzucić Cię z tronu, wszak wiadomo – królowa jest tylko jedna.

I: Bo Katarzyna jest o wiele krócej w v-świecie? Zresztą… Więcej ode mnie mężów miała moja matka. Co najwyżej jestem królową własnego mężczyzny. Nie wiem czy będę milsza. Nie znam dnia i nocy. Tak jak i wy.

T: Jakieś plany warto mieć, choćby nieodległe.

I: W v-świecie żyję z dnia na dzień.

T: Może to dlatego Katarzyna tak szybko zawładnęła co poniektórymi?

I: Mówisz o sobie?

T: Myślę, że jestem oporny na vmiłosne zawirowania.

I: Więc o kim mówisz?

T: O wspomnianych przez ciebie kundlach biegnących do świeżego mięsa, właśnie może okręśl kto jest kundlem?

I: Czyli nie wiesz o kogo pytasz. Cóż za brak profesjonalizmu… Kundle biegnące do świeżego mięsa nie są nim owładnięte tylko zaciekawione, a kto jest Katarzyną najbardziej zaciekawiony? Ot, sam sobie odpowiedz na to pytanie.

T: Jednak chciałbym, abyś Ty zdecydowała, taki był cel mojego poprzedniego pytania.

I: Kto zadaje pytania na podstawie szczątków wiedzy nie powinien uważać się za dziennikarza tylko conajwyżej za bajkopisarza.

T: Bajki mają zazwyczaj morał, który jest użyteczny i pouczający.

I: A moim celem jest wprowadzić Cię w błąd i kto jest dziś bliżej celu?

T: Nie mnie o tym decydować, wprowadzanie w błąd niczemu nie służy….

1 komentarz

Filed under Prześmiewcy

Pozdrawiam was ciule.

Trydencki: Powtórzenie murowania, a to ciekawe! Nie pamiętam tamtych zamierzchłych czasów epoki wczesnej jury. Co nagle to po diable, a młodość ma to do siebie, że wszystko chce się osiągnąć od razu.

Hans: No ciekawe, ale to Ty tego dokonałeś, ja jedynie stwierdzam fakty. Hmm Kazimierz Wielki żył trochę później, chcesz mogę Ci pożyczyć książki historyczne z tego okresu.  Tak, ale w burdelu czym więcej osób pracuje tym większe zyski.

T: Miło mi, ale nie uważam siebie, za przodującego budowniczego, wszak wiadomo, że mamy lepszych, bo kapitalistycznych budowlańców. Godzi się zrównywać przywódcę z szrakam.

H: Wydaje mi się po pierwsze, że sam popierasz kapitalizm (już od wakacji się to zmieni w czasie podróży PKP). Po drugie jakość budowy nie zależy od ustroju czy poglądów budowlańca, a jego praktyki, znajomości teorii, narzędzi, solidności, współbudowniczych itd.

T: Kapitalizm nie wyrabia 120% normy…

H: Ale co to ma do solidności budynku? Zdaje się, że idąc tą drogą najlepszy jest feudalizm. Codziennie jadąc do szkoły, widzę zamek, zamek z ok. 1100 roku. Znacznie trwalszy niż bloki budowane za komuny, czy te dzisiejsze.

T: Wtedy czuć było, że ktoś czuwa nad tobą, a w komunie czy obecnie nie zawsze jest to widoczne

H: Tak, tak. Ale co to ma do RSiT

H: Ustrój przesądzony nie jest, tak na dobrą sprawę nie ma nic

T: Są monarchiści, demokraci i inni.

T: Tylko to coś niestety się nie wychyla, nie szuka pracy

H: To coś to ok. 15 ludzi, którzy potrzebują jedynie dobrego motoru napędowego i tyle.

T: Gdzie jest motor?

H: Obecnie chyba wyjechał.

T: Może wybuchł?

H: Nie, nie zbyt duża konkurencja nie pozwala dopuszczać już na rynek takich motorów. Ew. zgasł

T: Faktycznie, gospodarka wolnorynkowa jest złowieszcza, idę wystawić ci kabałę.

H: Pozdrawiam moją siostrę Paulinę, Ciebie, wszystkich mieszkańców Rottery i całej RSiT

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami

Żydzie, gdzie jesteś?

Trydencki: Dlaczego nie działasz?

Potocki: Dlaczego nikt nie działa?

T: Dlaczego teraz optujesz za zbiorową odpowiedzialnością, którą krytykowałeś, dlaczego boisz się wyłamać?

P: Nie działam, bo jak zacząłem przygotowywać konstytucje to usłyszałem ze to bezsens i lepiej żeby zajęło się tym ZP. Wiec niech się zajmuje, bo poza podpisaniem członkostwa nie zrobiło nic. Co do innych płaszczyzn.. Odsyłam do stosownego tematu w Kancelarii.

T: Dlaczego nie działasz na forum, nie powołujesz rządu, wtrącasz się w chore spory?

P: Co nazywasz działaniem na forum? I skoro spory wg Ciebie są chore, to po co sam się w nie mieszasz?

T: Napędzaniem aktywności, krzyczeniem i nawoływaniem do działania. Są chore i to bardzo, dlaczego ja się aktywnie udzielam? Dlatego, jak powiedział pewien znaczący polityk UM, najwięcej osiągnąłem przez spiskowanie i mącenie, bo jestem w tym dobry. Może mam osobisty interes?

P: Napędzałem, krzyczałem, nawoływałem. Spełzło na niczym. Moja rola obecnie chyba jest juz inna.

T: Rolą posągu afrodyty?

P: Prędzej rola Rybaka (odsyłam do Ludzi Bezdomnych, obraz rybaka vs afrodyta   http://abzsm.files.wordpress.com/2010/01/puvis-de-chavannes-biedny-rybak1.jpg )

T: Rybak z swej natury jest bardzo zależny od innych..

P: Idę po kanapki.

KONIEC

Co z nowalijek z ogrodu botaniczno – rolniczego RSiT?

Mamy nowego MSZ, szacownego sir Guedesa de Limę, został on powołany przez Azariasza wczoraj, jednakże nie może obyć się bez wytknięcia błędu. Drogi Azariasz nie dodał odpowiedniego aktu do Dziennika Praw, reasumując mamy-nie mamy MSZ.

Zgromadzenie Powszechne działa, wczoraj przyjęto stosunkiem głosów 4 za, 1 wstrzymujący się Ustawę o kompetencjach ZP, oby tak dalej, a wszystko potoczy się w dobrym kierunku.

Ktoś chętny na wywiad?

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Taniec z władcami

Wywiad z Żydem

Trydencki: Dlaczego niepodległa RSiT jest porażką, która nie wykorzystuje swoich szans?

Potocki: Gdyż zamiast skupiać się na budowaniu kłócimy się. Miało być ZP*, jest cisza i lenistwo.

T: Nieudolnych i nieprzydatnych starców zrzucano ze skały w antycznej Grecji…

P: .. zatem może warto i u nas kogoś zrzucić.. tylko jakie miało by być kryterium?

T: Nowoczesne narodowościowe? Choć może lobby byłoby za silne?

P: Nie, narodowość jest dobra, wzbudza aktywność, nawet ta skrajna. Ja to bym prędzej zrzucał nierobów.

T: Oni też są pożyteczni, można ich krytykować, krzyczeć. Poza tym, kto jest nierobem? zaatakowałbym rząd, ale takiego nie mamy.

P:  Taak, pojęcie rząd w RSiT w dniu 05.06.2010 ogranicza się już tylko do Prezydenta. Zawsze można na niego wszystko… zrzucić 😉 Ja raczej wskazywałbym na chętnych do wielkiej, wytężonej, wspólnej pracy, teraz milczących.

T: Chciałbyś zrzucić ze skały również zapalonych do pracy? Co nie tak jest z ludźmi, a może z Prezydentem, skoro nikt nie chce objąć teki, albo prezydent nie chce nikogo powołać?

P: Ja chciałbym zrzucić tylko tych, którzy są mocni w mówieniu jak to będą działać, słabi w dzialaniu. Wydaje mi sie, ze mało kto chce brać odpowiedzialność  za swoje czyny obecnie.

T: Dlaczego się boją brać odpowiedzialności, z czego to wynika? jakiś „kompleks niewolniczo-sarmacki”?

P: Raczej nie tyle kompleks, co branie odpowiedzialności za coś w wirtualu zaczyna być.. odstraszające? Dziala to chyba na zasadzie „mam coraz wiecęj problemów w realu, a tu jeszcze odpowiedzialność w wirtualu?”

T: Powiedzmy jednak szczerze, tej odpowiedzialności właściwie nie ma, nie można jej obiektywnie zmierzyć, bo zawsze można wyciągnąć tarczę z napisem ŚWIAT REALNY, wtedy wyciąganie konsekwencji jest moralnie niedozwolone, bo jak kogoś można przykuć kajdanami do komputera. Więc może jest głębsza przyczyna lekkoducha wśród Rsitańczyków?

P: Może takie dziwne poczucie „przecież znajda się ludzie, którzy to zrobią, mogę wiec położyć na to kijaszka”? Tzw odpowiedzialność zbiorowa, czyli nawoływanie do całej grupy osób kończy sie tym, ze nie robi tego nikt, bo każdy stwierdza „zrobi to X”.

T: Więc może warto iść za przykładem Winków i stworzyć system zadań prezydenckich, gdzie prezydent nakłada na daną osobę konkretne, jedno zadanie?

P: A co jeśli tuz przed upływem terminu taka osoba wyciągnie wcześniej wspomniana tablice „REAL”?

T: Może wtedy zastosować odpowiedzialność zbiorową?

P: Tylko jak rozróżnić czy ktoś faktycznie miał  problem w realu czy tez doszedł do perfekcji w wymigiwaniu się tymże?

T: Zaangażowaniem?

P: Ciężko tez karać kogoś za to, ze faktycznie coś poszło nie tak w realu. Zaangażowanie jest zbyt subiektywna miara by po nim oceniać chyba.

P: Znasz jednak powiedzenie, że cel uświęca środki?

T: Znam wiele powiedzeń, również to.

T: Myślisz, że warto je zastosować w nasze Porażce?

P: Jaki wymiar kar? Ostrzeżenie? Wrzucenie do grupy „śmierdzący lenie”?

T: Może pójdziemy za poglądami humanitarystów i zróżnicujemy kary?

P: Oczywiście ze powinny być zróżnicowane, ale ja pytam jakie. Kara, jak wiemy, ma być dotkliwa. Co dotkliwego może nas spotkać w wirtualu?

T: Wykluczenie ze wspólnoty?

P: Zamykam przeglądarkę i rejestruje się w dowolnej innej mikro.

T: Tak, ale nie rejestrujesz się w tej, w której masz tylu znajomych, gdzie włożyłeś mnóstwo pracy. Swoją drogą może warto wypracować vlisty gończe?

P: vlist gończy jedynie by utrudnił (czy aby?) życie uciekinierom, nic więcej.

T: Utrudnianie życia jest jednak bardzo przyjemne, chyba nie możesz zaprzeczyć?

P: Oczywiście ze nie byłbym  w stanie zaprzeczyć. Zwłaszcza, jeśli jesteś urodzonym złośliwcem.

T: Może to być również zaleta nabyta, która może spełnić się w vświecie, skoro nie można nikogo „vposadzić” to może go gnębić. Jest kilka dowodów na powodzenie tej metody, choćby sprawa Alaha -Alana. Masz kogoś już na muszce, któremu chcesz utrudnić życie w Porażce?

P: Myślę że znalazłaby się taka persona, jednak z natury jestem pokojowy, zatem nie zamierzam jej dręczyć. Jeszcze.

T: Jeszce, brzmi trochę groźnie.

P: Dobry Prezydent to groźny Prezydent. To tłumaczy czemu jestem łagodny.

T: Łagodność w dzisiejszych czasach oznacza brak zdania i powolne stawanie się  masochistą.

P: Taak, czuję i widzę to.

* ZP – Zgromadzenie Powszechne – tymczasowe ciało ustawodawcze RSiT!

Dalsza część wywiadu jutro!

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami

A bo Liechtensteina wyślą!

Wczoraj odbyła się uroczysta uroczystość pięciolecia Austro – Węgier, zjechały się doń największe umysły, królowości, sułtańskości, dostojności, sprawiedliwości i religijności całego v-świata. Nie można tego jedynie powiedzieć o kobiecości, która była jedna i objawiła się w osobistości panny Belli.

Program był również zachwycający, mogliśmy zobaczyć Franciszka Józia II, który w dystyngowanej czapie z mnóstwem piór strusich wizytował wojska oraz mnogość tłumów na ulicach Wiednia. Starych i schorowanych inwalidów wojennych, wykładowców w starodawnych garniturach, tułaczy, lekarzy i pielęgniarki, pielgrzymki do Medjugorie, ciprofloksich sabotażystów i kobiety kupujące kalie na straganach. Zapędzono nas potem na wykwintny występ cyrkowy, a następnie wgoniono nas do pałacu na poczęstunek i kuluarowe rozmówki.

Jedynie Pius II nie chciał tańczyć z powodu, jak to sam ujął, wielu warstw kiecek na sobie, choć słyszałem, ze tej wiosny ubieranie się na cebulkę jest bardzo modne, byle czosnku nie jeść. Trzeba przyznać, że uroczystość była fantastycznie dopasowana, zgrana i dopięta na ostatnio guziczek przy kołnierzyku.

Jednakże zdarzeniem równie ważnym, ili nie ważniejszym jest dzisiejsze wypowiedzenie ‚Traktatu o unii” między RSiT i KS. Przy 100% frekwencji 20 obywateli opowiedziało się za zerwaniem unii z KS, a jeden za jej podtrzymaniem. Jakiż to stan błogosławiony i cudowny, znów Pollin został zasilony przez „nowe – stare” państwo, zdolne kreować swoją politykę zagraniczną, jak i wewnętrzną. Cała RSiT raduję się i wznosi okrzyki. Co robi KS? Nic nie robią. Może płaczą potajemnie, może cieszą się potajemnie. Ważne że oddają nam suwerenność i niepodległość!

Gratulacje i propozycje zaczęły spływać z całego vświata, dotarła też  skromna uwaga, by mieć oczy i uszy szeroko otwarte, bo „KS Liechtensteina wyśle, by groził zerwaniem traktatów”. Koniec i kropka.

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

„Jesteś wyżętą szmatą!”

Upalny dzień, pływalnia miejska w Trizopolis.

Marianna, trzydziestoośmioletnia sprzątaczka, wykształcenie zawodowe. Ukończyła zawodówkę o profilu: cukiernik. Pracuje na pływali od dziesięciu lat. Ubrana w roboczy, pomarańczowy fartuch, wyraźna wada wymowy i brak jedynki w żuchwie.

—” Bo wiecie z tą unią to o kant psiej budy rozbić, ino paplanina. Konkretów nie ma, planują i planują, a efektu nie ma. To jak tu na basenie, ino myję w koło, a syf wszędzie. Mówię, że z tą unią będzie tak samo. Jeden z drugim sie zbiero parę ustaw ogłoszą i se pójdą. A problem, jak był tak będzie. Bo czego się więcej spodziewać? Tak było jest i będzie, troche żyła to wiem, niejednom widziała. Dobrze jes, jak jes, opieka w porządku, nikt się nie wtrąca, po co to łamać, jak trzciny nad stawem?”

Zofia, osiemdziesięcioletnia żona powstańca, sama w powstaniu brała udział, jako łączniczka. Ubrana w dystyngowane stroje minionej epoki, przyjmuje mnie w przytulnym, małym pokoiku, urządzonym w stylu retro. Na wytapetowanych w lilie ścianach wisi mnóstwo obrazów i fotografii różnych rozmiarów. Po powstaniu ukończyła kulturoznawstwo na uniwersytecie w Scholandii.

— ” Proszę Szanownego Pana Redaktora, niepodległość jest nam potrzebna! Nie można wiecznie żyć w cieniu hegemona, powiem więcej, hegemona, który więcej odbiera niż daje. Popatrzmy na całą sytuację jasno, opieka wojskowa – kiedy ostatni raz była wojna, zamieszanie? Dyplomatyczna – nie możemy prowadzić własnej polityki zagranicznej, więc nie możemy ani narazić się na sympatię, a tym bardziej na antypatię. Patrząc na obywateli wyraźnie widać, ze chcą niepodległości i suwerenności, dajmy im tego czego chcą. Władza dla ludu przez lud”

Miron, rolnik. Nie ukończył żadnej szkoły, w metryce wpisane 50 lat, jednak sam twierdzi, że ma lat czterdzieści.

— ” Panie! Co bedziemy godać, te trąby ino jak co trza to do nas przychodzo, idź pan!”

Jerzy, student stosunków międzynarodowych, interesuje się sytuacją geopolityczną, znawca rejonu Mikrooceanii. Wolnościowiec. Lat dwadzieścia cztery, kilka podróży na koncie.

— ” Gdyby nie wieczne marzenie suwerenności to państwo dawno, by upadło. Tylko to podsycało nasz potencjał i mnogość reform. Każdy kiedyś chce wylecieć z gniazda i zbudować swoje, nie można być całe życie wyżętą szmatą trzymaną przez basenową sprzątaczkę, szmatą którą wykonał prosty chłop, jak to powiedziała pewna dumna kobieta”

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze

Jak ludzie mogli tak głosować?!

„Masakra! Jak ludzie mogli tak głosować?!”* dzisiejszego dnia podano wyniki wyborów parlamentarnych w Federacji Al Rajn. Do tej pory trzon sceny politycznej stanowiły dwie partie centrowe: HaT pod rządami obecnego Sułtana i MHR pod przywództwem Księcia Malika – al – Mulka. Ranek AD 2012.04.05 przyniósł ze sobą nową mieszankę polityczną, a mianowicie miażdżący sukces MHR i umiarkowany sukces PO. Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie dla Federacji Al Rajn pogrążonej w wegetacji.

Najciekawsza jest jednak frekwencja: 35 osób zagłosowało na 45 obywateli, jest to około 78%.  Co w tym dziwcznego? Ano moi Drodzy wydaje mi się, że w Federacji dojrzewa spisek szyty grubymi nićmi. Zapytacie mnie pewnie, jakie mam podstawy? Już Wam odpoiwadam, głosuje 35 osób, a forum co dzień leży odłogiem, pojawia się kilka postow w tym jeden – dwa monarchy. Wspaniałe dialogi:

A: – Co za koszmarny dzień dziś miałem,

B: – Co sie stało?,

A: – Wolę nie mówić.

stanowią trzon rajńskich dyskusji.  Władca pojawia się rzadko, prowadzi zmienną politykę, powtarza błędy Sułtan Seniorki, obywatelei, jeśli oni naprawdę istnieją, nie obchodzi los ojczyzny, nie są aktywni.

Czy to już schyłkowy okres Federacji? Czy mieszkają w niej dzieci „NEO”, które mają po kilka kont? Czy Sułtan wie o tym, czy może sam nakręca tą spiralę? Nie umiem Wam odpowiedzieć na  te pytania, pewnie niedługo poznamy prawdę.

* Cytat JE Sezera.

2 Komentarze

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Koniecznie trzeba mieć nastrój

Czuję się, jak szalony naukowiec w swoim podziemnym laboratorium, lub posępny nekromanta z wielką buławą odczyniający czary nad zmarłymi, by ich wskrzesić. Dlaczego? Dlatego, że Meduza już odpłynęła miesiąc temu z v-świata, wróciła lecz nie wiem na ile, może zadomowi się na stałe.

Co mnie skłoniło do ponowenego pisania? Głownie RSiTańczycy i pan H. (który pojawiał się we wcześniejszych wpisać, choćby podczas wyprawy na MN). Doniosę więc razem z Meduzą dziś Wam, moi Czytelinicy, co się dzieje w RSiT i innej części v-świata.

Rzeczpospolita – Imperium trwa w sowim chitynowym kokoniku i drga lekko. Nie zamierzam pisać Wam o starych, jak świat bajkach o kryzysie, braku aktywności i zwycięstwie wirtualoświatowych gierek, nie ma to sensu. Skupmy się  raczej na tym, co się udaje zrobić. W RSiT powołano nowy rząd pod egidą Jana Potockiego, w kółeczku z nim tańczą Marcelek Hansek, Adrianek Trydentek i Willamek Youngek. Co dziwne zastępcą Jana Potockiego został Adrian Trydencki!

Nowością jest budowanie akwariów w RSiT, w których mają mieszkać obywatele, o co chodzi dokładniej? Rozgorzała dyskusja nad rozwojem wszechstronnym i zapwenienem dobrobytu mieszkańcom – słynne szklane domy Żeromskiego. Co z tego wyniknie? Jak na razie aktywność wzrasta i nic nie zwiastuje nagłego krachu.

Teraz czas na wieści z v-świata i reportaże Meduzy. Zawitała ona do Monarchii Neverwerld, która jak Feniks z popiołów się odradza i przełamuje kolejne trudności. Nie zważa na niechęć innych nacji, brnie do przodu w szaleńczym tańcu.

***

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

A to nam zabili F. ?!

Zaczęło się robić prestiżowo w Meduzie, sami dyplomaci i głowy państw. Zdaje się, że poziom i prestiż gazety stopniowo wzrasta. Dzisiaj na „gorącym krześle” gościmy Franciszka Józefa II. Punkt strategiczny na ciele wiciowca zabłąkanego, sterujący mackami i odnóżami. Osobę łagodną, ugodową, tylko czy to przez to rozpoznawalną i wyrazistą. Czy może ta polityka „kokietowania i wysyłania róż” jest błędem a może jest strzałem w dziesiątkę.

Twór Franciszka Józefa II pod nazwą Austro – Węgry zaszył się w swojej niedźwiedziej gawrze /powinienem napisać w domku dla gołębi/ na dłuższy czas? Jaki to jest czas, kilku dni, tygodni, a może miesięcy. – Sądzę raczej, że gdyby trwał kilka tygodni, mógłby stać się wyjątkiem. (…)  Na tle innych krajów – proszę wybaczyć nieskromność – nadal jednak wypadamy nieźle, tak sądzę. – odpowiada monarcha.

Czy to na pewno prawda?

Częściowo tak, jeśli porównamy AW z Królestwem Samundy, to pierwsze wygrywają bezkonkurencyjnie, ale AW versus KS? Tutaj sytuacja jest zdecydowanie gorsza. Sam Franciszek Józef II nie precyzuje – Prowadząc ze mną ten wywiad, jako osoba bystra, zorientuje się Pan zapewne, że jestem osobą operującą raczej ogólnikami. Na tle innych krajów – proszę wybaczyć nieskromność – nadal jednak wypadamy nieźle, tak sądzę. – używanie ogólników ma dwojakie znaczenie.

1. Ma za zadanie odciągać czytającego od prawdziwego problemu,

2. Podkreślać wielkość, doniosłość czegoś.

Którego punktu użył monarcha użył odpowiedzcie sobie sami, moi Mili.

„Przekreśliła swój dorobek”


Podczas rozmowy nie dało się uniknąć wątki Samundy i jej „Gorącego Słońca”. ZKS jest powszechnie znane, jako państwo, po którym można się spodziewać wszystkiego. Zgrzyty na linii byłej poddanej JCKM a nim samym są elektryzujące. Obrzucanie się obelgami, mieszanie za błotem kiedyś było powszechne. „Gorące Słońce” oskarża AW o brak klimatu, autentyczności i kreatywności. Wypomina nad to, zbyt wielkie związki ze światem realnym i historią. Franciszek Józef II przypomniał mi słowa poddanego „Słońca” – „Kto przy zdrowych zmysłach odwróci się od tak wspaniałego człowieka jakim jest JCKM Franciszek Józef II” – jak widzimy czar i oblicze cesarza zdoła poparzyć nawet „Gorące Słońce”.
Już koniec?
Austro – Węgry istnieją na scenie politycznej już mnóstwo czasu, niemal od początku jego powstania. JCKM rządzi nimi od 5 lat. Czy ten okres wyczerpał zasób inwencji twórczej cesarza?  – Po 5-letnich rządach mogę powiedzieć, że z każdym dniem na nowo odkrywam swoją Ojczyznę, a im jest większa, tym mniej o niej wiem – i to jest fascynujące. Cieszę się głównie z tego, że miałem szczęście być założycielem Monarchii, która dała wiele radości i satysfakcji wielu osobom. Świadomość, że udało nam się stworzyć coś, co sprawia nam ogromną radość, jest czymś wspaniałym i pięknym. – jak widać głowa pełna marzeń, ale może to dobra mina do złej gry? Przecież JCKM zrzekł się, jak to określił –za moją /Franciszka Józefa II przy. red./ aprobatą – sterów władzy, a nawet przywództwa przedstawicielstwa w OPM.
Kryzys w v-świecie dotknął również AW, ale wg JCKM –  Niestety – cały mikroświat w jakiś sposób przeżywa „kryzys”. U nas, jak sądzę, jest on dosyć łagodny. Ostatnio sam dla siebie przebadałem na przykład, jak to jest ze zmianą na „stołkach”. Ilu kanclerzy czy premierów w ostatnich czasach jest osobami nowymi, niezwiązanymi z dotychczasowymi elitami politycznymi.
Uhaha, uhaha UM zła.
Nie dało się też uniknąć rozmowy na temat OPM I UM. JCM podkreślił, że nie obawia się UM. A OPM? Franciszek Józef II mówi: Biorąc pod uwagę prędkość działania, OPM byłaby poduszkowcem. Jeżeli chodzi o możliwy zasięg, OPM byłaby samolotem.
****
Poduszkowcem czy, Austro – Węgry i tak wiedzą czego chcą i systematycznie do tego dążą, niech inne nacje się od nich uczą.Ogłaszam akcję:
ZAPISUJEMY SIĘ NA KORKI DO FRANKA JÓZOFKI!



3 Komentarze

Filed under Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

Retrostyle

Mimo, że w „wielkim v-świecie” panują ciche dni, jakby wszyscy na wszystkich się poobrażali, to są miejsca, gdzie tli się iskierka nadziei. Może nie będę specjalnie obiektywny w tym co napiszę, może innych zszokuję.

Pierwszą oazą jest RSiT. Jestem świadom tego, że ostatnio cały czas o niej piszę, ale tam pozostaje moje pół v-duszy. Mimo, że trwa aktywna kampania wyborcza, to nie brak innych wątków, które o wiele bardziej rozwijają i zachwycają. Niezwykle wyczulana i szybka prasa donosi o najświeższych wydarzeniach,  rozmowy obywateli o sytuacji kraju i świata są normą. Normą, która powinna wrócić i zagościć w innych nacjach i państwach. Mimo chaosu wywołanego przez uprzednią panią Prezydent wszystko wraca do normy. Czuć w powietrzu ten zapach, który towarzyszy satysfakcji i wygranej.

Drugą ostoją jest Monarchia Neverwerld. Moja ojczyzna, z którą jestem związany. Po wielu turbulencjach znów wraca na salony. Stara gwardia powróciła i zabrała się do pracy. Planetarium, uniwersytet, ośrodki badań, powrót Towarzystwa Współpracy Nowalsko – Neverwerldzkiej to mocne strony MN. Odradza się Kościół Powszechny, symbolizujący wzniosłość i dumę Neverwerldzczyków.

Istnieje Wielka Trójka, Sramacja, Scholandia i Dreamland. W żadnym z tych państw, poza KS nie dzieje się właściwie nic. Czy godzi się nadal ich nazywać tym tytułem, a może trzeba zmienić „hegemonów”? Co z takimi nacjami, jak Winktown, Mikrosławia,  Al Rajn? Przecież są one szalenie aktywne, mnóstwo pomysłów. Wielki medal należy się tuta w/w WT, brawo!

A co z państwami, które są częścią innych, a realnie prawie suwerenne? RSiT, Chattycja? Dlaczego nikt ich nie dostrzega, nie docenia, nie pomaga? Przecież to też wartościowe nacje. Nie moi Drodzy, nie wyją one spazmem o pomoc, tylko warto, abyście tam zajrzeli.

A państwa „nowe-stare” Monarchia Neverwerld, Arciq? To, że niedawno powstały wcale nie przekreśla ich wartości, nie. Są niejednokrotnie lepsze, niż „starzy wyjadacze”.

****

11 Komentarzy

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!