Wywiad z Żydem

Trydencki: Dlaczego niepodległa RSiT jest porażką, która nie wykorzystuje swoich szans?

Potocki: Gdyż zamiast skupiać się na budowaniu kłócimy się. Miało być ZP*, jest cisza i lenistwo.

T: Nieudolnych i nieprzydatnych starców zrzucano ze skały w antycznej Grecji…

P: .. zatem może warto i u nas kogoś zrzucić.. tylko jakie miało by być kryterium?

T: Nowoczesne narodowościowe? Choć może lobby byłoby za silne?

P: Nie, narodowość jest dobra, wzbudza aktywność, nawet ta skrajna. Ja to bym prędzej zrzucał nierobów.

T: Oni też są pożyteczni, można ich krytykować, krzyczeć. Poza tym, kto jest nierobem? zaatakowałbym rząd, ale takiego nie mamy.

P:  Taak, pojęcie rząd w RSiT w dniu 05.06.2010 ogranicza się już tylko do Prezydenta. Zawsze można na niego wszystko… zrzucić 😉 Ja raczej wskazywałbym na chętnych do wielkiej, wytężonej, wspólnej pracy, teraz milczących.

T: Chciałbyś zrzucić ze skały również zapalonych do pracy? Co nie tak jest z ludźmi, a może z Prezydentem, skoro nikt nie chce objąć teki, albo prezydent nie chce nikogo powołać?

P: Ja chciałbym zrzucić tylko tych, którzy są mocni w mówieniu jak to będą działać, słabi w dzialaniu. Wydaje mi sie, ze mało kto chce brać odpowiedzialność  za swoje czyny obecnie.

T: Dlaczego się boją brać odpowiedzialności, z czego to wynika? jakiś „kompleks niewolniczo-sarmacki”?

P: Raczej nie tyle kompleks, co branie odpowiedzialności za coś w wirtualu zaczyna być.. odstraszające? Dziala to chyba na zasadzie „mam coraz wiecęj problemów w realu, a tu jeszcze odpowiedzialność w wirtualu?”

T: Powiedzmy jednak szczerze, tej odpowiedzialności właściwie nie ma, nie można jej obiektywnie zmierzyć, bo zawsze można wyciągnąć tarczę z napisem ŚWIAT REALNY, wtedy wyciąganie konsekwencji jest moralnie niedozwolone, bo jak kogoś można przykuć kajdanami do komputera. Więc może jest głębsza przyczyna lekkoducha wśród Rsitańczyków?

P: Może takie dziwne poczucie „przecież znajda się ludzie, którzy to zrobią, mogę wiec położyć na to kijaszka”? Tzw odpowiedzialność zbiorowa, czyli nawoływanie do całej grupy osób kończy sie tym, ze nie robi tego nikt, bo każdy stwierdza „zrobi to X”.

T: Więc może warto iść za przykładem Winków i stworzyć system zadań prezydenckich, gdzie prezydent nakłada na daną osobę konkretne, jedno zadanie?

P: A co jeśli tuz przed upływem terminu taka osoba wyciągnie wcześniej wspomniana tablice „REAL”?

T: Może wtedy zastosować odpowiedzialność zbiorową?

P: Tylko jak rozróżnić czy ktoś faktycznie miał  problem w realu czy tez doszedł do perfekcji w wymigiwaniu się tymże?

T: Zaangażowaniem?

P: Ciężko tez karać kogoś za to, ze faktycznie coś poszło nie tak w realu. Zaangażowanie jest zbyt subiektywna miara by po nim oceniać chyba.

P: Znasz jednak powiedzenie, że cel uświęca środki?

T: Znam wiele powiedzeń, również to.

T: Myślisz, że warto je zastosować w nasze Porażce?

P: Jaki wymiar kar? Ostrzeżenie? Wrzucenie do grupy „śmierdzący lenie”?

T: Może pójdziemy za poglądami humanitarystów i zróżnicujemy kary?

P: Oczywiście ze powinny być zróżnicowane, ale ja pytam jakie. Kara, jak wiemy, ma być dotkliwa. Co dotkliwego może nas spotkać w wirtualu?

T: Wykluczenie ze wspólnoty?

P: Zamykam przeglądarkę i rejestruje się w dowolnej innej mikro.

T: Tak, ale nie rejestrujesz się w tej, w której masz tylu znajomych, gdzie włożyłeś mnóstwo pracy. Swoją drogą może warto wypracować vlisty gończe?

P: vlist gończy jedynie by utrudnił (czy aby?) życie uciekinierom, nic więcej.

T: Utrudnianie życia jest jednak bardzo przyjemne, chyba nie możesz zaprzeczyć?

P: Oczywiście ze nie byłbym  w stanie zaprzeczyć. Zwłaszcza, jeśli jesteś urodzonym złośliwcem.

T: Może to być również zaleta nabyta, która może spełnić się w vświecie, skoro nie można nikogo „vposadzić” to może go gnębić. Jest kilka dowodów na powodzenie tej metody, choćby sprawa Alaha -Alana. Masz kogoś już na muszce, któremu chcesz utrudnić życie w Porażce?

P: Myślę że znalazłaby się taka persona, jednak z natury jestem pokojowy, zatem nie zamierzam jej dręczyć. Jeszcze.

T: Jeszce, brzmi trochę groźnie.

P: Dobry Prezydent to groźny Prezydent. To tłumaczy czemu jestem łagodny.

T: Łagodność w dzisiejszych czasach oznacza brak zdania i powolne stawanie się  masochistą.

P: Taak, czuję i widzę to.

* ZP – Zgromadzenie Powszechne – tymczasowe ciało ustawodawcze RSiT!

Dalsza część wywiadu jutro!

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s