Monthly Archives: Lipiec 2010

Dajmy szansę.

Dnia wczorajszego, tego i tego o tej i o tej godzinie Rotria zyskała nowego Patriarchę. Nie ma co ukrywać, że Pius II włożył mnóstwo pracy w odbudowę Rotrii, energia zaprocentowała, dziś PKR to nie to samo małe państewko, które było popychadłem i pośmiewiskiem całego vświata. Dzisiejsze PKR to państwo dość stabilne i prosperujące.

Przejdźmy jednak po tym wychwalaniu do meritum. Nowym Patriarchą został Celestyn I, nieważne jakie imię przybierze, wiedzcie że jest nim von Liechtenstein. Ten samo, który jest sarmackim ministrem SZ , byłym Prokuratorem Generalnym. Meduza dowiedziała się, że tiara nie będzie Michałowi przeszkadzała w wykonywaniu pracy MSZ.

Więc władcę PKR jest Sarmata, który „wypracowuje atrakcyjne kompromisy”, jak sam się określił na forum RSiT. Oceniając jednak obiektywnie, należy stwierdzić, że Liechtenstein jest osobą, o której względy zabiegają różne nacje. Lichtenstein wybrał jednak Rotrię. Przypomnijmy, że Rotria kiedyś zawiązywała bliski sojusz z Elderlandem. Jednak tamto małżeństwo zaczęło się burzliwym ślubem i weselem, a skończyło się „hucznym” rozwodem i problemami informatycznymi. Trzeba dodać, że wyglądało nico inaczej od obecnego związku z Sarmacją. Przeto należy się zastanowić, czy KS szuka dodatkowej prowincji po utracie RSiT,a  może to PKR szuka oparcia w silnej partnerce?

Bądź co bądź, ale już widzę jak kręgom dworskim w Al Rajn eksplodują głowy z zazdrości.

Trzeba powiedzieć jedno: Dajmy szanse Celkowi i Rotrii.

PS: Pamiętacie opowieści o kalmarze?

1 komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…

Polowacz na Sarmatów!

Mam wrażenie, że ostatnio organizowanych jest mnóstwo plebiscytów, rankingów i ankieta, a więc i Meduza gorsza nie będzie, znajdziecie sondażownię na samym dole. Dzisiejszy artykuł będzie i po części nawiązywał do rankingów.

Rządy Sułtan Senior w Federacji Al Rajn nie należały do udanych i najlepszych. Bez mrugnięcia okiem zgodzi się z tym stwierdzeniem większość zaznajomionych z rajńską sceną polityczną. Poczynani, które zakrawają na pieniactwo polityczne, nepotyzm i kumoterstwo. Powolne i flegmatyczne sposoby reformowania kraju i regionu, odseparowanie od obywateli oraz bywanie w kręgu wiecznie chwalącego dworu. Czarę goryczy przelał jeden post na „Klepisku”, który głosił „Postanowiłam założyć dynastię”, stosowny artykuł znajdziecie w Emirate News http://emiratenews.wordpress.com/.

Następcą dynastycznym został Ajatollah Osama bin Ramzani Wielki Mułła i pupil „szczęśliwej” gwiazdy. O wizji jego państwa pisaliśmy w poprzednim numerze, proszę jednak wybaczyć, jeśli jej tam nie znajdziecie, a przy okazji redakcja nie ponosi odpowiedzialności za tą ciągnącą się tezo-wypowiedzio-udowadniaczkę.

Jednak ciekawym zjawiskiem powszechnym na dworze sułtańskim jest kompleks orła. Pewnie myślicie na czym on ma polegać i co to jest za bajer?

Proste, jako ten drut. Od czasu „wielkiego konfliktu” pomiędzy prężnym Księstwem, a Federacją i zwycięstwie jednej strony, w kuluarach monarszych Al Many wypowiadanie słowa na K jest zabronione niemalże. Typowymi objawami tego kompleksu są:

1. w braku argumentów w dyskusji używanie określeń tj. „jesteś sarmackim szpiegiem”, „masz sarmacki punkt widzenia”, „jesteś jak Sarmata”, „podobnie podle zachowują się Sarmaci”.

2. Paniczny strach i wysypka na wieści o sukcesach Sarmacji i zarzucanie im spiskowania i „mącenia”.

Chyba nie muszę mówić u kogo przejawia się najbardziej tenże syndrom.

1 komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

Pif paf!

Kolejne anonimowe pogłoski, mówiące o tragicznym stanie Al Rajn, więc postanowiłem to sprawdzić.

Wita nas więc strona główna Al Rajn, a właściwie Federacji Al Rajn, co jest nader często zapominane. Federacja nie jest krajem jednolitym, a sam Sułtanat to tylko kropla w morzu. Pierwszym rzutem oko znajduje ukojenie w łagodnych i neutralnych kolorach strony:  http://alrajn.org/klepisko.php. Kierujemy swą źrenicę na dół, ku „Klepisku”. Miejsce bardzo pomysłowe, ciekawy sb, ale ze znikomą ilością odpowiedzi. Nie dajcie się zwieść kumulacji postów z dnia 3.07, przerzućcie tą klepaninę  na dni wcześniejsze, wtedy to znajdziecie nagie kości rajńskiej aktywności.

Jeśli mowa o aktywności to przenieśmy się na forum. Kolejna rzecz niebywała, Federacja mimo napływu kilku nowych osób, a nawet dwóch kobiet nie potrafi wykorzystać tego bonusu od ślepego losu. W rozmowie z jedną z dam dowiaduję się, że czuję się ona dyskryminowania i poddawana dziwnym represjom, poprzez zamykanie jej tematów, albo ich przenoszenia.

Być może warto przypomnieć niedoszłą w Federacji aferę z multikontami, według wysłanych mi informacji jedna osoba posiada kilka kont, z których wysyła wiadomości, nadmieńmy, że ta osobistość związana jest blisko z Hatem, czyli jedną z partii politycznych na rajńskim podwórku. W dzisiejszej rozmowie z kilkoma obywatelami Federacji dowiedziałem się, że aktywność w ich kraju jest „dziwna”. Dlaczego? Dlatego, że nawet przez okres miesiąca większość osób nie loguje się, nie udziela, a gdy nadejdzie dzień ich zmartwychwstania to siadają za klawiaturą, by napisać 2-4 posty i są zazwyczaj bardzo zorientowane w polityce wysokiej rangi.

Na dobrą cenzurkę według tych samych osób nie zasługuje praca dworu sułtańskiego i samego Władcy. Tylko jeden z rozmówców zdołał się wyłamać z nurtu krytycyzmu. Ramzani według tych pierwszych staje się zmurszały i leniwy, jak jego poprzedniczka. Gnuśność władzy monarszej staje się powoli znakiem rozpoznawczym Federacji.

W następnej kolejności zajmiemy się próbą rozszyfrowania zawiłej historii Federacji, ścinania eminencji, zatajania faktów i uległości DaHu wobec tych czynów i obecnej władzy.

5 Komentarzy

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała

Dond spik.

Zawsze wydawało mi się, że v-świat choć po części ma imitować ten realny. Przynajmniej w sferze polityki, polityka z założenia miała być odpowiedzialna i poważna, miała być powodem do dumny. Wszak wszystkie ‚poważane’ nacje prowadzą zabiegi polityczne z kamienną twarzą bez cienia uśmiechu, lub tonu śmiechu. Może z wyjątkiem sarmackiego Liechtensteina.  Polityka potrzebuje mimo wszystko ludzi odpowiedzialnych,  nie chcę mówić, że smutnych i bezbarwnych, ale takich, którzy wiedzą co robią i na co ich stać. Tyle gwoli wstępu, przenieśmy się magiczną maszyną na stanowisko  http://forum.rsit.com.pl/

Mimo, że prezydent, jak niedźwiedź brunatny zapadł w letarg i nawet nie zamierza rozpisać wyborów prezydenckich (może ma nawet rację, rozsądźcie to sami) to aktywnie działa ZP. Zgromadzenie, bo to o nim mowa, ma na pierwszy rzut oka dość rozpoznawalnych członków, zmiksowane narodowości znalazły swoje odpowiednie miejsca, czy to trizondlaski Hans, czy pięciopolanin Bokassa, a nawet przeszalenie dumny Staropodlaski i panoszący się wszędzie Trydencki. Nie oni jednak będą w tym artykule odgrywać rolę pierwszoplanową, bo gwoździem jest Krzysztof Poland!

Próbuje on w każdej części RSiT utworzyć teatr jednego aktora, a p0rzynajmniej filię teatru jednego aktora z centralą w Nowym Kotwiczu, a obecnym Jastrzębcu. Nie zamierzam kwestionować jego ‚dokonań’, ale powiedzieć o braku odpowiedzialności, wydając te niżej umieszczone wołanie:

Rottera, 2010, 07, 02, piątek.

Drogi Krzysztof Poland,

Z poważaniem i brakiem ekscytacji przyjmuję kolejne gafy wykonywane przez szanownego Pana, ale proszę Pana, pańskie wyjawianie pańskich rozmów prywatnych na komunikatorze internetowym Gadu Gadu, jest co najmniej niestosowne i nieestetyczne. Niech Pan sobie weźmie do pańskiego serca, że rozmowy prywatne prowadzone z Panem, nie muszą być brutalnie wywlekane przez pańską personę, proszę Pana na światło dzienne, gdyż proszę Pana prowadzi to do konfliktów i nieporozumień.

Z poszanowaniem Pana,

Adrian Marcin Trydencki y Potocki z bratem al – Mulk.

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy