Tag Archives: RSiT

Hej, poczęstuję Cię dziś rozgoryczniem*

Nic dawno pisane nie było, a więc zasiądźcie wygodnie, wyłóżcie się na moich kozetkach. Zaraz włączę relaksującą muzykę, która pozwoli Wam przetrwać te cieżkie chwile w Waszym życiu:

Postanowiłem dziś z samego ranka zajrzeć na stronę „Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondlau”. Nie ma aktywności zbyt wielkiej, ale tak, tak pamiętam, że panuje wszem i wobec krwiożerczy kryzys, który zabrania udzielania się na forum. Więc największy ukłon w stronę np. Siedmiogrodu i innych państw, które odważyły się powstać w tej czarnej dziurze obecnych lat. Wróćmy jednakże do rzeczy głównej.

Wiadomo nie od dziś, że Kolegium Wykonawcze nierządem stoi, samo zjada kiełbasę wyborczą, miast rzucać nią w bogobojnych ludzi, którzy pokornie klękną przed władzą najwyższą. No nic, otworzyłem sobie dział w Zgromadzeniu Powszechnym, żeby jakieś perełki znaleźć, a tam nad zmianą ustroju [ min. utworzenie Kolegium Wykonawczego] również Pan Sokołowicz Marcin, dawny Komosiński, a dawniejszy Marcin I i VBóg wie kto jeszcze.

„Guru w szaliku z piór*” – Marcin Sokołowicz.

Jak wspominaliśmy wyżej Towarzysz Sokołowicz popierał reformy ustrojowe, zgadzał się z ich treścią, więc śmiało można z tego wnioskować, że uznał wcześniejszy system za błędny. Dołożył więc swoją cegiełkę w budowaniu ustroju słomy i siana, gdzie wszyscy zmierzają, pijani po wiejskiej potańcówce. Tańczył i sam Towarzysz Sokołowicz. Wytańczył sobie ciepłą posadkę MSZ. Nie omieszkam wspomnieć, ze wtedy nawiązaliśmy szalenie ważne traktaty zagraniczne, min. traktat z tak nienawidzoną w RSiT Suremnią.

Przesuńmy się dalej. Towarzysz Sokołowicz nie wywiązał się ze swoich obowiązków, a dokładniej je zaniedbał. Akt prawny głosi, że minister specjalny musi składać co pewien okres czasu raport ze swoich dokonań, czego w/w persona nie zrobiła dwa razy. Jakże wielkie rozgoryczenie trawiło eksKomosińskiego. Przecież, jako jedyna osoba potrafi tak idealnie układać popychadło – RSiT – na planszy Pollinu.

Ślepy los znów zadrwił z kraju zdechłych jednorożców i padniętych gwiazd, i orłów ze skręconymi głowami. Towarzysz Sokołowicz dostał do swej łapy najważniejszy urząd w państwie, został członkiem kolegium Wykonawczego, gdzie nadal pozostaje dumnym posągiem Aresa. Muszę nadmienić, że jest nadzwyczaj zapracowany, stawia sobie pomnik, mówi o potrzebie kolejnych zmian ustrojowych, kilka sobie po forach, pisze o ciężkiej doli chłopa na roli w krzykpudle. W ogóle jego cytaty są bardzo ciekawe, spójrzmy:

Ja się już tym nie zajmę. Przepisy towarzysza Marcela pozbawiły mnie funkcji ministra dyplomacji. – umierający brzytwy się chwyta,

Widzisz, Goebbels też mówił, że to naród niemiecki sam wybrał sobie taki los – jak widać nawet mikronacje mają swojego Goebbelsa, a konkretniej Hansa,

Chodzi mi o nawiązanie stosunków dyplomatycznych z tym „czymś”. Z jakim przystajesz takim się stajesz, więc wychodzi na to, że zależy nam na regresie do poziomu Siedmiogrodu. – fakt, przecież choćby Skarland, czy Francja ma zapewne milion razy więcej obywateli,

To tylko trzy cytaty, ale jest ich więcej, w celu zachęcenia do odwiedzania RSiT i zabawy w ciuciubabkę ze słowami „Sokoła ft Potoka”, oto adres:  http://forum.rsit.com.pl/index.php

Zapomniałem również powiedzieć, ze Sokołowicz nie odróżnia Jana Potockiego od Krzysztofa Polanda.

* Cytaty z „Piersi ćwierć” HEY.

12 Komentarzy

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Za burtę z nim!

Dond spik.

Zawsze wydawało mi się, że v-świat choć po części ma imitować ten realny. Przynajmniej w sferze polityki, polityka z założenia miała być odpowiedzialna i poważna, miała być powodem do dumny. Wszak wszystkie ‚poważane’ nacje prowadzą zabiegi polityczne z kamienną twarzą bez cienia uśmiechu, lub tonu śmiechu. Może z wyjątkiem sarmackiego Liechtensteina.  Polityka potrzebuje mimo wszystko ludzi odpowiedzialnych,  nie chcę mówić, że smutnych i bezbarwnych, ale takich, którzy wiedzą co robią i na co ich stać. Tyle gwoli wstępu, przenieśmy się magiczną maszyną na stanowisko  http://forum.rsit.com.pl/

Mimo, że prezydent, jak niedźwiedź brunatny zapadł w letarg i nawet nie zamierza rozpisać wyborów prezydenckich (może ma nawet rację, rozsądźcie to sami) to aktywnie działa ZP. Zgromadzenie, bo to o nim mowa, ma na pierwszy rzut oka dość rozpoznawalnych członków, zmiksowane narodowości znalazły swoje odpowiednie miejsca, czy to trizondlaski Hans, czy pięciopolanin Bokassa, a nawet przeszalenie dumny Staropodlaski i panoszący się wszędzie Trydencki. Nie oni jednak będą w tym artykule odgrywać rolę pierwszoplanową, bo gwoździem jest Krzysztof Poland!

Próbuje on w każdej części RSiT utworzyć teatr jednego aktora, a p0rzynajmniej filię teatru jednego aktora z centralą w Nowym Kotwiczu, a obecnym Jastrzębcu. Nie zamierzam kwestionować jego ‚dokonań’, ale powiedzieć o braku odpowiedzialności, wydając te niżej umieszczone wołanie:

Rottera, 2010, 07, 02, piątek.

Drogi Krzysztof Poland,

Z poważaniem i brakiem ekscytacji przyjmuję kolejne gafy wykonywane przez szanownego Pana, ale proszę Pana, pańskie wyjawianie pańskich rozmów prywatnych na komunikatorze internetowym Gadu Gadu, jest co najmniej niestosowne i nieestetyczne. Niech Pan sobie weźmie do pańskiego serca, że rozmowy prywatne prowadzone z Panem, nie muszą być brutalnie wywlekane przez pańską personę, proszę Pana na światło dzienne, gdyż proszę Pana prowadzi to do konfliktów i nieporozumień.

Z poszanowaniem Pana,

Adrian Marcin Trydencki y Potocki z bratem al – Mulk.

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Coż za brak profesjonalizmu!

Trydencki: Czy chcesz wszystkich w RSiT sparaliżować swoją urodą?

Ivette: Chwilowo mam konkurentkę ze zdjęciem  avie więc teraz niezbyt się da. Może kiedyś.

T: Czujesz się zagrożona?

I: Nie, raczej zniesmaczona postawą niektórych którzy zachowują się jak kundle i lecą na nią jak na świeże mięso.

T: Myślisz, że wrócą?

I: Kobieca intuicja i doświadczenie z kobietami pokroju K. Sobieszek mówi mi, że wrócą do siebie.

T: Myślałem, że powiesz, że nie mają do czego wracać, nikt ich nie będzie chciał, a nawet własna osobowość przegra z palącymi wyrzutami sumienia.

I: Nie rozumiem. Napisałam, że „wrócą do siebie”. Nie są teraz sobą, tylko są boćkami zafascynowanymi laską która jest dla nich jedynie wirtualna. Mam dla nich przykrą niespodziankę. Nie wiem jak Katarzyna, ale większość kobiet lubi chłopaków z neta, bo łatwo ich wyłączyć… Po prostu. A Ty nie zachowuj się na wzór Tomasza Lisa bo na razie kiepsciutko Ci to wychodzi.

T: Nie zachowuję się na wzór Tomasza Lisa, nie lubię Tomasza Lisa, nie lubię Hanny Lis, w ogóle nie lubię lisów. Ja zrozumiałem „wrócą do siebie”, jako powrót do stanu sprzed przybycia Katarzyny.  Podejmiesz, jakieś działania, by znów odtworzyć swój męski harem?

I: A miałam męski harem? Pierwsze widzę i słyszę.

T: No taka opinia powstała, Paulina – Kobieta Fatalna

I: O Katarzynie też taka krąży. W każdym razie… Jeżeli to jednak prawda, że miałam jakiś harem to sam się po pewnym czasie odtworzy. To nie ja mam latać za mężczyznami z kwiatkami, tylko oni za mną. Mogę być conajwyzej milsza.

T: A będziesz? Katarzyna np. nie miała tylu mężów co Ty, więc jednak jej trochę brakuję, by zrzucić Cię z tronu, wszak wiadomo – królowa jest tylko jedna.

I: Bo Katarzyna jest o wiele krócej w v-świecie? Zresztą… Więcej ode mnie mężów miała moja matka. Co najwyżej jestem królową własnego mężczyzny. Nie wiem czy będę milsza. Nie znam dnia i nocy. Tak jak i wy.

T: Jakieś plany warto mieć, choćby nieodległe.

I: W v-świecie żyję z dnia na dzień.

T: Może to dlatego Katarzyna tak szybko zawładnęła co poniektórymi?

I: Mówisz o sobie?

T: Myślę, że jestem oporny na vmiłosne zawirowania.

I: Więc o kim mówisz?

T: O wspomnianych przez ciebie kundlach biegnących do świeżego mięsa, właśnie może okręśl kto jest kundlem?

I: Czyli nie wiesz o kogo pytasz. Cóż za brak profesjonalizmu… Kundle biegnące do świeżego mięsa nie są nim owładnięte tylko zaciekawione, a kto jest Katarzyną najbardziej zaciekawiony? Ot, sam sobie odpowiedz na to pytanie.

T: Jednak chciałbym, abyś Ty zdecydowała, taki był cel mojego poprzedniego pytania.

I: Kto zadaje pytania na podstawie szczątków wiedzy nie powinien uważać się za dziennikarza tylko conajwyżej za bajkopisarza.

T: Bajki mają zazwyczaj morał, który jest użyteczny i pouczający.

I: A moim celem jest wprowadzić Cię w błąd i kto jest dziś bliżej celu?

T: Nie mnie o tym decydować, wprowadzanie w błąd niczemu nie służy….

1 komentarz

Filed under Prześmiewcy

Wywiad z Żydem

Trydencki: Dlaczego niepodległa RSiT jest porażką, która nie wykorzystuje swoich szans?

Potocki: Gdyż zamiast skupiać się na budowaniu kłócimy się. Miało być ZP*, jest cisza i lenistwo.

T: Nieudolnych i nieprzydatnych starców zrzucano ze skały w antycznej Grecji…

P: .. zatem może warto i u nas kogoś zrzucić.. tylko jakie miało by być kryterium?

T: Nowoczesne narodowościowe? Choć może lobby byłoby za silne?

P: Nie, narodowość jest dobra, wzbudza aktywność, nawet ta skrajna. Ja to bym prędzej zrzucał nierobów.

T: Oni też są pożyteczni, można ich krytykować, krzyczeć. Poza tym, kto jest nierobem? zaatakowałbym rząd, ale takiego nie mamy.

P:  Taak, pojęcie rząd w RSiT w dniu 05.06.2010 ogranicza się już tylko do Prezydenta. Zawsze można na niego wszystko… zrzucić 😉 Ja raczej wskazywałbym na chętnych do wielkiej, wytężonej, wspólnej pracy, teraz milczących.

T: Chciałbyś zrzucić ze skały również zapalonych do pracy? Co nie tak jest z ludźmi, a może z Prezydentem, skoro nikt nie chce objąć teki, albo prezydent nie chce nikogo powołać?

P: Ja chciałbym zrzucić tylko tych, którzy są mocni w mówieniu jak to będą działać, słabi w dzialaniu. Wydaje mi sie, ze mało kto chce brać odpowiedzialność  za swoje czyny obecnie.

T: Dlaczego się boją brać odpowiedzialności, z czego to wynika? jakiś „kompleks niewolniczo-sarmacki”?

P: Raczej nie tyle kompleks, co branie odpowiedzialności za coś w wirtualu zaczyna być.. odstraszające? Dziala to chyba na zasadzie „mam coraz wiecęj problemów w realu, a tu jeszcze odpowiedzialność w wirtualu?”

T: Powiedzmy jednak szczerze, tej odpowiedzialności właściwie nie ma, nie można jej obiektywnie zmierzyć, bo zawsze można wyciągnąć tarczę z napisem ŚWIAT REALNY, wtedy wyciąganie konsekwencji jest moralnie niedozwolone, bo jak kogoś można przykuć kajdanami do komputera. Więc może jest głębsza przyczyna lekkoducha wśród Rsitańczyków?

P: Może takie dziwne poczucie „przecież znajda się ludzie, którzy to zrobią, mogę wiec położyć na to kijaszka”? Tzw odpowiedzialność zbiorowa, czyli nawoływanie do całej grupy osób kończy sie tym, ze nie robi tego nikt, bo każdy stwierdza „zrobi to X”.

T: Więc może warto iść za przykładem Winków i stworzyć system zadań prezydenckich, gdzie prezydent nakłada na daną osobę konkretne, jedno zadanie?

P: A co jeśli tuz przed upływem terminu taka osoba wyciągnie wcześniej wspomniana tablice „REAL”?

T: Może wtedy zastosować odpowiedzialność zbiorową?

P: Tylko jak rozróżnić czy ktoś faktycznie miał  problem w realu czy tez doszedł do perfekcji w wymigiwaniu się tymże?

T: Zaangażowaniem?

P: Ciężko tez karać kogoś za to, ze faktycznie coś poszło nie tak w realu. Zaangażowanie jest zbyt subiektywna miara by po nim oceniać chyba.

P: Znasz jednak powiedzenie, że cel uświęca środki?

T: Znam wiele powiedzeń, również to.

T: Myślisz, że warto je zastosować w nasze Porażce?

P: Jaki wymiar kar? Ostrzeżenie? Wrzucenie do grupy „śmierdzący lenie”?

T: Może pójdziemy za poglądami humanitarystów i zróżnicujemy kary?

P: Oczywiście ze powinny być zróżnicowane, ale ja pytam jakie. Kara, jak wiemy, ma być dotkliwa. Co dotkliwego może nas spotkać w wirtualu?

T: Wykluczenie ze wspólnoty?

P: Zamykam przeglądarkę i rejestruje się w dowolnej innej mikro.

T: Tak, ale nie rejestrujesz się w tej, w której masz tylu znajomych, gdzie włożyłeś mnóstwo pracy. Swoją drogą może warto wypracować vlisty gończe?

P: vlist gończy jedynie by utrudnił (czy aby?) życie uciekinierom, nic więcej.

T: Utrudnianie życia jest jednak bardzo przyjemne, chyba nie możesz zaprzeczyć?

P: Oczywiście ze nie byłbym  w stanie zaprzeczyć. Zwłaszcza, jeśli jesteś urodzonym złośliwcem.

T: Może to być również zaleta nabyta, która może spełnić się w vświecie, skoro nie można nikogo „vposadzić” to może go gnębić. Jest kilka dowodów na powodzenie tej metody, choćby sprawa Alaha -Alana. Masz kogoś już na muszce, któremu chcesz utrudnić życie w Porażce?

P: Myślę że znalazłaby się taka persona, jednak z natury jestem pokojowy, zatem nie zamierzam jej dręczyć. Jeszcze.

T: Jeszce, brzmi trochę groźnie.

P: Dobry Prezydent to groźny Prezydent. To tłumaczy czemu jestem łagodny.

T: Łagodność w dzisiejszych czasach oznacza brak zdania i powolne stawanie się  masochistą.

P: Taak, czuję i widzę to.

* ZP – Zgromadzenie Powszechne – tymczasowe ciało ustawodawcze RSiT!

Dalsza część wywiadu jutro!

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami

+ 25% Gratis

Naród, jak lawa, skorupa na wierzchu, wrze w środku. Można i tak sparafrazować słowa poety, myślę że najlepiej oddaje to sytuację w kraju. Można parafrazować: „naród wspaniały, ale ludzie kurwy”, to jeszcze bardziej oddaje  zamieszanie. Wróćmy jednak do epicentrum, które wstrząsa długim, a wąskim podwórkiem RSiT. Po wielkiej aferze na temat żydostwa i masoństwa Prezydenta zaczęto nawiązywać kontakty z dwoma anglojęzycznymi nacjami. Według mnie jest to wielki sukces, nie wiem czy, któraś z „wielkich i starych” nacji ma zacięcie do polityki w obcym języku. Pokłony należy oddać Janowi Potockiemu i Guedesowi de Limie – brawo Panowie, jestem z Was dumny!

Kolejną sprawą, o której należy poinformować, jest niezwykle  pesymistyczny wynik ankiety, według głosów respondentów RSiT na zawsze ugrzęźnie w bagnie, w którym stoi jedną nogą. Wyniszczające kłótnie, quasi walka rodów, wszystko to utworzyło obraz podobny do Palestyny, co nadzwyczaj mnie śmieszy, gdyż znów niektórzy mogą znów czepiać się Żydów. Co z tą ankietą? Otóż dnia dzisiejszego zostały podjęte pewne kroki, które mają na celu uzdrownie sytuacji.

Głównym punktem może być rozmowa w Ministerstwie Rozwoju i Promocji oraz w siedzibie Zakonu Jednorożca. W MPiR sir de Lima zgłosił chęć zostania MSZetem. Nie moją rolą jest osądzanie osób, czy byłby to wybór dobry nie wiem, jeżeli tak będzie, będę z całego serca wspierać naszą politykę zagraniczną. Jednakże z rozmów z politykami polskiego vświata przed MSZ prowadzonym przez sir de Limę stoi duże wyzwanie „stąpania po kruchym lodzie”.

Co do wegetacji Prezydenta będziecie mogli wieczorem przeczytać z nim wywiad, w którym zwierza się z „chorej sytuacji” oraz zadawania ciosów prosto w plecy, a właściwie nawet kos.

Reasumując dostaliście 25% za dużo dobrych informacji, nie powtórzy się to więcej. Idę jeść Milkę i oddawać się hedonizmowi.

1 komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze

Unia personlana

Dziś dla Was obrazek 😉

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

A bo Liechtensteina wyślą!

Wczoraj odbyła się uroczysta uroczystość pięciolecia Austro – Węgier, zjechały się doń największe umysły, królowości, sułtańskości, dostojności, sprawiedliwości i religijności całego v-świata. Nie można tego jedynie powiedzieć o kobiecości, która była jedna i objawiła się w osobistości panny Belli.

Program był również zachwycający, mogliśmy zobaczyć Franciszka Józia II, który w dystyngowanej czapie z mnóstwem piór strusich wizytował wojska oraz mnogość tłumów na ulicach Wiednia. Starych i schorowanych inwalidów wojennych, wykładowców w starodawnych garniturach, tułaczy, lekarzy i pielęgniarki, pielgrzymki do Medjugorie, ciprofloksich sabotażystów i kobiety kupujące kalie na straganach. Zapędzono nas potem na wykwintny występ cyrkowy, a następnie wgoniono nas do pałacu na poczęstunek i kuluarowe rozmówki.

Jedynie Pius II nie chciał tańczyć z powodu, jak to sam ujął, wielu warstw kiecek na sobie, choć słyszałem, ze tej wiosny ubieranie się na cebulkę jest bardzo modne, byle czosnku nie jeść. Trzeba przyznać, że uroczystość była fantastycznie dopasowana, zgrana i dopięta na ostatnio guziczek przy kołnierzyku.

Jednakże zdarzeniem równie ważnym, ili nie ważniejszym jest dzisiejsze wypowiedzenie ‚Traktatu o unii” między RSiT i KS. Przy 100% frekwencji 20 obywateli opowiedziało się za zerwaniem unii z KS, a jeden za jej podtrzymaniem. Jakiż to stan błogosławiony i cudowny, znów Pollin został zasilony przez „nowe – stare” państwo, zdolne kreować swoją politykę zagraniczną, jak i wewnętrzną. Cała RSiT raduję się i wznosi okrzyki. Co robi KS? Nic nie robią. Może płaczą potajemnie, może cieszą się potajemnie. Ważne że oddają nam suwerenność i niepodległość!

Gratulacje i propozycje zaczęły spływać z całego vświata, dotarła też  skromna uwaga, by mieć oczy i uszy szeroko otwarte, bo „KS Liechtensteina wyśle, by groził zerwaniem traktatów”. Koniec i kropka.

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

O Polandzie słów kilka

Narodową cechą Rzpospolitej Sclavini i Trizondalu jest ponoć demokracja i poszanowanie ideałów szeroko pojętych. Ideologie mają grać jedną z ról pierwszoplanowych, a artystycznym tłem mają być obywatele. Problem w tym, że nigdzie nie ma ani scenarzysty, ani reżysera.

Aktorzy, jak zwierzątka biegają po scenie wykonując śmieszne ruchy i wykrzywiając głupiutkie mordki, a na tło składa się czerwono-niebieski szalik zarzucony na uschły patyk. Wszystko ma być szalenie oryginale i nietuzinkowe. Poniekąd jest tak, nie da się tego ukryć, czy zabrać rsitańczykom. Czasem oryginalność stała się rutyną.

Krzysztof Poland, bo o nim ma być ten artykuł zaskakuje mnie swoją upartością, wytrwałością i silną wolą. Niewiele osób ma te szlachetne cechy, często nie są pożądane, bo liczy się szybkie dopasowanie do sytuacji, zmiana poglądów jest wtedy czymś wskazanym. K.P natomiast ma niemal na twarzy wypalone znamiona swoich niewzruszalnych decyzji, jest jak uczony torturowany przez XVI – o wieczną inkwizycję.

Ileż to pomysłów zrodził, które wyskoczyły, jak Atena z głowy Zeusa? Ileż z nich zrealizowano, a ile zapominano i wyśmiano?  Co największym jest paradoksem, że idee były bardzo oryginalne, swoiste nowinki ze świata przyszłej generacji. Smutnym doprawdy jest to, że jak wszystko co warte zauważenie zostanie dostrzeżone na końcu, przez przyszłą ekipę,a może przez scenarzystę.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Poczytaj mi jeszcze

Wychodzimy z podziemia

– Kompania naprzód!

1. Nowe forum i strona www.

Nie jestem w stanie opisać jak do tego doszło i dlaczego. Po prostu jest, jest i ma się dobrze. Wszyscy są nim zachwyceni, nie dziwię się, bo wygląda naprawdę świetnie. Jest lekkie i świeże, przyjemnie się go używa, kolorem dominującym jest niebieski, można rzec, że stał się już barwą narodową RSiT. Symbolika niebieskiego odwołuje się do władzy monarszej, biel i niebieski to jej tradycyjne kolory, a przecież RSiT to demokracja, nawet już dojrzała. Tomku Cz. dziękujemy 😉

Linki do forum i strony:

http://rsit.sarmacja.org/forum/index.php

http://rsit.sarmacja.org/

2. Jednorżcowy problem.

RSiT jest dalej niż bliżej do KS. Temat jest nieco przebrzmiały, ale wciąż aktualny. Sięgając jednak wstecz zobaczymy kilka ankiet, debat, rozmów i dyskusji o odłączeniu się Rzpsopolitej od swojego hegemona. Zerwanie tego „małżeństwa” popierają również goście zagraniczni.Problemem, który pojawił się ostatnio jest utrata ziem sclavińskich, które przypadają KS w momencie zerwania unii między krajami. Najbardziej orginalną propozycją jest „zasypanie części morza” [sic!]. Cóż da Vinci też był uważany za głupca w swych czasach.

3.  Co poza granicami?

Dzisiejszego dnia o 19 odbędzie się uroczystość oficjalnego objęcia sterów władzy przez Daniela S. w ZFM. W Al Rajn rozpoczął się festiwal narodów federacyjnych. I co i co? Ja ciągle atakuję Al Rajn, prosz Sułtana?

****

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Taniec z władcami

Przegląd systematyczny no. IV

Dlaczego ciągle stoicie?! Idźmy dalej, by poznać ciekawą przyrodę!

1. Nordia –Porost żółwiowy.

Cechy gatunku:

Krzew o średniej wysokości 50 cm, charakterystyczne dla niego jest kamuflująca, biała kora, która pozwala zlać się w jeden kolor z wszędobylskim śniegiem. Okres wegetacji długi, wytrzymały na mrozy, początkowo uprawiany jako roślina ozdobna razem z Wodorostem Czerwonym.

2. Neverwerld – Baobab grubolistny.

Cechy gatunku:

Silne, rosłe drzewo, charakteryzuje się grubym i zniszczonym pniem, pod którym trwa życie i silna filtracja soków i płynów organicznych. W czasie suszy przygotowuje się do wypuszczenia młodych listków, wystrzeliwują one zazwyczaj pod koniec pory mokrej, towrzyszy temu widowiskowe zjawisko.

3. Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu – Kameleon dwuogonowy.

Cechy gatunku:

Zwierzę spotykane często na „fikusie trującym”, trudno je spostrzec mimo szczerych chęci. Cechą charaktersytyczną są dwa ogony, których używa podczas ataku i obrony. Obecnie obserwuje się ekspansję gatunku na inne strefy klimatyczne.

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…