Tag Archives: ŻENADA

Paręsłówek znów

Rozsiewając wokół mnie flegmatyczną i iście angielską aurę, zakładam powoli okulary, by odwiedzić odświętnie forum polskich mikronacji. Klik, klik i widzę o to Księstwo Hibijost, a jako wirtualny włóczykij mam zamiar odwiedzić to państewko.

Szałowego newsa z linkiem do Księstwa umieścił na forum Franciszek Józef II, do chóru dołącza Adam Kieżgajło – Ligocki, tytułowy „Paręsłówek”, ten zaprawiony w boju mikronacyjnym, obywatel skrytykowanej przez cały vświat Ligocji, ubrawszy najdoskonalszą zbroję płytową oraz szyszak, obszyty pierzem orła z herbu rozpoczyna dziki atak na Hibijost:

Ktoś w końcu musiał przebić Parlandię.

Czym jest Parlandia wie chyba każdy. Ziszczenie odwiecznych marzeń trolli o własnym jestestwie w Internecie, ten wyśmiewany kraik osiągnął ogromny sukces, mimo niskiego poziomu każdy go rozpoznaje, a co z taką Bergią Grenbeck’a?  Państwo na szczytowym poziomie technologicznym z kilkoma postami sprzed miesiąca.

I te dzieci (Parlandczycy) chcą abyśmy dali im miejsce na mapie v-świata.

Znów Ligocki. Przypomnę tylko, że sam krzyczał niedawno o świętym prawie Ligocji na mapie Pollinu. Nie widzę różnicy między Ligocją, Parlandią, czy Hibocośtam. Choć nie, Ligocja i Hibocośtam to najwięksi amatorzy, w niczym nie zaprawieni, nieociosane wapienne bloki porozrzucane w nieładzie w warsztacie. Z jednej maści i koloru, siebie warte, lub nie warte niczego, sprzężone rozrzutniki obornika na pola w Hibocośtam. Niedojrzałe, śmierdzące sery szwajcarskie.

A ty trollku?
Ligocki, drogi Paręsłówku, jesteś prochem i niczem przed Drewienka obliczem.

1 komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur

Tere fere

Jako, że jestem na urlopie od RSiT postanowiłem trochę napisać do muzy Meduzy. Tematami tej idiotycznej do szpiku kości, będą:

a. Ligocja,

b. Al Rajn,

c. vpogrzeby.

Zasiądę więc za katedrą, bym dostojniej wyglądał. Wykład rozpoczynam, w eterze cisza.

Ad. a. LIGOCJA

Wcale podoba mi się ta nacja, wcale coś ze sobą może reprezentować i wcale lubię tam bywać. Powinienem powiedzieć, że lubiłem. Dlaczego to pewnie wiecie, nie ma Ligocji, a jest Tyrencja. Państwo zapatrzone w Rzym antyczny, kłamią, że nim są, nie mają tak na serio nic wspólnego ze starożytnością poza kilkoma nazwami. A Ligocja? No cóż, każdy orze jak może, a Ligocję zaorali.

Ad. b. AL RAJN

– masz kurwa nie pisac o Al Rajn

– dostaniesz bana

Domyślacie się kto to stwierdził? Domyślacie się dlaczego Meduzę usunęli z Kiosku?

Ad. c. VPOGRZEBY

Proponuję jeszcze powystawiać krzyże, smocze głowy, zedrzeć skalpy z psów bisurmańskich i rozpocząć stypy na czatach i IRCACH.

Koniec tego dziadowego wydania, które nic nie wnosi, jest do bani i chamskie.

PS: Ivette, teraz możesz się czepiać. Pzdr.

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała

Dond spik.

Zawsze wydawało mi się, że v-świat choć po części ma imitować ten realny. Przynajmniej w sferze polityki, polityka z założenia miała być odpowiedzialna i poważna, miała być powodem do dumny. Wszak wszystkie ‚poważane’ nacje prowadzą zabiegi polityczne z kamienną twarzą bez cienia uśmiechu, lub tonu śmiechu. Może z wyjątkiem sarmackiego Liechtensteina.  Polityka potrzebuje mimo wszystko ludzi odpowiedzialnych,  nie chcę mówić, że smutnych i bezbarwnych, ale takich, którzy wiedzą co robią i na co ich stać. Tyle gwoli wstępu, przenieśmy się magiczną maszyną na stanowisko  http://forum.rsit.com.pl/

Mimo, że prezydent, jak niedźwiedź brunatny zapadł w letarg i nawet nie zamierza rozpisać wyborów prezydenckich (może ma nawet rację, rozsądźcie to sami) to aktywnie działa ZP. Zgromadzenie, bo to o nim mowa, ma na pierwszy rzut oka dość rozpoznawalnych członków, zmiksowane narodowości znalazły swoje odpowiednie miejsca, czy to trizondlaski Hans, czy pięciopolanin Bokassa, a nawet przeszalenie dumny Staropodlaski i panoszący się wszędzie Trydencki. Nie oni jednak będą w tym artykule odgrywać rolę pierwszoplanową, bo gwoździem jest Krzysztof Poland!

Próbuje on w każdej części RSiT utworzyć teatr jednego aktora, a p0rzynajmniej filię teatru jednego aktora z centralą w Nowym Kotwiczu, a obecnym Jastrzębcu. Nie zamierzam kwestionować jego ‚dokonań’, ale powiedzieć o braku odpowiedzialności, wydając te niżej umieszczone wołanie:

Rottera, 2010, 07, 02, piątek.

Drogi Krzysztof Poland,

Z poważaniem i brakiem ekscytacji przyjmuję kolejne gafy wykonywane przez szanownego Pana, ale proszę Pana, pańskie wyjawianie pańskich rozmów prywatnych na komunikatorze internetowym Gadu Gadu, jest co najmniej niestosowne i nieestetyczne. Niech Pan sobie weźmie do pańskiego serca, że rozmowy prywatne prowadzone z Panem, nie muszą być brutalnie wywlekane przez pańską personę, proszę Pana na światło dzienne, gdyż proszę Pana prowadzi to do konfliktów i nieporozumień.

Z poszanowaniem Pana,

Adrian Marcin Trydencki y Potocki z bratem al – Mulk.

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Więcej unii, więcej unii!

W Sarmacji nastał nowy trend! Nosi on nazwę „więcej unii, więcej unii, jeszcze więcej unii!!!” Wygłodniałe tłumy wybiegły na ulice w geście tworzenia unii. Lud odziany w łachmany i strzępy koszul ze spawarkami i lutownicami grasuje po ulicach, sarmackie siły zbrojne nie dają już rady, sam książę dzierży w dłoni dumnie spawarkę światłowodową!

Otumaniony wizją łączenia naród rozbija szyby w sklepach, wynosi towary, by połączyć je ze swoimi żołądkami, telewizory z oczami, a MP3 z uszami. Rozszalałe ruszenie połączyło również dwa bieguny. Jednakże najstraszliwsze dopiero przed nami!

Oto miotany pokusą lutowania poprzez lutownicę transformatorową do RSiT wpadł zdyszany Korab, który dumnie zaświecił lutownicą i przekazał traktat, na podstawie którego chce zlutować RSiT z Sarmacją. Poważni i zdecydowani tubylcy jednakże nie przystali na propozycję lutowania. Korab ściągnął za to swego odwiecznego przyjaciela od spawarki Michała F., który postanowił za pomocą światłowodowej spawarki posztorcować RSiT i uciec nagle. Po tajemniczym zniknięciu Michała „Spawarki” na jego miejsce wytypowano z gorącego krzesła Dżaka Onila!

O patrzcież to me oczy! Wyjmuje on zza pazuchy lutownicę transformatorową, narzędzie grozy i zaczyna mówić: ” Za to bez podpisu JKM RSiT może wiele stracić m.in. ciągłość.” W tym momencie jego lutownica zamienia się w świecącą od majestatu plombownicę! O butni i zagorzali w swych błędach rsitańczycy do unii marsz!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Kilofem w nich!

Wstęp:

Dzisiejszy tekst poświęcimy dziwadłom, straszydłom, nieukom, i innym wspaniałym analfabetom i ignorantom.

Rozwinięcie:

Czasem żal mi ludzi, którzy nie wiedzą gdzie żyją, jaki mają adres, czy jak mają na imię. Bracia mniejsi braci z Rotrii postanowili stanąć habit w habit i zrobić nagonkę na Marcela Hansa i RSiT. Zaczęło się od tego, że Hans opublikował, jak zwykle swój tekst z Górniczej na forum Surmenii, ale Ci wspaniale uzdolnieni ludzie zaczęli krzyczeć:

1. „Znów zaśmiecanie naszego forum zbędnymi informacjami.” ,  „Chce czytać wiadomości z mojego kraju, a nie z jakiejś prowincji”, ” To nie zawracaj Pan głowy jakimiś pierdołami”  – Chartyna Papandreu

2. <<Delikatna uwaga: czy można publikować newsy z RSiT z jednego tematu, tak aby nie zawalać zbytnio „najnowszych tematów” na forum? 😉 >> –  Paulos Petrosigos

Naukowcy może nie byli wstanie znieść wiadomości z rozwijającego się  i aktywnego kraju, wszak wiadomo, że SURMENIA to największa potęga v-świata, hegemon wschodu i południa, mistrz kaligrafii alfabetu greckiego i omnibus w modlitwach na klęczkach. Alfa i Omega, zwana inaczej Surmenią nie zdołała uzupełnić swojej wiedzy co do RSiT, ale mimo to nie przeszkadza, jej to wypowiadać się w tych kwestiach.

Petrosigos ponad to, zauważył, że Hans wykorzystuje bezpodstawnie wolność słowa i wypowiadania się w miejscach publicznych, przez publikację artykułów z GG, powiedział on [Petresigos]:  „korzysta WE równocześnie z wolności wypowiedzi, jaką moja ojczyzna WE zapewnia. Nie jest to w odczuciu WE co najmniej dwulicowe?”

Nie chcę zagłębiać się w surmeńskie konszachty, które są grubymi nićmi szyte, ale po wypowiedzi Papandreu: „RSiT, to połączenie Trizondalu i czegoś tam. Dwie upadające prowincje z których nabijają się sami Sarmaci. :*” nic nie jest jasne, możemy się jedynie dowiedzieć, że surmeńscy koledzy są wszędzie rozchwytywani i pożądani.

Jedyne co mnie zadziwia to, słowa Marcosa de Zeppa: „pani Papandreu jest wielką siłą w Sarmacji, jeżeli chodzi o aktywnośc. Prosiłbym o nie naigrywanie się z mojej pierwszej, v-światowej ojczyzny i jednoczesnie z mego dziecka.”

10 Komentarzy

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Gęś

Moja prababka, a potem babka i w końcu moja matka mieszkały i wychowywały swoje dzieci w pięknej okolicy. W okolicy, gdzie zadbane trawniki i parki to norma, gdzie rabatki z kwiatami to też rzecz powszednia. Nikogo nie dziwi uprzejmość i dobre słowo. Nasza mała ojczyzna jest za to ogrodzona grubą, dźwiękoszczelną ścianą. Nie słyszymy co dzieje się za nią, tylko możemy biernie patrzeć, a i to czasem nie wychodzi. Ściana jest ostatnio powlekana czarnym płótnem. Stajemy się coraz bardziej odcięci od świata, od cywilizacji.

Zamykamy się częściowo dobrowolnie, a częściowo przymusowo w tym kręgu. Przecież pod domem leży młot i kilof. Nie wiem dlaczego nikt go do tej pory nie użył. Nie użył skutecznie.

Na naszym podwórku bawimy się sami, gramy w chowanego i dwa ognie, a czasem nawet w berka. Podczas tych harców nikt inny nie chce się z nami bawić, wolą stać i się przyglądać zza ściany. Jeżeli jest ich taka wola, to niech stoją, nikogo nie zmuszamy do zabawy.

Pewnego dnia Nikodem przewrócił się na chodniku i obdarł sobie kolano. Dzielny z niego chłopak, wcale nie zapłakał, pobiegł szybko odkazić ranę i wrócił do zabawy.

Nagle zza ukrytych drzwi, do których mama zabrania mi podchodzić, wyszedł brzydki pan. Pan miał na rękawie białą gęś z nieforemnym dziobem. Nakrzyczał na nas wszystkich, wypisał rodzicom mandaty i zabronił zabaw. Dzeci były bardzo smutne.

Mimo to, wszyscy się nadal bawimy, bo to nasze podwórko i MY decydujemy tutaj co chcemy robić, a wieczorem w naszym domu mama obiecała podać na kolację gęś w pomarańczach.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Retrostyle

Mimo, że w „wielkim v-świecie” panują ciche dni, jakby wszyscy na wszystkich się poobrażali, to są miejsca, gdzie tli się iskierka nadziei. Może nie będę specjalnie obiektywny w tym co napiszę, może innych zszokuję.

Pierwszą oazą jest RSiT. Jestem świadom tego, że ostatnio cały czas o niej piszę, ale tam pozostaje moje pół v-duszy. Mimo, że trwa aktywna kampania wyborcza, to nie brak innych wątków, które o wiele bardziej rozwijają i zachwycają. Niezwykle wyczulana i szybka prasa donosi o najświeższych wydarzeniach,  rozmowy obywateli o sytuacji kraju i świata są normą. Normą, która powinna wrócić i zagościć w innych nacjach i państwach. Mimo chaosu wywołanego przez uprzednią panią Prezydent wszystko wraca do normy. Czuć w powietrzu ten zapach, który towarzyszy satysfakcji i wygranej.

Drugą ostoją jest Monarchia Neverwerld. Moja ojczyzna, z którą jestem związany. Po wielu turbulencjach znów wraca na salony. Stara gwardia powróciła i zabrała się do pracy. Planetarium, uniwersytet, ośrodki badań, powrót Towarzystwa Współpracy Nowalsko – Neverwerldzkiej to mocne strony MN. Odradza się Kościół Powszechny, symbolizujący wzniosłość i dumę Neverwerldzczyków.

Istnieje Wielka Trójka, Sramacja, Scholandia i Dreamland. W żadnym z tych państw, poza KS nie dzieje się właściwie nic. Czy godzi się nadal ich nazywać tym tytułem, a może trzeba zmienić „hegemonów”? Co z takimi nacjami, jak Winktown, Mikrosławia,  Al Rajn? Przecież są one szalenie aktywne, mnóstwo pomysłów. Wielki medal należy się tuta w/w WT, brawo!

A co z państwami, które są częścią innych, a realnie prawie suwerenne? RSiT, Chattycja? Dlaczego nikt ich nie dostrzega, nie docenia, nie pomaga? Przecież to też wartościowe nacje. Nie moi Drodzy, nie wyją one spazmem o pomoc, tylko warto, abyście tam zajrzeli.

A państwa „nowe-stare” Monarchia Neverwerld, Arciq? To, że niedawno powstały wcale nie przekreśla ich wartości, nie. Są niejednokrotnie lepsze, niż „starzy wyjadacze”.

****

11 Komentarzy

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Niesamowite

Koronacja Patriarchy, króla elderlandu.

Przedstawienie udane, po bazylice turlały się kieliszki, parówki, papierosy i dyski Franciszka Józefa. Król elderlandu wjechał na koniu,a królowa na klaczy śnieżnobiałej, podczas paradowania procesji usłyszałem „szkoda, że nie wjechała na ogierze”. Może szkoda, może nie, nie mnie to rozsądzać.

Adrian Scott dostał koronę, królowa też, powiedzieli jakąś mówkę. Wszyscy się cieszyli i radowali. Ramzani zjadł parówki, ja z Arturem napiłem się śliwowicy, a Tocza wypalił papierosy.

Po kwiecistej, aczkolwiek pustej mowie króla elderlandu nastąpiło odznaczenie „wybrańców” min. McMelklora, który został pozbawiony obywatelstwa przez JKM Patrika II, a teraz z dumą na ustach MakeM krzyczy: „HEIL”. Brawo, prosz Pana, barwo.

Trydenckiego ocenzurowano! Za co, za to „że przerwał przemówienie”. Ciekawe, ciekawe. Niestety Trydencki mógł powiedzieć tylko, że gratuluje elderlandowi, a potem go zablokowali. Jak widać wspaniałe ke się boi? Czego i kogo? Przecież Trydencki to właściwie nikt w vświecie. Dowiedziałem się dziś, że król elderlandu „nie znam osób niewygodnych”, jednak się pomylił chyba.

Ogólne to mnie w/w sytuacja rozbawiła, dumni i butni i boją się maluczkich. Więc teraz pora powiedzieć: „Zatańczmy, KE!”

3 Komentarze

Filed under Za burtę z nim!

Co?

Wczoraj Sayroni poprsił

mnie, żebym napisał

wywiad z psem to go ma.

Powiedzieć co o nim myślę?

Nic się w v-świciecie nie

dzieje nic zupełnie.

Ktoś chce coś napisać

ciekawego niech wysyła.

UM I OPM to jedna wielka ściema.

Szkoda Marcela.

Dziś

mam nadzieję, że

będzie cieplej.

Nienawidzę Japonii,

Nienawidzę Federacji Al Rajn,

Nienawidzę RSiT,

Nienawidzę Federacji Zachodniej,

Nienawidzę UM,

Nienawidzę OPM

Nienawidzę Sarmacji,

Nienawidzę Elderlandu,

Nienawidzę.

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Wywiad z psem.

Ja: Jak się nazywasz?

Pies: Tusia,

Ja: Skąd jesteś?

Pies: Z Mikrosławi,

Ja: Kto się Tobą zajmuje?

Pies: Nikt,

Ja: Trzeba Cię może uśpić?

Pies: Tak, ale najpierw kazali mi tutaj przyjść po wywiad.

<<Trydencki wyjmuje tabletki i daje je psu>>

Ja: Spadaj.

Pies: Papa.

Z dedykacją, wiadomo dla kogo, coś jeszcze podać?

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy