Tag Archives: porażka

Więcej unii, więcej unii!

W Sarmacji nastał nowy trend! Nosi on nazwę „więcej unii, więcej unii, jeszcze więcej unii!!!” Wygłodniałe tłumy wybiegły na ulice w geście tworzenia unii. Lud odziany w łachmany i strzępy koszul ze spawarkami i lutownicami grasuje po ulicach, sarmackie siły zbrojne nie dają już rady, sam książę dzierży w dłoni dumnie spawarkę światłowodową!

Otumaniony wizją łączenia naród rozbija szyby w sklepach, wynosi towary, by połączyć je ze swoimi żołądkami, telewizory z oczami, a MP3 z uszami. Rozszalałe ruszenie połączyło również dwa bieguny. Jednakże najstraszliwsze dopiero przed nami!

Oto miotany pokusą lutowania poprzez lutownicę transformatorową do RSiT wpadł zdyszany Korab, który dumnie zaświecił lutownicą i przekazał traktat, na podstawie którego chce zlutować RSiT z Sarmacją. Poważni i zdecydowani tubylcy jednakże nie przystali na propozycję lutowania. Korab ściągnął za to swego odwiecznego przyjaciela od spawarki Michała F., który postanowił za pomocą światłowodowej spawarki posztorcować RSiT i uciec nagle. Po tajemniczym zniknięciu Michała „Spawarki” na jego miejsce wytypowano z gorącego krzesła Dżaka Onila!

O patrzcież to me oczy! Wyjmuje on zza pazuchy lutownicę transformatorową, narzędzie grozy i zaczyna mówić: ” Za to bez podpisu JKM RSiT może wiele stracić m.in. ciągłość.” W tym momencie jego lutownica zamienia się w świecącą od majestatu plombownicę! O butni i zagorzali w swych błędach rsitańczycy do unii marsz!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

„I zrobili ze mnie papier”

Cześć,

Mam na imię…, a właściwie nie mam imienia. Jestem po prostu małym drzewkiem rosnącym w tym gaju, ja akurat wybrałem stanowisko cieniste. Świetnie, że starsze drzewa się mną  opiekują, chronią przed deszczem i skwarem, oddają wody trochę i próchnicy. Kiedy jest wesoło to tańczę, a kiedy smuto to uginam się pod ciężarem własnych liści.

Muszę wam też powiedzieć, że nie jestem zwykłym drzewem, tak to prawda. Na moich gałązeczkach rosną róże listeczki, z różnokolorowe. To takie wspaniałe, że mój pień rządzi wieloma innymi, obcymi organkami. Jak chcę im dać pić to daję, a jak nie to umierają z pragnienia. Wiecie, jaka ta władza jest wciągająca, to wspaniałe uczucie, takiej wewnętrznej satysfakcji . Moc rozpiera mnie i dodaje sił. Listeczki muszą na mnie pracować, bo to ich obowiązek. Ja im każę, a one to robią. Nie robią nie ma wody, proste.

****

Jestem dużym drzewem, mam na imię <szum wiatru>. Byłem zły dla liści, odmówiły mi posłuszeństwa kiedyś. Poświęciły swoje życie dla dobra sprawy. Bez nich i ja umieram, kiedyś było ich wiele i różnorakie, a teraz został spróchniały goły pień, niedługo zrobią ze mnie papier na brudnopisy.

****

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur

Co wyrabia następca tronu

Droga widownio, Drodzy klauni, Drogie foki, Drogie renifery i wielbłądy,

” Przemierzam pustynie, stepy i pampy w poszukiwaniu mojego kraju,

Raju mego na ziemi, rządzonego przez sułtanów,

Brak w nim wody, kranów, mnóstwo piachu i afer,

Blee bleee bleee…!”

Dobra, koniec z tym nieudanym rymem, po porostu nie mam dziś weny, jak będą miał lotne pióro to coś napiszę, coś bardziej wartościowego. Słuchajcie tego, Ramzani zrezygnował z mandatu radcowskiego, szał co nie?

Odpowie wam, właśnie że NIE! Po co on w ogóle kandydował, skoro wiedział, że złoży mandat? Idiotyzm do kwadratu, potem będzie jęczeć i narzekać, jak to źle nie jest i co trzeba naprawić. Szkoda gadać, ale swoją drogą spróbujcie sobie go wyobrazić.

Siedzi na kamieniu postać – mężczyzna owinięty w fałdy swoich szat, tuniki i woale. Czyta gazetę, gazetę codzienną, szarą i brudną. Nagle zrywa się, zrzuca swój niebieski, symbolizujący otwartość umysłu, turban i rwie włosy z głowy. Zdaje się słyszeć głos wołający na pustyni : – „K******a!!!!!!!!!!!”

Wcale mnie to nie śmieszy, tylko żenuje i przywołuje do mojego mózgu refleksje, nad prawdziwymi intencjami osób najważniejszych. Piszą na forum opasłe epistoły o próbie naprawy kraju i inne banialuki, a tu co? Kandydują i rezygnują! Od dziś przestałem im wierzyć.

„Na Wojtusia z popielnika iskiereczka spadła,

Chodź opowiem Ci bajeczkę,

Bajka będzie długa…”

****

Ratujmy foki szare i całe środowisko

****

Niedługo „Statek Meduzy” rozpocznie nowy cykl zatytułowany ” Na plaży”. Odnosić się on będzie do człowieka, kultury, literatury itp. Znajdziecie tu przedruki gazet, książek, muzykę i części filmów  i sztuk. Więcej informacji już niebawem.

Z pozdrowieniami od fok szarych specjalnie dla Jaśnie Oświeconego Arcyksięcia,

A.M.T

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Kto przepłynie, a kto nie?

Doprawdy smutne.

Me serce krwawi, ale duch śmieje się do rozpuku. Naprawdę. Taka farsa, tagi-komedia, nieszczęście, które jest doprawdy wykonane z cyrkową precyzją. Popatrzmy na całą sytuację z lotu ptaka.

Istnieje człowiek niesłychanie ważny, dumny, wywyższający się i zadzierający głowę do gry. Lecz z drugiej strony jest bardzo miły, uprzejmy i ugodowy. Nazywa się Patrik II i włada Elderlandem. Takie państewko w Mikrooceanii. No więc Patrik II rządzi i rządzi, i rządzi, i rządzi. Aż się przerządziła. Ale po kolei, najpierw wysiadł serwer, z tego co JKM mówi, to Scott (swoją drogą parszywy mój imiennik*) zebrał od Elderlandczyków pieniądze i zwyczajnie je przehulał, roztrwonił, wydał, w każdym razie nie wpłynęły na konto Patrika II. Potem wysoce wysoki Czarny, jak filip z konopi wyskakujący, znalazł serwer, wyłudził od JKM pliki i je gdzieś tam zainstalował.

Co najśmieszniejsze?

Ze strona KE iostniał cały czas i tylko JKM Patrik II o tym nie wiedział.

****

Leżę na podłodze turlając się po niej i zawijając w dywan. Wchłaniam kurz i roztocza, uderzam pięściami w ściany i kruszę tynki. Przeszkadzam sąsiadom moim śmeichem, budzę dzidziusia piętro niżej. Postradałem zmysły.

****

Kolejna rzecz tragiczno-komiczna, mianowicie JKM Patrik II poprosił o azyl w Al Rajn. Sezer szykuj się, będziesz miał dużo do powiedzenia, a dawno się już nie udzielałeś i brakuje nam Ciebie.

****

Swoją drogą to nigdy nie lubiłem KE, więc wcale nie jest mi nikogo żal. Patriarcha PKR i cała Rotria pewnie urządziła bal z okazji częściowego upadku KE.

****

* Nienawidzę ludzi fałszywych, obłudnych i dwulicowych.

Z pozdrowieniami,

A.M.T

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Prześmiewcy, Taniec z władcami