Wszystko było starannie zaplanowane,od początku do końca. Wiedziałem że to nie może być tylko niewinna zabawa.
Wszystko zaczęło się na początku maja 2006 roku, kiedy przeglądając portale internetowe natknąłem się na artykuł niejakiego
Avistaka. Avistak twierdził że bytuje w internetowym państwie zwanym Sarmacją. Nie wiedziałem co to,a jego artykuł nie rzucał
zbyt dużo światła na tą sprawę. Postanowiłem pogrzebać.
Szybko natrafiłem na całą furę danych dotyczących państw wirtualnych,mikronacji. Były to małe społeczności internetowe zajmujące się
symulacją państwa w warunkach internetowych. Na początku wydawało mi się to śmieszne,do czasu. Działalność mikronacyjną rozpocząłem
w czerwcu 2006 roku. Już nie pamiętam w jakim państwie. W skali mojej opowieści nie miało to znaczenia. Znaczenie miało natomiast to co
wydarzyło się pomiędzy 2008 a 2010, kiedy to społeczność internetowych ministrów,królów i premierów rozrosła się do około 40 tysięcy aktywnych
użytkowników nie tylko z polski. Byli Czesi,Węgrzy,Ukraińcy i Niemcy. Wszyscy z pośród 40 tyś mieszkańców wirtualnego świata znali się w mniejszym
lub większym stopniu. Nie wydawało mi się to realne,sam mam problem z zapamiętaniem kilku nazwiska co dopiero 40 tysięcy. Co do nazwisk to tylko niewielki
procent z wszystkich „obywateli” posiadało prawdziwe imiona i nazwiska,większość zmyśliła je podszywając się pod kogoś kim nie są,kim chcą być.
W krótce zabawa zaczeła mnie pochłaniać.Poczułem obowiązek wobec piastowanego przezemnie stanowiska w państwie którego jedynym
dowodem istnienia była strona internetowa i grupa dyskusyjna na której codziennie pojawiały się nowe informacje. Żyłem tak do czasu,do czasu kiedy
dowiedziałem się o Federach. Federzy to grupa obywateli Czeskiej Republiki działający w wielu mikronacjach całego świata. Było ich kilkuset,lecz szybko
rozrastali się rekrutując nowych członków. Nazwę zawdzięczają Igorowi Tarasowiczowi Federowiczowi,Czechowi rosyjskiego pochodzenia który założył
stronę internetową nawołującą do secesji jednej z czeskich mikronacji w realnym świcie. Miał zwolenników. W dobie kryzysu gospodarczego ludzie uciekający
w wirualny świat coraz bardziej zatracali granice między światem realnym a wirtualnym. Chcieli lepszej opieki medyczne,dobrze płatnej pracy i stabilności. Mogły
to zapewnić tylko wirtualne państwa które były tylko iluzją. Były.
W marcu 2008 roku na jednej z grup dyskusyjnych dużej polskiej mikronacji pojawiło się ogłoszenie. Uchwała Rady Programowej Federów. Ogłaszali oni
wielką konferencję organizowaną w hotelu Mirage w Cieszynie na południu polski. Zwykle takie próby realnego spotkania kończyły się fiaskiem. Ludzi nie było
stać żeby przejechać pół polski a co dopiero pół europy. Teraz było inaczej. Fedorzy sponsorowali przejazd,nocleg,wyżywienie i wszystko czego gość spotkania
sobie zażyczył. Wydało mi się to podejrzane,mimo to postanowiłem zjawić się w Cieszynie.
Autor: Batts Cavayero