eot, eot, eot!

Najlepiej jest zostać Prezydentem. Dlaczego?

Ano dlatego, że ma się odpowiedzialność za kraj, za poczynania, dlatego że zbiera się prestiż. Zapraszanie na międzynacyjne bankiety i spotkania to norma, bale, rozmowy z wysoko postawionymi ludźmi to rutyna.

Jeszcze lepiej jest być Sclavińczykiem. Dlaczego?

Ano dlatego, że można narzekać, że jest się uciśnionym, zaniedbanym, maltretowanym,  zapomnianym, poddawanym presji unifikacji. Bezczeszczenie flagi RSiT to dobra zabawa, która jest stałym punktem spotkań w bunkrach, tak by Trizondalczycy i Pięciopolanie nie byli zaszczyceni widokiem dumnych Sclavińczyków. Fajnie jest być też, bo można wypasać jednorożce, jeździć na nich i płakać nad światem.

Najfajniej za to jest zostać Prezydentem i Sclavińczykiem i być zapracowanym od rana do nocy, płakać, że jest się zaniedbanym i gorszym. Udawać, że ma się trąd i musi reprezentować wszystkie trzy narody, bronić uciśnionych, mimo że samemu jest się uciśnionym.

****

Podobno świnie mają najlepszy węch.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s