Daily Archives: 9 czerwca, 2010

Powiesć cz. I

Wszystko było starannie zaplanowane,od początku do końca. Wiedziałem że to nie może być tylko niewinna zabawa.

Wszystko zaczęło się na początku maja 2006 roku, kiedy przeglądając portale internetowe natknąłem się na artykuł niejakiego

Avistaka. Avistak twierdził że bytuje w internetowym państwie zwanym Sarmacją. Nie wiedziałem co to,a jego artykuł nie rzucał

zbyt dużo światła na tą sprawę. Postanowiłem pogrzebać.

Szybko natrafiłem na całą furę danych dotyczących państw wirtualnych,mikronacji. Były to małe społeczności internetowe zajmujące się

symulacją państwa w warunkach internetowych. Na początku wydawało mi się to śmieszne,do czasu. Działalność mikronacyjną rozpocząłem

w czerwcu 2006 roku. Już nie pamiętam w jakim państwie. W skali mojej opowieści nie miało to znaczenia. Znaczenie miało natomiast to co

wydarzyło się pomiędzy 2008 a 2010, kiedy to społeczność internetowych ministrów,królów i premierów rozrosła się do około 40 tysięcy aktywnych

użytkowników nie tylko z polski. Byli Czesi,Węgrzy,Ukraińcy i Niemcy. Wszyscy z pośród 40 tyś mieszkańców wirtualnego świata znali się w mniejszym

lub większym stopniu. Nie wydawało mi się to realne,sam mam problem z zapamiętaniem kilku nazwiska co dopiero 40 tysięcy. Co do nazwisk to tylko niewielki

procent z wszystkich „obywateli” posiadało prawdziwe imiona i nazwiska,większość zmyśliła je podszywając się pod kogoś kim nie są,kim chcą być.

W krótce zabawa zaczeła mnie pochłaniać.Poczułem obowiązek wobec piastowanego przezemnie stanowiska w państwie którego jedynym

dowodem istnienia była strona internetowa i grupa dyskusyjna na której codziennie pojawiały się nowe informacje. Żyłem tak do czasu,do czasu kiedy

dowiedziałem się o Federach. Federzy to grupa obywateli Czeskiej Republiki działający w wielu mikronacjach całego świata. Było ich kilkuset,lecz szybko

rozrastali się rekrutując nowych członków. Nazwę zawdzięczają Igorowi Tarasowiczowi Federowiczowi,Czechowi rosyjskiego pochodzenia który założył

stronę internetową nawołującą do secesji jednej z czeskich mikronacji w realnym świcie. Miał zwolenników. W dobie kryzysu gospodarczego ludzie uciekający

w wirualny świat coraz bardziej zatracali granice między światem realnym a wirtualnym. Chcieli lepszej opieki medyczne,dobrze płatnej pracy i stabilności. Mogły

to zapewnić tylko wirtualne państwa które były tylko iluzją. Były.

W marcu 2008 roku na jednej z grup dyskusyjnych dużej polskiej mikronacji pojawiło się ogłoszenie. Uchwała Rady Programowej Federów. Ogłaszali oni

wielką konferencję organizowaną w hotelu Mirage w Cieszynie na południu polski. Zwykle takie próby realnego spotkania kończyły się fiaskiem. Ludzi nie było

stać żeby przejechać pół polski a co dopiero pół europy. Teraz było inaczej. Fedorzy sponsorowali przejazd,nocleg,wyżywienie i wszystko czego gość spotkania

sobie zażyczył. Wydało mi się to podejrzane,mimo to postanowiłem zjawić się w Cieszynie.

Autor: Batts Cavayero

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze

Coż za brak profesjonalizmu!

Trydencki: Czy chcesz wszystkich w RSiT sparaliżować swoją urodą?

Ivette: Chwilowo mam konkurentkę ze zdjęciem  avie więc teraz niezbyt się da. Może kiedyś.

T: Czujesz się zagrożona?

I: Nie, raczej zniesmaczona postawą niektórych którzy zachowują się jak kundle i lecą na nią jak na świeże mięso.

T: Myślisz, że wrócą?

I: Kobieca intuicja i doświadczenie z kobietami pokroju K. Sobieszek mówi mi, że wrócą do siebie.

T: Myślałem, że powiesz, że nie mają do czego wracać, nikt ich nie będzie chciał, a nawet własna osobowość przegra z palącymi wyrzutami sumienia.

I: Nie rozumiem. Napisałam, że „wrócą do siebie”. Nie są teraz sobą, tylko są boćkami zafascynowanymi laską która jest dla nich jedynie wirtualna. Mam dla nich przykrą niespodziankę. Nie wiem jak Katarzyna, ale większość kobiet lubi chłopaków z neta, bo łatwo ich wyłączyć… Po prostu. A Ty nie zachowuj się na wzór Tomasza Lisa bo na razie kiepsciutko Ci to wychodzi.

T: Nie zachowuję się na wzór Tomasza Lisa, nie lubię Tomasza Lisa, nie lubię Hanny Lis, w ogóle nie lubię lisów. Ja zrozumiałem „wrócą do siebie”, jako powrót do stanu sprzed przybycia Katarzyny.  Podejmiesz, jakieś działania, by znów odtworzyć swój męski harem?

I: A miałam męski harem? Pierwsze widzę i słyszę.

T: No taka opinia powstała, Paulina – Kobieta Fatalna

I: O Katarzynie też taka krąży. W każdym razie… Jeżeli to jednak prawda, że miałam jakiś harem to sam się po pewnym czasie odtworzy. To nie ja mam latać za mężczyznami z kwiatkami, tylko oni za mną. Mogę być conajwyzej milsza.

T: A będziesz? Katarzyna np. nie miała tylu mężów co Ty, więc jednak jej trochę brakuję, by zrzucić Cię z tronu, wszak wiadomo – królowa jest tylko jedna.

I: Bo Katarzyna jest o wiele krócej w v-świecie? Zresztą… Więcej ode mnie mężów miała moja matka. Co najwyżej jestem królową własnego mężczyzny. Nie wiem czy będę milsza. Nie znam dnia i nocy. Tak jak i wy.

T: Jakieś plany warto mieć, choćby nieodległe.

I: W v-świecie żyję z dnia na dzień.

T: Może to dlatego Katarzyna tak szybko zawładnęła co poniektórymi?

I: Mówisz o sobie?

T: Myślę, że jestem oporny na vmiłosne zawirowania.

I: Więc o kim mówisz?

T: O wspomnianych przez ciebie kundlach biegnących do świeżego mięsa, właśnie może okręśl kto jest kundlem?

I: Czyli nie wiesz o kogo pytasz. Cóż za brak profesjonalizmu… Kundle biegnące do świeżego mięsa nie są nim owładnięte tylko zaciekawione, a kto jest Katarzyną najbardziej zaciekawiony? Ot, sam sobie odpowiedz na to pytanie.

T: Jednak chciałbym, abyś Ty zdecydowała, taki był cel mojego poprzedniego pytania.

I: Kto zadaje pytania na podstawie szczątków wiedzy nie powinien uważać się za dziennikarza tylko conajwyżej za bajkopisarza.

T: Bajki mają zazwyczaj morał, który jest użyteczny i pouczający.

I: A moim celem jest wprowadzić Cię w błąd i kto jest dziś bliżej celu?

T: Nie mnie o tym decydować, wprowadzanie w błąd niczemu nie służy….

1 komentarz

Filed under Prześmiewcy

Pozdrawiam was ciule.

Trydencki: Powtórzenie murowania, a to ciekawe! Nie pamiętam tamtych zamierzchłych czasów epoki wczesnej jury. Co nagle to po diable, a młodość ma to do siebie, że wszystko chce się osiągnąć od razu.

Hans: No ciekawe, ale to Ty tego dokonałeś, ja jedynie stwierdzam fakty. Hmm Kazimierz Wielki żył trochę później, chcesz mogę Ci pożyczyć książki historyczne z tego okresu.  Tak, ale w burdelu czym więcej osób pracuje tym większe zyski.

T: Miło mi, ale nie uważam siebie, za przodującego budowniczego, wszak wiadomo, że mamy lepszych, bo kapitalistycznych budowlańców. Godzi się zrównywać przywódcę z szrakam.

H: Wydaje mi się po pierwsze, że sam popierasz kapitalizm (już od wakacji się to zmieni w czasie podróży PKP). Po drugie jakość budowy nie zależy od ustroju czy poglądów budowlańca, a jego praktyki, znajomości teorii, narzędzi, solidności, współbudowniczych itd.

T: Kapitalizm nie wyrabia 120% normy…

H: Ale co to ma do solidności budynku? Zdaje się, że idąc tą drogą najlepszy jest feudalizm. Codziennie jadąc do szkoły, widzę zamek, zamek z ok. 1100 roku. Znacznie trwalszy niż bloki budowane za komuny, czy te dzisiejsze.

T: Wtedy czuć było, że ktoś czuwa nad tobą, a w komunie czy obecnie nie zawsze jest to widoczne

H: Tak, tak. Ale co to ma do RSiT

H: Ustrój przesądzony nie jest, tak na dobrą sprawę nie ma nic

T: Są monarchiści, demokraci i inni.

T: Tylko to coś niestety się nie wychyla, nie szuka pracy

H: To coś to ok. 15 ludzi, którzy potrzebują jedynie dobrego motoru napędowego i tyle.

T: Gdzie jest motor?

H: Obecnie chyba wyjechał.

T: Może wybuchł?

H: Nie, nie zbyt duża konkurencja nie pozwala dopuszczać już na rynek takich motorów. Ew. zgasł

T: Faktycznie, gospodarka wolnorynkowa jest złowieszcza, idę wystawić ci kabałę.

H: Pozdrawiam moją siostrę Paulinę, Ciebie, wszystkich mieszkańców Rottery i całej RSiT

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami