Modląc się grzeczniutko, łapki składając równiutko, klęcząc na groszku i wpatrując się w obrazek, a czasem niechcący na rozgwieżdżone niebo mówię codzienną litanię:
By dobro górowało nad złem,
By dobro zwyciężało nad złem,
By dobro zawsze królowało nad złem,
By dobro górowało nad RSiT,
By RSiT górowała nad złem,
By dobro wszystkich górowało nad partykularyzmami,
By zaprzestali produkcji opakowań hermetycznych,
By mój kot nie miał parchów,
By moja sałata rosła szybciej,
By wszyscy się pozabijali,
Dopomóż tak nam niezidentyfikowany obiekcie latający z Rottery.