„Statek Meduzy” wypływając z portu w hrabstwie Swordway dotarł do wspaniałego i gorącego Ghafuru. Zacumowaliśmy tam dłużej, starając się służyć miejscowej ludności i władcy. Gazeta w tym czasie zmieniła również charakter, stała się galerią, miejscem do wystawiania prac, zdjęć, seansów i performansów. Pozwoliło nam to odżyć i nabrać wiatru i nowości w żagle.
Po tym doskonalącym czasie znów ruszamy na Wirtualny Ocean w poszukiwaniu przygód, które będą przedstawiane nie tylko w postaci zdjęć, ale opisów, muzyki i filmu.
Ahoj, Panie Kapitanie!
Ahoj, Pani Wielka Przygodo!
Adrian Trydencki.
Jako żeglarz (i instruktor) chętnie bym dołączył ;-).