Brak mi tylko tchu

Zamknąłem za sobą rozdział pt „Al Rajn”, teraz pora go streścić:

<<Dawno, dawno temu w odległej krainie, gdzie wszyscy siedzą odpowiednio na drabinach. Jedni wyżej, inni niżej, a jeszcze inni siedzą pod drabinami, na ziemi. Wszedł chłopczyk o imieniu Adrian. Chłopczyk ten miał na sobie niecodzienne ubranie i niecodzienne pomysły. Adrianek hasał sobie po pustyni, po plaży, po pałacach. Narobił nieraz rabanu i ambarasu, ale dobrze się z tym czuł. Niektórzy polubili Adrianka, albo zauważyli, że zawsze jest go pełno i dodali go do znajomych na portalu społecznościowym „Czadowe Al Rajn”. Adrianek spotkał kiedyś, podczas gry w kulki, Malika, który nie umiał grać w kulki, ale za to umiał grać w szachy. Od tamtej pory Malik grywa w kulki i szachy, a Adrian też w kulki i nie grywa w szachy.

Postanowił kiedyś Adrian wybrać się w podróż swojego życia, skleił sobie tratewkę, wbił w nią żagiel i nazwał dumnie „Statek Meduzy”. Tratewka popłynęła po oceanie i zahaczała o różne państwa. O rzeczpospolitą Sclavinni i Trizondalu, o Monarchię Neverwerld, o Mikrosławię i inne. Sztormy i burze nie pokonały dziarskiego Adrianka.

Podróże tak mu się spodobały, że postanowił podróżować całe życie>>

Di ent.

***

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s