Ankieta, ankieta no.2

Ankieta na zamówienie elit RSiT dla v-świata.

8 Komentarzy

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała

8 responses to “Ankieta, ankieta no.2

  1. Dziwne odpowiedzi. Dla mnie RSiT to część KS, bo zdecydowanie jest częścią KS, ale dlaczegóż nie miałbym uznać, że jest aktywna? 😉

  2. Tomasz

    WKM FJII, Pan zapewne nie zna jednej rzeczy. RSiT jest Krajem Korony KS, więc to oznacza, tu cytuję Instytut Sarmacki, „Kraje Korony, niepodlegle państwa związane z Sarmacją unią personalną i gospodarczą.”. Proszę zwrócić uwagę na słowo „niepodległe”.

    • Niepodległe państwo złożone z trzech narodów (dzieląc Trizondal na Triland, Zongyę i Dalmencję – nawet z pięciu!) widniejące na stronie głównej Księstwa Sarmacji jako samorząd. 😉 Zresztą, wyniki ankiety mówią same za siebie – RSiT jest częścią KS. Pogódźcie się z tym, że nomenklatura nie zawsze musi iść w parze ze stanem faktycznym…

  3. Ja posługuję się naszym prawem, a wg naszego prawa jest częścią Sarmacji. Ponadto nie sądzę, by RSiT mogła być podmiotem prawa międzynarodowego. Jeżeli tak nie jest, to dlaczego nie ma jej np. w OPM? Powiem szczerze – prawo sarmackie nie jest dla mnie najważniejsze.

    Dziwne to niepodległe państwo, które jest na stronie głównej państwa opisywane jest jako samorząd, którego obywatele są mieszkańcami sarmackimi i którego mieszkańcy są wliczani w poczet mieszkańców Sarmacji. W prawie sarmackim to może być nawet unia kulkowo-bierkowa, ale de facto jest unią realną.

    Już na początku studiów prawniczych było mi dane dowiedzieć się, że prawo to nie jest rzemiosło na zasadzie prostego wykonywania przepisów. Należy brać pod uwagę stan faktyczny, a nie tylko suche paragrafy.

    Nie umniejsza to jednak faktu, że RSiT jest niezwykle aktywna i chwała jej za to. Sądzę, że ludzi denerwuje najbardziej obnoszenie się z tą aktywnością Marcela Hansa, który ledwo się dorobił (i to dzięki Sarmacji), a już uważa się za niewiadomo kogo. To przykre, że stał się takim typowym neofitą, w dodatku w małej części dzięki swoim bardzo nielicznym zaletom, a głównie – jak wspomniałem – dzięki Sarmacji. Zwłaszcza on zapomniał, czym kiedyś był Trizondal. Na szczęście w mikroświecie są tacy, co pamiętają, jaką lotnością umysłu zwykł się Marcel Hans odznaczać.

    Tak, nie lubię Marcela Hansa, uważam że jest zwykłym aroganckim półinteligentem-dorobkiewiczem. Gdyby nie Sarmacja, Marcel Hans nie zaszedłby tak wysoko. Niezwykle lubię natomiast RSiT – bardzo cenię wiele jej znanych osobistości, jej specyfikę, jakość – z TVR na czele. Uważam, że (zwłaszcza dzięki Sclavinii) jest to jeden z ciekawszych regionów Sarmacji i mikronacji.

    • Dziwią mnie takie słowa WCKM, zwłaszcza iż ja osobiście nie czuję żadnych negatywnych uczuć do WCKM. Nie rozumiem skąd takie podejście do mnie.

      Wszystko co mam zawdzięczam sobie i moim przyjaciołom, ale też w dużym stopniu wrogom. Nie uważam się za nie wiadomo kogo i taka ocena z ust WCKM przyznam dziwi mnie trochę, a trochę śmieszy. Czy mam nieliczne zalety to już nie WCKM oceni, bo WCKM nie jest ani wyrocznią ani nikim kto ma prawo oceniać innych, ba WCKM nie ma nawet odpowiedniego autorytetu aby móc mówić takie słowa 🙂

      Obnoszenie się z aktywnością? Jeśli mieszkam w RSiT i jest ona aktywna to dlaczego mam się z tym nie obnosić? W końcu praca wszystkich mieszkańców RSiT nie poszła na marne. Ja doskonale pamiętam czym był Trizondal. Jestem półinteligentem? Dobre sobie 😀

      Nie rozumiem skąd w ustach WCKM takie słowa przeciwko mojej osobie, skoro WCKM nie rozmawiał ze mną od bardzo dawna. Są to słowa moim zdaniem krzywdzące. Natomiast na prawdę uśmiałem się niesamowicie czytając te brednie 😀

  4. Marcelu, o ile mi wiadomo, nie zmieniliśmy sposobu mówienia do siebie, więc będę mówił do Ciebie tak, jak to czyniłem do tej pory i mam nadzieję, że nie będziesz mi tego miał za złe.

    Takie podejście wynika z prostego faktu, że owszem, chwalisz wszędzie RSiT – i świetnie, godna podziwu postawa. Ale chwalisz często na zasadzie „RSiT jest świetne, a państwo X nie może się do niego umywać” – i to jest przegięcie. Co do oceniania Ciebie – daruj, ale każdy ma prawo Cię oceniać, czy Ci się to podoba, czy nie. Poza tym, tak, wynoszę moje zdanie o Tobie z czasów, kiedy rozmawialiśmy jeszcze dość często. Szanuję Cię na tyle, na ile Ty szanujesz innych – a w moim odczuciu tego nie robisz.

    Prawda jest taka, że gdyby nie Sarmacja i różne sprzyjające okoliczności, Ty sam pewnie nie mógłbyś nawet marzyć o tym, żeby poza Ostią ktoś Cię w ogóle kojarzył – więc nie kłam, że zawdzięczasz wszystko sobie. Bo sam wiem, że początkowo bardzo Cię broniłem, podobnie – Austro-Węgry pomogły niepodległemu Trizondalowi zaistnieć na arenie międzynarodowej.

    Nie sądzę, że Trizondal (zwłaszcza pod Twoimi rządami), gdyby był dziś podmiotem prawa miedzynarodowego, zdobyłby się na to, by pomóc mniejszym i słabszym od siebie.

    Pamiętaj, że ludzi poznaje się po tym, jak traktują słabszych, a nie równych sobie lub silniejszych. Ty poczułeś się „mocny” i mniejszych wyśmiewasz, a silniejszym nadal byś lizał tylną część ciała, tak jak to robiłeś jakiś czas temu.

    Przykro mi tylko, że nie potrafisz przyjąć do siebie krytyki. Nie uważam się za wyrocznię, ale kiedy ktoś mi mówi, że jestem kretynem, to coś w tym widocznie musi być i zawsze się nad tym zastanawiam. Fajnie by było, jakbyś umiał traktować ludzi i państwa na równi. Bo brak aktywności może dotknąć także Trizondal, a wtedy każdy będzie dla Ciebie tak samo życzliwy, jak Ty wobec innych.

    Kiedyś miałem o Tobie lepsze zdanie.

  5. Zastanowiłem się nad Twoimi słowami i spytałem parę obiektywnych ludzi i dalej uważam, że mylisz się w wielu kwestiach. Jeśli mnie nie szanujesz to Twój problem. Ja jestem zdania, że lubić i nie lubić można, ale szanować trzeba każdego.
    Widzisz ja szanuję każdą osobę, którą znam. Nie istotne jest dla mnie czy ta osoba mnie nie cierpi, czy lubi ale ją szanuję. To, że Tobie wydaje się, że kogoś nie szanuję to już Twoja subiektywna opinia.
    Nie pamiętam, żebym gdzieś mówił, że jakieś państwo nie może się do RSiT umywać. W końcu strzeliłbym sobie w stopę, bo od razu zauważono by, że RSiT nie jest niepodległe.
    Kojarzył? Wiesz, mnie nie interesuje kto mnie gdzie kojarzy. Znam ludzi z RSiT, znam paru ludzi z Księstwa Sarmacji, Mikrosławii, Al Rajn, ale poznałem tych wszystkich ludzi ze względu na różne moje zadania i sprawy jakie musiałem załatwiać. Wiesz kto kłamie? Ty, bo zaznaczyłem, że zawdzięczam także moim przyjaciołom i wrogom.
    Z całym szacunkiem, ale nie jesteś sędzią, a gdybanie to raczej nie jest to czym powinni zajmować się ludzie poważni. Wyśmiewam tylko tych, którzy mnie atakują i do których za to czuję urazę.
    RSiT już była mniej aktywna i nikogo nie prosiliśmy o pomoc, daliśmy sobie sami radę. Uwierz mi, że jestem życzliwy dla ludzi, którzy chcą ze mną rozmawiać, a nie oceniają.
    Ja o Tobie też, po pierwsze nie sądziłem, że prywatne sprawy będziesz prał publicznie i pomawiał ludzi. Po drugie łatwo jest oceniać człowieka nie znając go dobrze.

    A po wtóre nie mam ochoty dyskutować tutaj o tym. Jeśli chcesz i masz ochotę to możemy porozmawiać prywatnie, jak człowiek z człowiekiem. Natomiast jeśli Twoim zadaniem było tylko mnie oczernić to oczywiście nie spodziewam się chęci rozmowy prywatnej z Twojej strony.

    Temat uważam za zamknięty.

  6. Marcel, słowo „obiektywny” jest tu taką samą prawdą jak kaczor mówiący „prasa bardziej obiektywna”.

    Mówisz, że szanujesz innych, a zachowujesz się zupełnie inaczej – i to właśnie oceniam. To, co pisałeś kiedyś np. o Surmenii, było brakiem szacunku wobec tego kraju, a przy okazji nie omieszkałeś też wspomnieć o mnie. Widzę sposób, w jaki odnosisz się do innych. Tak, uważam nadal że nie traktujesz wszystkich na równi.

    Nie sądzę jednocześnie, żebym wyciągał jakiekolwiek brudy, bo nie uważam, że jest cokolwiek do wyciągania – nigdy nie poznałem Cię od strony „mroczniejszej” i ufam, że takiej nie posiadasz. To, że Cię z początku popierałem, nie jest dla mnie „brudem”. Jestem dumny z tego, że mogłem komuś pomóc, nawet jeżeli ten ktoś stara się o tym zapomnieć.

    Jeżeli piszesz o ocenie swojej osoby, proszę bardzo. Uważam, że masz dość hierarchiczny sposób postrzegania świata. Niemniej bardzo Cię nadal cenię, bo byłem świadkiem Twojej oszałamiającej wręcz kariery – tak, na pewno daleko zaszedłeś i jesteś pomysłodawcą wielu wspaniałych inicjatyw. Jestem przekonany, że to, czym jest Trizondal jest w pewnym stopniu Twoją zasługą – zwłaszcza to, że już niemal całkowicie przestał być postrzegany jako yoyonacja (mimo, że nie jest pełnoprawnym państwem). Pamiętam, że kiedy działałeś w Austro-Węgrzech, odznaczałeś się ogromną determinacją (czasem przechodzącą w upierdliwość) – i to również niezwykle podziwiam. Takie jest moje zdanie, być może zbyt powierzchowne. Wbrew pozorom, ja widzę w ludziach przede wszystkim ich dobre cechy, choć nie zawsze o tym mówię.

    Nie sądzę też, że Cię oczerniłem. Po prostu, widziałem Twoją karierę, byłem jej naocznym świadkiem i w pewien sposób ją oceniam. Bardzo wysoko się cenisz, skoro odmawiasz prawa do oceny Twojej osoby innym. Mi nie przeszkadza, że ocenia mnie ktoś ze stażem 6-dniowym, tak samo jakby to była osoba ze stażem 6-letnim. Czasem ten młodszy i oceniający powierzchowniej ma rację.

    Tak, książkę moim zdaniem ocenia się po okładce, a już na pewno po pierwszych stronach.

Odpowiedz na hans505 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s