Daily Archives: 3 września, 2010

Hej, poczęstuję Cię dziś rozgoryczniem*

Nic dawno pisane nie było, a więc zasiądźcie wygodnie, wyłóżcie się na moich kozetkach. Zaraz włączę relaksującą muzykę, która pozwoli Wam przetrwać te cieżkie chwile w Waszym życiu:

Postanowiłem dziś z samego ranka zajrzeć na stronę „Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondlau”. Nie ma aktywności zbyt wielkiej, ale tak, tak pamiętam, że panuje wszem i wobec krwiożerczy kryzys, który zabrania udzielania się na forum. Więc największy ukłon w stronę np. Siedmiogrodu i innych państw, które odważyły się powstać w tej czarnej dziurze obecnych lat. Wróćmy jednakże do rzeczy głównej.

Wiadomo nie od dziś, że Kolegium Wykonawcze nierządem stoi, samo zjada kiełbasę wyborczą, miast rzucać nią w bogobojnych ludzi, którzy pokornie klękną przed władzą najwyższą. No nic, otworzyłem sobie dział w Zgromadzeniu Powszechnym, żeby jakieś perełki znaleźć, a tam nad zmianą ustroju [ min. utworzenie Kolegium Wykonawczego] również Pan Sokołowicz Marcin, dawny Komosiński, a dawniejszy Marcin I i VBóg wie kto jeszcze.

„Guru w szaliku z piór*” – Marcin Sokołowicz.

Jak wspominaliśmy wyżej Towarzysz Sokołowicz popierał reformy ustrojowe, zgadzał się z ich treścią, więc śmiało można z tego wnioskować, że uznał wcześniejszy system za błędny. Dołożył więc swoją cegiełkę w budowaniu ustroju słomy i siana, gdzie wszyscy zmierzają, pijani po wiejskiej potańcówce. Tańczył i sam Towarzysz Sokołowicz. Wytańczył sobie ciepłą posadkę MSZ. Nie omieszkam wspomnieć, ze wtedy nawiązaliśmy szalenie ważne traktaty zagraniczne, min. traktat z tak nienawidzoną w RSiT Suremnią.

Przesuńmy się dalej. Towarzysz Sokołowicz nie wywiązał się ze swoich obowiązków, a dokładniej je zaniedbał. Akt prawny głosi, że minister specjalny musi składać co pewien okres czasu raport ze swoich dokonań, czego w/w persona nie zrobiła dwa razy. Jakże wielkie rozgoryczenie trawiło eksKomosińskiego. Przecież, jako jedyna osoba potrafi tak idealnie układać popychadło – RSiT – na planszy Pollinu.

Ślepy los znów zadrwił z kraju zdechłych jednorożców i padniętych gwiazd, i orłów ze skręconymi głowami. Towarzysz Sokołowicz dostał do swej łapy najważniejszy urząd w państwie, został członkiem kolegium Wykonawczego, gdzie nadal pozostaje dumnym posągiem Aresa. Muszę nadmienić, że jest nadzwyczaj zapracowany, stawia sobie pomnik, mówi o potrzebie kolejnych zmian ustrojowych, kilka sobie po forach, pisze o ciężkiej doli chłopa na roli w krzykpudle. W ogóle jego cytaty są bardzo ciekawe, spójrzmy:

Ja się już tym nie zajmę. Przepisy towarzysza Marcela pozbawiły mnie funkcji ministra dyplomacji. – umierający brzytwy się chwyta,

Widzisz, Goebbels też mówił, że to naród niemiecki sam wybrał sobie taki los – jak widać nawet mikronacje mają swojego Goebbelsa, a konkretniej Hansa,

Chodzi mi o nawiązanie stosunków dyplomatycznych z tym „czymś”. Z jakim przystajesz takim się stajesz, więc wychodzi na to, że zależy nam na regresie do poziomu Siedmiogrodu. – fakt, przecież choćby Skarland, czy Francja ma zapewne milion razy więcej obywateli,

To tylko trzy cytaty, ale jest ich więcej, w celu zachęcenia do odwiedzania RSiT i zabawy w ciuciubabkę ze słowami „Sokoła ft Potoka”, oto adres:  http://forum.rsit.com.pl/index.php

Zapomniałem również powiedzieć, ze Sokołowicz nie odróżnia Jana Potockiego od Krzysztofa Polanda.

* Cytaty z „Piersi ćwierć” HEY.

12 Komentarzy

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Za burtę z nim!