Jestem cholerny, brudnym kundlem, jestem prochem i niczem, jestem perfidną ropuchą gnieżdżącą się w grzęzawisku. Jestem urodzony poza terenem RSiT, jestem dzikim zwierzem, który przemierza stepy w poszukiwaniu ludzkiego mięsa, bo nie jestem ze SCLAVINII!
Tylko RASA PANÓW – Sclavińczycy ma prawo poruszać się po boskim i świętym terenie państwa, tylko rasa panów Sclavinczyków z gorejącym na łbie krzyżem ma prawo wyrażać swoje zdanie. Tylko Sclavińczycy nie są dotknięci trądem amatorszczyzny, a szczególnie jeden z nich Szanowny, Czcigodny, Najjaśniejszy z Najdłuższym, Najbardziej Oświecony, bardziej niż Jaśnie Oświecony Arcyksiążę Al Rajn, Najcudowniejszy z Cudaków, Szanowny Pan de Prymujący!
Oh, jakże me psie kostki uginają się przed jego jaśniejącym w nimbie świętości obliczem, albowiem powiedział on:
1. Prezydent bawi się w kumoterstwo i nepotyzm,
2. Sokołow powinien sprawować pieczę nad rozwojem, czego dowodem jest polandowa Kronika,
3. Tylko Sclavinia ma prawo rządzić vświatem, nie ma nikogo wspanialszego nad nimi!
4. Tylko on może oskarżać i twierdzić, ze tak jest naprawdę bez przytaczania dowodów!
O me lico okrywa się rumieńcem przed przemożnym autorytetem, oh, ah, oh!
RSiT to faszyści i trzeba ich wyciąć co do jednego!