Monthly Archives: Kwiecień 2010

Chciałbym

Naprawdę chciałbym się użalać nad Samundą, mam ku temu szczere chęci ku temu. Zaparzyłem sobie koper włoski, by rozpocząć pełne boleści udręczenie od środka, w odtwarzaczu włączyłem Dodę, by się nie cieszyć, a płakać odmawiałem sobie przez cały dzień pokarmów, by poczuć, jak to jest być biednym i zapomnianym mieszkańcem Samundy.

Nic z tego, poszedłem dalej, klęczałem pół dnia na grochu -nic, uderzałem głową w kaloryfer – nic, wziąłem lodowaty prysznic – też nic. Wyprowadziłem więc wniosek, że nie ma nic gorszego niźli bycie Samaudczykiem.

Dlaczego?

1. Nikła aktywność w państwie,

2. Brak sojuszników strategicznych,

3. Opinia krzykacza i pieniacza,

4. Porównania literackie typu: Svensson = Alah, Alan i reszta,

5. Samunda to Samunda.

Dlatego, by wspomóc los bratniej Samundy postanowiłem nadać im nagrodę miesiąca:

SAMUNDA ZOSTAŁA SMALCEM MIESIĄCA

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Unia personlana

Dziś dla Was obrazek 😉

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Zdechniesz

„”Mama umierając przepisała mi cały swój majątek. Łącznie z domem, działką, malutkim poletkiem obok wodospadu i akcje kolei. Dowiedziałem się również, że w skład majątku wchodzi las, a właściwie puszcza.  Po kilku dniach mama zmarła, cierpiała na nieznaną chorobę, nikt nie zdołał jej pomóc, nawet wróżka z Winktown.

Odczekałem okres żałoby, załatwiłem wszystkie formalności i wyruszyłem do lasu, z myślą, że jeżeli drzewa w nim okażą się zdrowe i silne, będę mógł je wykorzystać do przemysłu kolejowego. Oczywiście wścibska sąsiadka wychylała się zza okna i non stop biadoliła, że moja matka też tam chodziła i w końcu umarła. Puściłem jej paplaninę mimo uszu.

Założyłem wygodne buty trekkingowe, plecak ze stelażem i ruszyłem przed siebie.

Las był mroczny, ciemny, gęsty. Co dziwne nie było w nim wielu ptaków, ale za to z lubością harcowały dziki, na co wskazywały wyrywy w ściółce. Zapuszczałem się coraz głębiej, malownicze prześwity słońca muskały mnie w oczy, a nos rozkoszował się sosnowymi olejkami eterycznymi. Czułem, że oddycham, że żyję.

Im dalej w las tym więcej drzew. Nagle, zobaczyłem w oddali wielkie ognisko i tańczących ludzi wokół niego. Nad ogniskiem wisiał garniec, a w garncu ktoś się gotował, słychać było krzyki:

Gotujący: – Smaż się w piekle, smaż idiotko!

Gotowana: – Tom przecież ja, ta co uciśnionych ratuje i wyzwala,

Gotujący: – Zdechniesz w garncu tym!!

Gotowana: – LIBERTAS OMNIA VINCIT!!

Gotujący: Zdechła, idziemy.

I poszli.

*****

Z informacji najświeższych książĘ sarmacjI na forum RSiT zapowiedział, że wizja odłączenia mu się nie podoba i nie pozwoli tak „łatwo” odjeść RSiT, więc w całym swym majestacie stwierdził, że to obywatele sarmacjI, a nie RSiT mają prawo decydować o zerwaniu unii. Do tego pokracznego, kaczego tańca dołaczył koraB, który po wynikach referendum zaskarżył prezydenta RSiT, Jana D. Potockiego o to, że działa na szkodę sarmacjI, chce zniszczyć jej ciągłość, suwerenność i jedność, wniósł wniosek do prokuratora oraz złożył wniosek o pozbawienie Jana D. Potockiego szlachectwa.

***

Co na to Meduza?

Cześć Knotom Starym!

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

A bo Liechtensteina wyślą!

Wczoraj odbyła się uroczysta uroczystość pięciolecia Austro – Węgier, zjechały się doń największe umysły, królowości, sułtańskości, dostojności, sprawiedliwości i religijności całego v-świata. Nie można tego jedynie powiedzieć o kobiecości, która była jedna i objawiła się w osobistości panny Belli.

Program był również zachwycający, mogliśmy zobaczyć Franciszka Józia II, który w dystyngowanej czapie z mnóstwem piór strusich wizytował wojska oraz mnogość tłumów na ulicach Wiednia. Starych i schorowanych inwalidów wojennych, wykładowców w starodawnych garniturach, tułaczy, lekarzy i pielęgniarki, pielgrzymki do Medjugorie, ciprofloksich sabotażystów i kobiety kupujące kalie na straganach. Zapędzono nas potem na wykwintny występ cyrkowy, a następnie wgoniono nas do pałacu na poczęstunek i kuluarowe rozmówki.

Jedynie Pius II nie chciał tańczyć z powodu, jak to sam ujął, wielu warstw kiecek na sobie, choć słyszałem, ze tej wiosny ubieranie się na cebulkę jest bardzo modne, byle czosnku nie jeść. Trzeba przyznać, że uroczystość była fantastycznie dopasowana, zgrana i dopięta na ostatnio guziczek przy kołnierzyku.

Jednakże zdarzeniem równie ważnym, ili nie ważniejszym jest dzisiejsze wypowiedzenie ‚Traktatu o unii” między RSiT i KS. Przy 100% frekwencji 20 obywateli opowiedziało się za zerwaniem unii z KS, a jeden za jej podtrzymaniem. Jakiż to stan błogosławiony i cudowny, znów Pollin został zasilony przez „nowe – stare” państwo, zdolne kreować swoją politykę zagraniczną, jak i wewnętrzną. Cała RSiT raduję się i wznosi okrzyki. Co robi KS? Nic nie robią. Może płaczą potajemnie, może cieszą się potajemnie. Ważne że oddają nam suwerenność i niepodległość!

Gratulacje i propozycje zaczęły spływać z całego vświata, dotarła też  skromna uwaga, by mieć oczy i uszy szeroko otwarte, bo „KS Liechtensteina wyśle, by groził zerwaniem traktatów”. Koniec i kropka.

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

O Polandzie słów kilka

Narodową cechą Rzpospolitej Sclavini i Trizondalu jest ponoć demokracja i poszanowanie ideałów szeroko pojętych. Ideologie mają grać jedną z ról pierwszoplanowych, a artystycznym tłem mają być obywatele. Problem w tym, że nigdzie nie ma ani scenarzysty, ani reżysera.

Aktorzy, jak zwierzątka biegają po scenie wykonując śmieszne ruchy i wykrzywiając głupiutkie mordki, a na tło składa się czerwono-niebieski szalik zarzucony na uschły patyk. Wszystko ma być szalenie oryginale i nietuzinkowe. Poniekąd jest tak, nie da się tego ukryć, czy zabrać rsitańczykom. Czasem oryginalność stała się rutyną.

Krzysztof Poland, bo o nim ma być ten artykuł zaskakuje mnie swoją upartością, wytrwałością i silną wolą. Niewiele osób ma te szlachetne cechy, często nie są pożądane, bo liczy się szybkie dopasowanie do sytuacji, zmiana poglądów jest wtedy czymś wskazanym. K.P natomiast ma niemal na twarzy wypalone znamiona swoich niewzruszalnych decyzji, jest jak uczony torturowany przez XVI – o wieczną inkwizycję.

Ileż to pomysłów zrodził, które wyskoczyły, jak Atena z głowy Zeusa? Ileż z nich zrealizowano, a ile zapominano i wyśmiano?  Co największym jest paradoksem, że idee były bardzo oryginalne, swoiste nowinki ze świata przyszłej generacji. Smutnym doprawdy jest to, że jak wszystko co warte zauważenie zostanie dostrzeżone na końcu, przez przyszłą ekipę,a może przez scenarzystę.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Poczytaj mi jeszcze

„Jesteś wyżętą szmatą!”

Upalny dzień, pływalnia miejska w Trizopolis.

Marianna, trzydziestoośmioletnia sprzątaczka, wykształcenie zawodowe. Ukończyła zawodówkę o profilu: cukiernik. Pracuje na pływali od dziesięciu lat. Ubrana w roboczy, pomarańczowy fartuch, wyraźna wada wymowy i brak jedynki w żuchwie.

—” Bo wiecie z tą unią to o kant psiej budy rozbić, ino paplanina. Konkretów nie ma, planują i planują, a efektu nie ma. To jak tu na basenie, ino myję w koło, a syf wszędzie. Mówię, że z tą unią będzie tak samo. Jeden z drugim sie zbiero parę ustaw ogłoszą i se pójdą. A problem, jak był tak będzie. Bo czego się więcej spodziewać? Tak było jest i będzie, troche żyła to wiem, niejednom widziała. Dobrze jes, jak jes, opieka w porządku, nikt się nie wtrąca, po co to łamać, jak trzciny nad stawem?”

Zofia, osiemdziesięcioletnia żona powstańca, sama w powstaniu brała udział, jako łączniczka. Ubrana w dystyngowane stroje minionej epoki, przyjmuje mnie w przytulnym, małym pokoiku, urządzonym w stylu retro. Na wytapetowanych w lilie ścianach wisi mnóstwo obrazów i fotografii różnych rozmiarów. Po powstaniu ukończyła kulturoznawstwo na uniwersytecie w Scholandii.

— ” Proszę Szanownego Pana Redaktora, niepodległość jest nam potrzebna! Nie można wiecznie żyć w cieniu hegemona, powiem więcej, hegemona, który więcej odbiera niż daje. Popatrzmy na całą sytuację jasno, opieka wojskowa – kiedy ostatni raz była wojna, zamieszanie? Dyplomatyczna – nie możemy prowadzić własnej polityki zagranicznej, więc nie możemy ani narazić się na sympatię, a tym bardziej na antypatię. Patrząc na obywateli wyraźnie widać, ze chcą niepodległości i suwerenności, dajmy im tego czego chcą. Władza dla ludu przez lud”

Miron, rolnik. Nie ukończył żadnej szkoły, w metryce wpisane 50 lat, jednak sam twierdzi, że ma lat czterdzieści.

— ” Panie! Co bedziemy godać, te trąby ino jak co trza to do nas przychodzo, idź pan!”

Jerzy, student stosunków międzynarodowych, interesuje się sytuacją geopolityczną, znawca rejonu Mikrooceanii. Wolnościowiec. Lat dwadzieścia cztery, kilka podróży na koncie.

— ” Gdyby nie wieczne marzenie suwerenności to państwo dawno, by upadło. Tylko to podsycało nasz potencjał i mnogość reform. Każdy kiedyś chce wylecieć z gniazda i zbudować swoje, nie można być całe życie wyżętą szmatą trzymaną przez basenową sprzątaczkę, szmatą którą wykonał prosty chłop, jak to powiedziała pewna dumna kobieta”

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze

Więcej unii, więcej unii!

W Sarmacji nastał nowy trend! Nosi on nazwę „więcej unii, więcej unii, jeszcze więcej unii!!!” Wygłodniałe tłumy wybiegły na ulice w geście tworzenia unii. Lud odziany w łachmany i strzępy koszul ze spawarkami i lutownicami grasuje po ulicach, sarmackie siły zbrojne nie dają już rady, sam książę dzierży w dłoni dumnie spawarkę światłowodową!

Otumaniony wizją łączenia naród rozbija szyby w sklepach, wynosi towary, by połączyć je ze swoimi żołądkami, telewizory z oczami, a MP3 z uszami. Rozszalałe ruszenie połączyło również dwa bieguny. Jednakże najstraszliwsze dopiero przed nami!

Oto miotany pokusą lutowania poprzez lutownicę transformatorową do RSiT wpadł zdyszany Korab, który dumnie zaświecił lutownicą i przekazał traktat, na podstawie którego chce zlutować RSiT z Sarmacją. Poważni i zdecydowani tubylcy jednakże nie przystali na propozycję lutowania. Korab ściągnął za to swego odwiecznego przyjaciela od spawarki Michała F., który postanowił za pomocą światłowodowej spawarki posztorcować RSiT i uciec nagle. Po tajemniczym zniknięciu Michała „Spawarki” na jego miejsce wytypowano z gorącego krzesła Dżaka Onila!

O patrzcież to me oczy! Wyjmuje on zza pazuchy lutownicę transformatorową, narzędzie grozy i zaczyna mówić: ” Za to bez podpisu JKM RSiT może wiele stracić m.in. ciągłość.” W tym momencie jego lutownica zamienia się w świecącą od majestatu plombownicę! O butni i zagorzali w swych błędach rsitańczycy do unii marsz!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Wychodzimy z podziemia

– Kompania naprzód!

1. Nowe forum i strona www.

Nie jestem w stanie opisać jak do tego doszło i dlaczego. Po prostu jest, jest i ma się dobrze. Wszyscy są nim zachwyceni, nie dziwię się, bo wygląda naprawdę świetnie. Jest lekkie i świeże, przyjemnie się go używa, kolorem dominującym jest niebieski, można rzec, że stał się już barwą narodową RSiT. Symbolika niebieskiego odwołuje się do władzy monarszej, biel i niebieski to jej tradycyjne kolory, a przecież RSiT to demokracja, nawet już dojrzała. Tomku Cz. dziękujemy 😉

Linki do forum i strony:

http://rsit.sarmacja.org/forum/index.php

http://rsit.sarmacja.org/

2. Jednorżcowy problem.

RSiT jest dalej niż bliżej do KS. Temat jest nieco przebrzmiały, ale wciąż aktualny. Sięgając jednak wstecz zobaczymy kilka ankiet, debat, rozmów i dyskusji o odłączeniu się Rzpsopolitej od swojego hegemona. Zerwanie tego „małżeństwa” popierają również goście zagraniczni.Problemem, który pojawił się ostatnio jest utrata ziem sclavińskich, które przypadają KS w momencie zerwania unii między krajami. Najbardziej orginalną propozycją jest „zasypanie części morza” [sic!]. Cóż da Vinci też był uważany za głupca w swych czasach.

3.  Co poza granicami?

Dzisiejszego dnia o 19 odbędzie się uroczystość oficjalnego objęcia sterów władzy przez Daniela S. w ZFM. W Al Rajn rozpoczął się festiwal narodów federacyjnych. I co i co? Ja ciągle atakuję Al Rajn, prosz Sułtana?

****

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Taniec z władcami

Jak ludzie mogli tak głosować?!

„Masakra! Jak ludzie mogli tak głosować?!”* dzisiejszego dnia podano wyniki wyborów parlamentarnych w Federacji Al Rajn. Do tej pory trzon sceny politycznej stanowiły dwie partie centrowe: HaT pod rządami obecnego Sułtana i MHR pod przywództwem Księcia Malika – al – Mulka. Ranek AD 2012.04.05 przyniósł ze sobą nową mieszankę polityczną, a mianowicie miażdżący sukces MHR i umiarkowany sukces PO. Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie dla Federacji Al Rajn pogrążonej w wegetacji.

Najciekawsza jest jednak frekwencja: 35 osób zagłosowało na 45 obywateli, jest to około 78%.  Co w tym dziwcznego? Ano moi Drodzy wydaje mi się, że w Federacji dojrzewa spisek szyty grubymi nićmi. Zapytacie mnie pewnie, jakie mam podstawy? Już Wam odpoiwadam, głosuje 35 osób, a forum co dzień leży odłogiem, pojawia się kilka postow w tym jeden – dwa monarchy. Wspaniałe dialogi:

A: – Co za koszmarny dzień dziś miałem,

B: – Co sie stało?,

A: – Wolę nie mówić.

stanowią trzon rajńskich dyskusji.  Władca pojawia się rzadko, prowadzi zmienną politykę, powtarza błędy Sułtan Seniorki, obywatelei, jeśli oni naprawdę istnieją, nie obchodzi los ojczyzny, nie są aktywni.

Czy to już schyłkowy okres Federacji? Czy mieszkają w niej dzieci „NEO”, które mają po kilka kont? Czy Sułtan wie o tym, czy może sam nakręca tą spiralę? Nie umiem Wam odpowiedzieć na  te pytania, pewnie niedługo poznamy prawdę.

* Cytat JE Sezera.

2 Komentarze

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Przegląd systematyczny no. IV

Dlaczego ciągle stoicie?! Idźmy dalej, by poznać ciekawą przyrodę!

1. Nordia –Porost żółwiowy.

Cechy gatunku:

Krzew o średniej wysokości 50 cm, charakterystyczne dla niego jest kamuflująca, biała kora, która pozwala zlać się w jeden kolor z wszędobylskim śniegiem. Okres wegetacji długi, wytrzymały na mrozy, początkowo uprawiany jako roślina ozdobna razem z Wodorostem Czerwonym.

2. Neverwerld – Baobab grubolistny.

Cechy gatunku:

Silne, rosłe drzewo, charakteryzuje się grubym i zniszczonym pniem, pod którym trwa życie i silna filtracja soków i płynów organicznych. W czasie suszy przygotowuje się do wypuszczenia młodych listków, wystrzeliwują one zazwyczaj pod koniec pory mokrej, towrzyszy temu widowiskowe zjawisko.

3. Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu – Kameleon dwuogonowy.

Cechy gatunku:

Zwierzę spotykane często na „fikusie trującym”, trudno je spostrzec mimo szczerych chęci. Cechą charaktersytyczną są dwa ogony, których używa podczas ataku i obrony. Obecnie obserwuje się ekspansję gatunku na inne strefy klimatyczne.

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Płynie Meduza płynie przez…