Kostnica – blok pierwszy

Kilka miesięcy temu zostałbym pokrojony, posolony i ugotowany w kwasie siarkowym (IV) za me dzisiejsze obrazoburcze tezy. Wielkie festyny, zapowiedzi, intra. Powstają gazety, fora, gmachy, siedziby i budynki. Redakcje, agencje, trwają rozmowy, prawnicy skrobią projekty, ustawy i uchwały. Ludzie biegną czym prędzej do kiosków, przed telewizory, radioodbiorniki i do ratuszy. Emocje i napięcie sięga zenitu. Euforia trwa, upajany obietnicami, niczym winem lud wyciąga transparenty i wystawia ołtarze władzom oraz demagogom. Kajaki, promy i parowce, w tym Statek Meduzy regularnie kursował pomiędzy „wielką piątką”.

Co się dzieje teraz? Kurz opadł, szampan się skończył, a skacowane głowy wielkich przywódców obmyślają, [czyt. udają, że myślą] co teraz robić, jak sprawę załagodzić, albo popchnąć dalej.

Pierwszym tip-topem było przeprowadzenie referendów, w których obywatele mocarstw mieli się wypowiedzieć za, albo przeciw organizacji. Nie jest tajemnicą, że wszędzie się to udało, jest to jedna porażka związku państw. Jak można się okrzyknąć kimś wielkim, skoro nie bierze się pod uwagę zdania obywateli? Według mnie jest to karygodne, wszyscy krzyczą iż w V-Świecie panuje kryzys, brak aktywności i stagnacja, a tu proszę. Dziękujemy, że jesteście, ale mamy was gdzieś, możecie pisać na forach co chcecie, ale i tak nie bierzemy pod uwagę waszego zdania Drodzy Obywatele. Kolejnym problemem jest, właśnie brak aktywności obywateli w poszczególnych krajach. Spójrzmy na Okoczię, jedną z najbardziej charakterystycznych nacji z wysoce specyficzną kulturą. Rozsypuje się ona pod wpływem śmiercionośnego czasu, który nie oszczędza jej. Jest to nad wyraz smutne, gdyż wraz z jej upadkiem V-glob straci bardzo wiele. Dumny i napuszony Elderland, który uniósł zbyt wysoko głowę, potyka się o małe kamyczki na swej autostradzie. Doszły nas słuchy, że proszą „swojego największego zdrajcę w historii”, by ten pomógł im wyjść z impasu. Paradoks, czy może już żebranie o pomoc? Trochę lepiej przędzie Federacja Al Rajn oraz Federacja Zachodnia, gdzie od czasu do czasu realnie podejmowana jest próba utworzenia jakiegoś związku międzypaństwowego.

Jak więc widać, na zapowiedziach się pewnie skończy, mimo że rządy „piątki” zapowiadały w istocie powstanie jednego, supermocarstwa, które miało zdoinować rzeczywsistość.

1 komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami

One response to “Kostnica – blok pierwszy

  1. brikston

    hmm… Dajcie nam czas a wszystko się jakoś ułoży 🙂

Odpowiedz na brikston Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s