Redakcja jest znużona już upominaniem wszechobecnych macek kalmara, którego sobie ktoś kupił i nazwał Rotria. Zwierzak ten jest wysoce niezdyscyplinowany, niepocieszony, zdesperowany, frustrujący. Od dłuższego czasu nie był karmiony, przymiera głodem pokoju i stagnacji, została zeń tylko kupka chrząstek i trochę mięśni. Zaczyna już pluć czarnym atramentem. Uprzejmie proszę szanownego właściciela zwierzaczka o zaniesienie go do weterynarza, gdyż cierpi on również na drgawki. Szanowny Batts i mniej szanowny Trydencki nie życzą sobie oglądania jego wygibasów pod oknami. Prosimy również, by nie zaśmiecał terenu Neverwerldu. Dziś wystosuję prośbę oficjalną do głowy zwierzaka.
Z poważaniem,
Adrian.