Odstawiłem talerz z resztami płatków na stół. Wyszedłem z kuchni na korytarz. Teraz albo nigdy więcej i nigdzie. Po cichutku, na paluszkach podbiegłem pod drzwi. Uchyliłem je i zapytałem:
– Co robicie?
– Nic, chlejemy.
– Okej, idę stąd.
Podbiegłem pod drugie drzwi, koloru żółci i różu.
– Co robicie?
– Nie musimy nic robić, jesteśmy cudni.
– Okej, idę dalej.
Drzwi koloru zielono-biało-czarnego.
– Co robicie?
– Wszystko.
– Okej, papa.
Kolejne wrota, ale koloru żółtego z klamką w kształcie delfinów.
– Hej, co robicie?
– Wiesz doskonale co robimy, ale nie będziemy Cię zmuszać, żebyś to też robił.
– Wiem, dobrze, że jesteście. Idę chyba dalej.
Kolejne drzwiczki niebiesko – czerwone.
– Co robicie?
– A co chciałbyś robić?
Uchyliłem drzwi bardziej, a ogrom ścian i ich kolory mnie oślepiły, przy stołach, na ławach i sofach siedzieli roześmiani ludzie i zachęcająco machali rękoma. Może to tutaj, a może nie. To będą już moje trzecie drzwi w życiu, może jest ich za wiele. A może czas zrzucić z siebie brudne ubrania i wejść do przejrzystego świata w czystym ubraniu, a może będzie to zbyt trudne?
– Chyba dobrze robisz – znów pojawił się Pan H.
– Dawno Cię nie widziałem, ale zawsze mi pomagałeś, teraz też potrzebuję twojej pomocy.
I jakiż to kraj ma niebiesko-czarną flagę? ;>
* niebiesko-czerwoną 😉
A skąd drogi Juanie wiesz, że to kraj 😀
Sclavinia i Trizondal, proste xD . Tylko naszych drzwiczek nie pomalowałeś, ech…
*Bierze dwa wiadra z farbami, żółtą i czarną, i podchodzi do pierwszych drzwi, gdzie starannie zaczyna malować znak radioaktywności*
*maluje na drzwiach pacyfki* STOP NACJONALIZMOWI, POKÓJ NA ŚWICIE!
Z rozkazu nowego władcy Imperium Arabskiego wszystkie drzwi pomalowano na czarno i przyozdobiono złotym półksiężycem z gwiazdą 😉
Nasze niebiesko-czerwone, a klamka powinna być biała, jak mają być dokładne barwy 😀
Wszystkie? Nasze farbą olejną to spłynęła łatwo ;D
*Przykleja wielkie plakaty z Meduzą* koniec 😀
I tyle krzyku przez jakieś drzwi…
PS: Pijemy i lenimy się 😉
!!!!! Aż mi ciśnienie podskoczyło 😛