Naród, jak lawa, skorupa na wierzchu, wrze w środku. Można i tak sparafrazować słowa poety, myślę że najlepiej oddaje to sytuację w kraju. Można parafrazować: „naród wspaniały, ale ludzie kurwy”, to jeszcze bardziej oddaje zamieszanie. Wróćmy jednak do epicentrum, które wstrząsa długim, a wąskim podwórkiem RSiT. Po wielkiej aferze na temat żydostwa i masoństwa Prezydenta zaczęto nawiązywać kontakty z dwoma anglojęzycznymi nacjami. Według mnie jest to wielki sukces, nie wiem czy, któraś z „wielkich i starych” nacji ma zacięcie do polityki w obcym języku. Pokłony należy oddać Janowi Potockiemu i Guedesowi de Limie – brawo Panowie, jestem z Was dumny!
Kolejną sprawą, o której należy poinformować, jest niezwykle pesymistyczny wynik ankiety, według głosów respondentów RSiT na zawsze ugrzęźnie w bagnie, w którym stoi jedną nogą. Wyniszczające kłótnie, quasi walka rodów, wszystko to utworzyło obraz podobny do Palestyny, co nadzwyczaj mnie śmieszy, gdyż znów niektórzy mogą znów czepiać się Żydów. Co z tą ankietą? Otóż dnia dzisiejszego zostały podjęte pewne kroki, które mają na celu uzdrownie sytuacji.
Głównym punktem może być rozmowa w Ministerstwie Rozwoju i Promocji oraz w siedzibie Zakonu Jednorożca. W MPiR sir de Lima zgłosił chęć zostania MSZetem. Nie moją rolą jest osądzanie osób, czy byłby to wybór dobry nie wiem, jeżeli tak będzie, będę z całego serca wspierać naszą politykę zagraniczną. Jednakże z rozmów z politykami polskiego vświata przed MSZ prowadzonym przez sir de Limę stoi duże wyzwanie „stąpania po kruchym lodzie”.
Co do wegetacji Prezydenta będziecie mogli wieczorem przeczytać z nim wywiad, w którym zwierza się z „chorej sytuacji” oraz zadawania ciosów prosto w plecy, a właściwie nawet kos.
Reasumując dostaliście 25% za dużo dobrych informacji, nie powtórzy się to więcej. Idę jeść Milkę i oddawać się hedonizmowi.
„(…) nie wiem czy, któraś z “wielkich i starych” nacji ma zacięcie do polityki w obcym języku.”
Czyni to większość owych „starych” mikronacji, choć z różną intensywnością. Siłą rzeczy wspomniane kontakty mają ograniczony charakter – w końcu trudno sobie wyobrazić masowe pielgrzymki w jedną bądź drugą stronę. W wolnej chwili proszę zajrzeć choćby na stronę LOSS (League of Secessionist States) – organizacji zrzeszającej mikronacje z całego świata. Ustępującym szefem jest aktualnie Brazylijczyk Claudio de Castro – Cesarz Świętego Cesarstwa Reunionu. Dreamlandczyk Pavel Svoboda sprawuje funkcję Zastępcy Sekretarza Generalnego. Sarmatów reprezentuje aktualnie Piotr Kościński. Liga pracuje w oparciu o klasyczną listę dyskusyjną.
Pozostaje mi tylko pogratulować obywatelom RSiT pierwszych samodzielnych kroków na arenie międzynarodowej.