Category Archives: Głową w mur

Mój Mentor!

Dawno, dawno temu żył sobie pewien pan. Pan ten miał dużo pracy, malował obrazy, pisał powieści, uprawiał rolę i nauczał młodych postaw obywatelskich.  Nazywany był panem WCh. Pan WCh uwielbiał podróżować, czy to pociągiem, czy statkiem, czy rowerem, a nawet pieszo, każdy go rozpoznawał i kłaniał się w pas. Mimo, że Pan WCh nadal pracował darzony był wielkim autorytetem i miłością ludu. Bywał też na wielu konferencjach artystycznych, naukowych i filozoficznych. Obrazy Pana WCh zdobywały uznanie w całym świcie, znane były aż tam, po horyzont, tam gdzie nie sięga wzrok.

Podczas kolejnej z rzędu eskapady Pana WCh została nawiązana znajomość z mało znanym chłoptasiem, który nazywany był MT, raczkujący jeszcze wtedy MT był pod wrażeniem geniuszu WCh, jego talentu i wspaniałomyślności. Jednak medal ma strony dwie, więc i MT złościł się na początku niemożliwie na Pana WCh. WCh odpływał i przypływał razem z ruchem wody morskiej, jak piasek w klepsydrze i  jak zachodzące, i wschodzące słońce. Tęsknota MT za Panem WCh była przeogromna. MT, wygnany przez matkę z domu ruszył w poszukiwania WCh i znalazł go, od tej pory MT stara się nie rozstawać ze swoim mistrzem i mentorem ani na moment, chce się odeń uczyć i być jak on. Wielki WCh.

***

Tak moi drodzy, to obywatele sami wiedzą najlepiej, co jest najlepsze dla swojego państwa, bowiem nawet umysł najdoskonalszy aparat władzy bez obywateli, jest tylko prochem i niczem. Nie można bagatelizować wypowiedzi swoich obywateli poza granicami kraju, głos obywatela = głos państwa!  SZANUJCIE SWOICH OBYWATELI, PRECZ Z MASKARADĄ!

***

– To nie może być prawda – rzekłem do Pana H.

– Ostrzegałem Cię.

3 Komentarze

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Ramię w ramię z Pauliną I.

Przeprowadzony w siedzibie ‚Statku Meduzy’ dn. 2009-11-20

O starej kadrze, wrogach i Król. Elderlandu, o bp. Miotke i nowych Rotryjczykach – wywiad Trydenckiego i Ivette z Hadrianem I.

Adrian Trydencki: Witam JŚ!

Hadrian I: Cieszę się, że zostałem poproszony o to spotkanie. Miło mi bardzo.

Paulina zw Ivettą: Nam również jest bardzo miło móc rozmawiać z tak niesamowitą osobą.

A.T :  Co zamierza zmienić JŚ w dotychczasowym wizerunki PKR i jak?

H I: Wizerunek PKR poprawia się, jak słyszę z dnia na dzień, co mnie bardzo cieszy. Będziemy się starali uaktywnić naszych Prymasów w krajach konkordatowych.

A.T : Może JŚ zdradzić kto tak twierdzi?

H I: Ja sam, między innymi (delikatny uśmiech), raczej nie widać otwartej wrogości wobec nas.

P.I: Raczej nie widać? Może to tylko przykrywka przed pełnym antypatii powitaniem które być może się szykuje?

H I: Ale Morze jest głębokie i szerokie, kto wie, co się czai w jego głębinach. Może tak, a może nie.

P.I: Jakie zamiary macie? Wiele osób patrząc na Rotrię pierwsze co to się załamuje, drugie zaczyna szydzic a trzecie nawołuje do nienawisci wobec waszego kraju.

A.T: Ponad to, wiele osób oskarża was o profanację realnej religii.

H I: Jakie zamiary? Chcemy przyjaźni z wszystkimi krajami mikroświata. Panstwo Kościelne ma za zadanie przypominać o wartościach chrześcijańskich w wirtualnym świecie, oraz ma szerzyć pokój. Profanacja realnej religii – ja prosze o wskazanie konkretnie, jakimi działąniami? Nigdy nie negowaliśmy prymatu Kościoła realnego.

A.T: Czy ma JŚ pozwolenie od biskupa, by „szerzyć” religię w vświecie i wypowiadać się o dogmatach itp?

H I: Nie mam oficjalnego pozwolenia, bo mi niepotrzebne (uśmiech).

/ bez zaproszenia do biura wtargnął bp. Miotke, na końcu wywiadu zapoznają się Państwo z nieoficjalną rozmową Trydenckiego z Miotke/

A.T: Rozumiem, a co z sojuszem z KE?

H I: Sojusz upadł. Niestety, struktury iformatyczne KE nie działają, na Centuriona – system gospodarczy – czekaliśmy bardzo długo i nie zobaczyliśmy go na oczy. Wtedy pojawiła się szansa innej Unii, na lepszych warunkach, z Tokugawą. Nie wypaliła ta próba, ale ostatecznie sojusz z KE upadł. Nie obwiniamy striny Elderlandzkiej, nasze stosunki nie sa obecnie najgorsze.

AT: „najgorsze”? czyli coś zmieniło się tak?

H I: Cóż, trudno mi orzec. Nie rozmawiamy właściwie z władzami KE, oni są zajęci odbudową strony.

A.T: Co ma do powiedzenia JŚ w związku z przyjęciem znowu w łaski ekskomunikowanego i potępionego przez PKR Michała Miotke?

H I: Michał Miotke został ekskomunikowany, to orawda i to moją własną ręką. Zdołał przekonać mnie do tego, aby mu ponownie zaufać.

A.T : Czy można mówić o pełnym zaufaniu do bp. Miotke?

H I: Nie w 100%, ale w 99,9% tak.

P. I:A co będzie jeżeli Miotke jednak nadużyje zaufania JŚ?

H I:Wtedy będzie kiepsko. Stracimy system.

P. I:Czy Rotria według Jś ma na dzień dzisiejszy jakiś wrogów z którymi prowadzi zimną wojnę? Czy według JŚ istnieje jakiś kraj który niezbyt za Rotrią przepada – jeśli tak to dlaczego tak jest?

H I:Nie, takich wrogów nie ma. Nie pała do nas sympatią Samnuda.

A. T: Dlaczego na wyższe urzędy nie mianuje się niższych stanowiskiem kapłanów, którzy mają tylko jedno – rotryjskie obywatelstwo?

H I: Kiedy zasłużą na to.

A.T: Więc jak na razie nikt nie zasłużył ?

H I: Jak na razie nie, bo niższe duchowieństwo składa się w większości z osób, które przybyły do nas miesiąc temu (lekko szyderczy uśmiech).

Nieoficjalna rozmowa z bp Miotke.

Miotke: Hej,

Adrian Trydencki: Hej

M: Jak Twoja działalność dziennikarska?

A.T: Prowadzę właśnie wywiad, na który przyszedłeś. Chciałbym, aby był uczciwy.

M: Więc?

A. T: Nie chciałbym abyś odpisywał za JŚ lub podsyłał mu wypowiedzi, poza tym ten wywiad miał być poufny i nikt nie poinformował mnie o przybyciu innych osób.

M: Poufny? Przesłuchanie, tak?

A.T: Nie, wywiad, a to jest różnica.

M: Ja nie mam zamiaru ingerować, tylko czytam.

A. T: Nadal wg mnie jest to niesprawiedliwe.

M: W związku z ?

A. T: Z tym, że nikogo nie uprzedziłeś, że przybędziesz.

/po wymianie tych zdań bp. Miotke opuszcza biuro/.

Serdecznie dziękuję Paulinie Ivette, redaktor naczelnej NCzasu, za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu. Życzę ogromnej poczytalności NCzasowi i Meduzie oczywiście. Jeszcze raz Paulino wielkie dzięki.

3 Komentarze

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy

Kostnica – blok drugi

Dnia wczorajszego odbyła się „koronacja” nowego patriarchy Państwa Kościelnego Rotria, Hadriana I. Na uroczystość przybyły osobistości z różnych stron świata, między innymi przedstawiciele Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, Triumwiratu Erboki.

Po uroczystej homilii bp. Miotke rozpoczęła się rytuał nałożenia tiary oraz mowa tronowa Hadriana I. Po czym rozpoczęła się część półoficjalna, która była jednak „ocenzurowana” przez szanownego brata Least’a.

Pozwoliłem sobie, jako dziennikarz, zadać dwa pytania JŚ Hadrianowi, mianowicie o to, jak PKR zamierza wyjść z impasu i zyskać sobie dawny prestiż oraz dlaczego do łask przywrócono bp. Michał Miotke.

Ta druga kwestia wymaga rozbudowania, dla jaśniejszego przedstawienia sytuacji. Mianowice bp. Miotke został wyklęty przez dawne siły rotryjskie min. za zamach na rządzących oraz zawieszenie strony www. Od pewnego czasu, mianowicie po upadku Cesarstwa Tokugawy, osobistość ta pełni wysokie urzędy w Państwie Kościelnym, dlatego wzbudziło we mnie to pewną ciekawość, którą chciałem zaspokoić zadając pytanie o szanownego Michała.

Ostro zareagował na to niejaki Least, który oskarżył mnie o subiektywizację i w domyśle o fałszowanie historii Państwa Rotrii. W pewnym momencie również utrudniał wypowiadanie się nowo-obranemu Patriarsze, zarzucił mnie on również to, że pamiętam tylko złe czyny dokonane przez bp. Miotke. Least nie zwrócił niestety odpowiedniej uwagi na to, iż wielokrotnie podkreślałem, że szanuję i poważam bp. Michała.

Atmosfera na spotkaniu zaczęła robić się toksyczna. Co najdziwniejsze Patriarcha w swojej mowie obiecywał, że PKR zmieni ton i sposób prowadzenia polityki, jednak musimy chyba na to długo poczekać.

Osobiście odebrałem reakcję brata Leasta, jako próbę wprowadzania cenzury, zamach na wolność słowa i prasy. Kolejny raz bardzo się zawiodłem na postawie i kolorycie PKR. Mam natomiast nadzieję, że po opublikowaniu tego artykułu dostojnicy Rotrii nie będą mi grozić swoimi „pomocnikami” z Królestwa Elderalndu, jak miało to miejsce wcześniej.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Kostnica – blok pierwszy

Kilka miesięcy temu zostałbym pokrojony, posolony i ugotowany w kwasie siarkowym (IV) za me dzisiejsze obrazoburcze tezy. Wielkie festyny, zapowiedzi, intra. Powstają gazety, fora, gmachy, siedziby i budynki. Redakcje, agencje, trwają rozmowy, prawnicy skrobią projekty, ustawy i uchwały. Ludzie biegną czym prędzej do kiosków, przed telewizory, radioodbiorniki i do ratuszy. Emocje i napięcie sięga zenitu. Euforia trwa, upajany obietnicami, niczym winem lud wyciąga transparenty i wystawia ołtarze władzom oraz demagogom. Kajaki, promy i parowce, w tym Statek Meduzy regularnie kursował pomiędzy „wielką piątką”.

Co się dzieje teraz? Kurz opadł, szampan się skończył, a skacowane głowy wielkich przywódców obmyślają, [czyt. udają, że myślą] co teraz robić, jak sprawę załagodzić, albo popchnąć dalej.

Pierwszym tip-topem było przeprowadzenie referendów, w których obywatele mocarstw mieli się wypowiedzieć za, albo przeciw organizacji. Nie jest tajemnicą, że wszędzie się to udało, jest to jedna porażka związku państw. Jak można się okrzyknąć kimś wielkim, skoro nie bierze się pod uwagę zdania obywateli? Według mnie jest to karygodne, wszyscy krzyczą iż w V-Świecie panuje kryzys, brak aktywności i stagnacja, a tu proszę. Dziękujemy, że jesteście, ale mamy was gdzieś, możecie pisać na forach co chcecie, ale i tak nie bierzemy pod uwagę waszego zdania Drodzy Obywatele. Kolejnym problemem jest, właśnie brak aktywności obywateli w poszczególnych krajach. Spójrzmy na Okoczię, jedną z najbardziej charakterystycznych nacji z wysoce specyficzną kulturą. Rozsypuje się ona pod wpływem śmiercionośnego czasu, który nie oszczędza jej. Jest to nad wyraz smutne, gdyż wraz z jej upadkiem V-glob straci bardzo wiele. Dumny i napuszony Elderland, który uniósł zbyt wysoko głowę, potyka się o małe kamyczki na swej autostradzie. Doszły nas słuchy, że proszą „swojego największego zdrajcę w historii”, by ten pomógł im wyjść z impasu. Paradoks, czy może już żebranie o pomoc? Trochę lepiej przędzie Federacja Al Rajn oraz Federacja Zachodnia, gdzie od czasu do czasu realnie podejmowana jest próba utworzenia jakiegoś związku międzypaństwowego.

Jak więc widać, na zapowiedziach się pewnie skończy, mimo że rządy „piątki” zapowiadały w istocie powstanie jednego, supermocarstwa, które miało zdoinować rzeczywsistość.

1 komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami