Category Archives: Głową w mur

Więcej unii, więcej unii!

W Sarmacji nastał nowy trend! Nosi on nazwę „więcej unii, więcej unii, jeszcze więcej unii!!!” Wygłodniałe tłumy wybiegły na ulice w geście tworzenia unii. Lud odziany w łachmany i strzępy koszul ze spawarkami i lutownicami grasuje po ulicach, sarmackie siły zbrojne nie dają już rady, sam książę dzierży w dłoni dumnie spawarkę światłowodową!

Otumaniony wizją łączenia naród rozbija szyby w sklepach, wynosi towary, by połączyć je ze swoimi żołądkami, telewizory z oczami, a MP3 z uszami. Rozszalałe ruszenie połączyło również dwa bieguny. Jednakże najstraszliwsze dopiero przed nami!

Oto miotany pokusą lutowania poprzez lutownicę transformatorową do RSiT wpadł zdyszany Korab, który dumnie zaświecił lutownicą i przekazał traktat, na podstawie którego chce zlutować RSiT z Sarmacją. Poważni i zdecydowani tubylcy jednakże nie przystali na propozycję lutowania. Korab ściągnął za to swego odwiecznego przyjaciela od spawarki Michała F., który postanowił za pomocą światłowodowej spawarki posztorcować RSiT i uciec nagle. Po tajemniczym zniknięciu Michała „Spawarki” na jego miejsce wytypowano z gorącego krzesła Dżaka Onila!

O patrzcież to me oczy! Wyjmuje on zza pazuchy lutownicę transformatorową, narzędzie grozy i zaczyna mówić: ” Za to bez podpisu JKM RSiT może wiele stracić m.in. ciągłość.” W tym momencie jego lutownica zamienia się w świecącą od majestatu plombownicę! O butni i zagorzali w swych błędach rsitańczycy do unii marsz!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Magnetyzm serc

Meduza znowu wraca do gry! Dalczego? Ponieważ muszę Wam moi dordzy Czytelnicy opisać co dzieje się w RSiT.

Właściwie to nie jest już Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu, a Imperium Sclavinii i Trizondalu. Teraz troszkę historii. Ostatnie kilka tygodni dla RSiT to czas krytyczny dla RSiT, mała jak na tej kraj aktywność (ale przewyższająca KS i Al Rajn, które ledwo sapie), brak kandydatur do Izby Narodów, odpływ kilku obywateli, spowodowały krach w stosunkach społecznych. Rozliczne kłótnie i przepychanki zaczęły pojawiać się na salonach RSiT.

Dziś powołano nowy rząd Prezydenta Potockiego, w skład którego weszli:

1. M. Hans,

2. A. Trydencki,

3. W. Young.

Wieczora dzisiejszego dnia strona forum RSiT wyglądała tak:

Wprowadzono wykwintną nazwę „Imperium” a Imperatorem okrzyknięto Cyszosza Zenka. Powody dla których wprowadzono tą „farsę” według „nowych elit” to upadek RSiT – „Bo Rzeczpospolita upada i trzeba przywrócić jej do życia. Inaczej nie udaje się.” – Tomasz Czunkiewicz.

Dla wszytskich zainteresowanych zamieszczam link do forum:

http://rsit.sarmacja.org/forum/index.php

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami

Kilofem w nich!

Wstęp:

Dzisiejszy tekst poświęcimy dziwadłom, straszydłom, nieukom, i innym wspaniałym analfabetom i ignorantom.

Rozwinięcie:

Czasem żal mi ludzi, którzy nie wiedzą gdzie żyją, jaki mają adres, czy jak mają na imię. Bracia mniejsi braci z Rotrii postanowili stanąć habit w habit i zrobić nagonkę na Marcela Hansa i RSiT. Zaczęło się od tego, że Hans opublikował, jak zwykle swój tekst z Górniczej na forum Surmenii, ale Ci wspaniale uzdolnieni ludzie zaczęli krzyczeć:

1. „Znów zaśmiecanie naszego forum zbędnymi informacjami.” ,  „Chce czytać wiadomości z mojego kraju, a nie z jakiejś prowincji”, ” To nie zawracaj Pan głowy jakimiś pierdołami”  – Chartyna Papandreu

2. <<Delikatna uwaga: czy można publikować newsy z RSiT z jednego tematu, tak aby nie zawalać zbytnio „najnowszych tematów” na forum? 😉 >> –  Paulos Petrosigos

Naukowcy może nie byli wstanie znieść wiadomości z rozwijającego się  i aktywnego kraju, wszak wiadomo, że SURMENIA to największa potęga v-świata, hegemon wschodu i południa, mistrz kaligrafii alfabetu greckiego i omnibus w modlitwach na klęczkach. Alfa i Omega, zwana inaczej Surmenią nie zdołała uzupełnić swojej wiedzy co do RSiT, ale mimo to nie przeszkadza, jej to wypowiadać się w tych kwestiach.

Petrosigos ponad to, zauważył, że Hans wykorzystuje bezpodstawnie wolność słowa i wypowiadania się w miejscach publicznych, przez publikację artykułów z GG, powiedział on [Petresigos]:  „korzysta WE równocześnie z wolności wypowiedzi, jaką moja ojczyzna WE zapewnia. Nie jest to w odczuciu WE co najmniej dwulicowe?”

Nie chcę zagłębiać się w surmeńskie konszachty, które są grubymi nićmi szyte, ale po wypowiedzi Papandreu: „RSiT, to połączenie Trizondalu i czegoś tam. Dwie upadające prowincje z których nabijają się sami Sarmaci. :*” nic nie jest jasne, możemy się jedynie dowiedzieć, że surmeńscy koledzy są wszędzie rozchwytywani i pożądani.

Jedyne co mnie zadziwia to, słowa Marcosa de Zeppa: „pani Papandreu jest wielką siłą w Sarmacji, jeżeli chodzi o aktywnośc. Prosiłbym o nie naigrywanie się z mojej pierwszej, v-światowej ojczyzny i jednoczesnie z mego dziecka.”

10 Komentarzy

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Gęś

Moja prababka, a potem babka i w końcu moja matka mieszkały i wychowywały swoje dzieci w pięknej okolicy. W okolicy, gdzie zadbane trawniki i parki to norma, gdzie rabatki z kwiatami to też rzecz powszednia. Nikogo nie dziwi uprzejmość i dobre słowo. Nasza mała ojczyzna jest za to ogrodzona grubą, dźwiękoszczelną ścianą. Nie słyszymy co dzieje się za nią, tylko możemy biernie patrzeć, a i to czasem nie wychodzi. Ściana jest ostatnio powlekana czarnym płótnem. Stajemy się coraz bardziej odcięci od świata, od cywilizacji.

Zamykamy się częściowo dobrowolnie, a częściowo przymusowo w tym kręgu. Przecież pod domem leży młot i kilof. Nie wiem dlaczego nikt go do tej pory nie użył. Nie użył skutecznie.

Na naszym podwórku bawimy się sami, gramy w chowanego i dwa ognie, a czasem nawet w berka. Podczas tych harców nikt inny nie chce się z nami bawić, wolą stać i się przyglądać zza ściany. Jeżeli jest ich taka wola, to niech stoją, nikogo nie zmuszamy do zabawy.

Pewnego dnia Nikodem przewrócił się na chodniku i obdarł sobie kolano. Dzielny z niego chłopak, wcale nie zapłakał, pobiegł szybko odkazić ranę i wrócił do zabawy.

Nagle zza ukrytych drzwi, do których mama zabrania mi podchodzić, wyszedł brzydki pan. Pan miał na rękawie białą gęś z nieforemnym dziobem. Nakrzyczał na nas wszystkich, wypisał rodzicom mandaty i zabronił zabaw. Dzeci były bardzo smutne.

Mimo to, wszyscy się nadal bawimy, bo to nasze podwórko i MY decydujemy tutaj co chcemy robić, a wieczorem w naszym domu mama obiecała podać na kolację gęś w pomarańczach.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Koktalje no.I

Witajcie,

Wchodźcie dalej, nie zdejmujcie butów. No mówiłem, żeby nie zdejmować butów, no Juanie dalej, dalej. Już roznoszą koktajle.

Federacja Al Rajn.

Drink ten jest wysoce wysoki w sowim naczyniu. Jest to właściwie koktajl składający się z: limonki skąpej i wódki źródlanki. Polecany na depresję i chorobę wrzodową. Spójrzcie na tą wykwintną czarę, w której został podany, czyż można go skrytykować?

Monarchia Neverwerld.

Tutaj widzimy słodycz samą w sobie. Mnóstwo musu owocowego  nadaje półstałą konsystencję. Cechą charakterystyczną są drobinki czekoladki zapałowej i truskawy  żyjawy, która zachwouje długo świeżość i smak.

Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondlu

Nie będę nic pisał. Wybuchowo i to wszystko.

Mikrosławia

Drink koloru zielonego, z charakterystycznym polnym zielskiem. Gorzki w smaku, polecany podczas karmienia piersią i w zaawansowanej ciąży.

UMoOPeM

Nie płaczcie, nie płaczcie. Nie ma co. Koktajl żrący i niemiły.

Żeby myślom nie było,

Ani mnie, ani pola.

2 Komentarze

Filed under Cooltura, Głową w mur, Prześmiewcy, Taniec z władcami

List otwarty

Ghafur 2010/01/24

Adrian Marcin Trydencki,

Redaktor „Statku Meduzy”

Do administratorów „planeta.mikronacje.info”,

Do Dr. net. Marcin Pośpiech książę von Salvepol-Nova Vita,

Chciałbym wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie dzisiejszą „rewolucją” na „planecie.mikronacje.info”. Dotyczy to zmniejszenia listy tytułów gazet z różnych stron v-świata, z ponad 50 tytułów zostało około 30. Nie chodzi mi tutaj o zastrzeżenie, że zostały usunięta prasa od dawna nie ukazująca się, lecz pozycje o znacznej wartości. Jedną z nich jest Chattycki „Emirate News” prowadzony przez JE Księcia Malika – al – Mulka. Gazeta ta w swojej działalności ukazuje w szerokim i ciekawym spektrum wydarzenia i ciekawostki związane z nacjami, zwyczajami w niej panującymi. Ze względu na wysoką pozycję JE al – Mulka, którą pełnił źródła informacji zawsze były pewne i wiarygodne. Czuję się związany z tą gazetą, gdyż to właśnie w niej rozpocząłem swoją „dojrzalszą” fazę dziennikarstwa. Moim zdaniem niesprawiedliwie na stronie pozostały takie tytuły jak: „APSiK”, „Newsik”, „Gazeta Polondzka”  Pragnę jeszcze raz ponowić apel o przywrócenie popularnej EN-ki do grona tytułów na „planeta.mikronacje.info”.

Adrian Marcin Trydencki.

3 Komentarze

Filed under Głową w mur

Czy to tu?

Odstawiłem talerz  z resztami płatków  na stół. Wyszedłem z kuchni na korytarz. Teraz albo nigdy więcej i nigdzie. Po cichutku, na paluszkach podbiegłem pod drzwi. Uchyliłem je i zapytałem:

– Co robicie?

– Nic, chlejemy.

– Okej, idę stąd.

Podbiegłem pod drugie drzwi, koloru żółci i różu.

– Co robicie?

– Nie musimy nic robić, jesteśmy cudni.

– Okej, idę dalej.

Drzwi koloru zielono-biało-czarnego.

– Co robicie?

– Wszystko.

– Okej, papa.

Kolejne wrota, ale koloru żółtego z klamką w kształcie delfinów.

– Hej, co robicie?

– Wiesz doskonale co robimy, ale nie będziemy Cię zmuszać, żebyś to też robił.

– Wiem, dobrze, że jesteście. Idę chyba dalej.

Kolejne drzwiczki niebiesko – czerwone.

– Co robicie?

– A co chciałbyś robić?

Uchyliłem drzwi bardziej, a ogrom ścian i ich kolory mnie oślepiły, przy stołach, na ławach i sofach siedzieli roześmiani ludzie i zachęcająco machali rękoma. Może to tutaj, a może nie.  To będą już moje trzecie drzwi w życiu, może jest ich za wiele. A może czas zrzucić z siebie brudne ubrania i wejść do przejrzystego świata w czystym ubraniu, a może będzie to zbyt trudne?

– Chyba dobrze robisz – znów pojawił się Pan H.

– Dawno Cię nie widziałem, ale zawsze mi pomagałeś, teraz też potrzebuję twojej pomocy.

11 Komentarzy

Filed under Głową w mur, Taniec z władcami

I see you

Zapachy unoszą się w powietrzu, prawię widzę ich strużki, lecące od okna do drzwi. Ten jest niebieski, tamten fioletowy, a ten najdalej – czerwony. Za oknem mróz, wrona przysiadła na moim parapecie, patrzy na mnie swoimi mądrymi ślepkami. Kaloryfer słodko mruczy, a ja jestem owinięty w kokon koców i pledów.

***

Chattycki piach z plaż wdziera mi się między powieki, czuję go. Jesteś szpiegiem, skończ wreszcie z tym, mam już ich dość, tylko oni i  oni; jesteś oderwany od rzeczywistości i nie wiesz sam co mówisz.  – .Tak mi powiedział. – Spalę Twoją redakcję, przestań krytykować nas. – .ciągnął dalej. – Przestań, nie boję się Ciebie, co mi zrobisz? Nakrzyczysz na mnie, zdejmiesz gazetę z kiosku i słupów z ogłoszeniami, pokiwasz mi palcem? To jest bardziej śmieszne, niż prawdziwe. – .powiedziałem. -Idę stąd, cześć. -dokończyłem.

Zrobiłem krok naprzód, ale okazało się, że coś mnie zatrzymuje. Nie mogłem zrobić kroku. To Ty? Nie wiem czy ja.

****

„Czekam przyleć i mnie weź”

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur

Mowa tronowa.

Moi tani poddani,

Wstępując dziś na tron, który jest zgoła niewygodny i swą kanciastą deską uwiera mnie w plecy owinięte togą z gronostajów złowionych w Winktown, chcę powiedzieć, że jestem zdruzgotany sytuacją w naszym państwie. To nie do przyjęcia, żeby prasa krytykowała władzę, o nie! Moi Tani, wyobrażacie sobie, że na mojej twarzy może pojawić się grymas, już na samo słowo wzbiera we mnie krew, który może uwypuklić zmarszczkę lwią?! Byłoby to w rzeczy samej ogromne nieszczęście i tragedia nie tylko dla mnie, ale też dla Was. Wszak wola władcy równa jest, a nawet ważniejsza od woli Ludu, Moi Tani. Po wtóre, dobra wola może wynikać tylko z odpowiedniego komfortu, nie inaczej. Dlatego na mocy dekretu rozkazuję uszyć mi nowy płaszcz, togę i berło. Korona jest bardzo zimna i ciężka, ale na tutejszą aurę, jest w sam raz, nie przygrzeje mi za bardzo w dekiel. Dekret dalej mówi, że jestem waszym panem i władcą, a więc w każdej szkole i innej ważnej organizacji [ szalet miejski – przyp. red] należy umieścić moją podobiznę, ale bez tego szpetnego pieprzyka po lewej stronie nosa, tuż przy przegrodzie nosowej.

Jeżeli nie wykonacie tego dekretu to skażę Was na brak kosmetyków i wody perfumowanej.

Z poważaniem,

Szczypior I Patelien – Bereten

Postscriptum:

JE JKM KE strój dla JE JKM KE już się szuje i będzie najbardziej wyszukany, JE JKM KE nie będzie musiał już biegać po centrach handlowych. Dlatego nie został opublikowany dziś.

Z poważaniem,

Meduza – projektantka.

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

Ubieramy Radę UM

1. Konsul  Malik – al – Mulk.

Dla Malika Meduza przygotowała lekki, przewiewny strój. Charakterystyczną cechą są buciczki, w których swobodnie można hasać po chattyckim nabrzeżu.

2. Adrian Scott

Dla Adriana wybraliśmy wspaniały garnitur, podkreślający szlachectwo z urodzenia i dumę ze swojego charakteru.

3.  Patryk I

JKM musi być ubrany zgrabnie, ślicznie i schludnie. Najważniejsze – musi pokazywać swoją wyższość.

4. Samotny Wilk

Wilku, wiem to trudne, ale Twoje nowe futerko jest ekologiczne.

5. Juan Samir

Niezgładzony podróżniku do parku miejskiego, żeby Cię smoki nie zjadły.

6. Adrian Trydencki

Trydencki, trudno szukać kogoś bardziej upierdliwego.

7. Filip Czarny

Czarny i mocarny, wzór konserwatysty.

8. Mglisty Puma

Pumie będzie do twarzy oblepionej piórami cietrzewia i jarząbka.

9. Osama bin Ramzani

Lekkość i otwartość to podstawa, Ramzzani szykuj się!

3 Komentarze

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami