Żydzie, gdzie jesteś?

Trydencki: Dlaczego nie działasz?

Potocki: Dlaczego nikt nie działa?

T: Dlaczego teraz optujesz za zbiorową odpowiedzialnością, którą krytykowałeś, dlaczego boisz się wyłamać?

P: Nie działam, bo jak zacząłem przygotowywać konstytucje to usłyszałem ze to bezsens i lepiej żeby zajęło się tym ZP. Wiec niech się zajmuje, bo poza podpisaniem członkostwa nie zrobiło nic. Co do innych płaszczyzn.. Odsyłam do stosownego tematu w Kancelarii.

T: Dlaczego nie działasz na forum, nie powołujesz rządu, wtrącasz się w chore spory?

P: Co nazywasz działaniem na forum? I skoro spory wg Ciebie są chore, to po co sam się w nie mieszasz?

T: Napędzaniem aktywności, krzyczeniem i nawoływaniem do działania. Są chore i to bardzo, dlaczego ja się aktywnie udzielam? Dlatego, jak powiedział pewien znaczący polityk UM, najwięcej osiągnąłem przez spiskowanie i mącenie, bo jestem w tym dobry. Może mam osobisty interes?

P: Napędzałem, krzyczałem, nawoływałem. Spełzło na niczym. Moja rola obecnie chyba jest juz inna.

T: Rolą posągu afrodyty?

P: Prędzej rola Rybaka (odsyłam do Ludzi Bezdomnych, obraz rybaka vs afrodyta   http://abzsm.files.wordpress.com/2010/01/puvis-de-chavannes-biedny-rybak1.jpg )

T: Rybak z swej natury jest bardzo zależny od innych..

P: Idę po kanapki.

KONIEC

Co z nowalijek z ogrodu botaniczno – rolniczego RSiT?

Mamy nowego MSZ, szacownego sir Guedesa de Limę, został on powołany przez Azariasza wczoraj, jednakże nie może obyć się bez wytknięcia błędu. Drogi Azariasz nie dodał odpowiedniego aktu do Dziennika Praw, reasumując mamy-nie mamy MSZ.

Zgromadzenie Powszechne działa, wczoraj przyjęto stosunkiem głosów 4 za, 1 wstrzymujący się Ustawę o kompetencjach ZP, oby tak dalej, a wszystko potoczy się w dobrym kierunku.

Ktoś chętny na wywiad?

Dodaj komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze, Taniec z władcami

Wywiad z Żydem

Trydencki: Dlaczego niepodległa RSiT jest porażką, która nie wykorzystuje swoich szans?

Potocki: Gdyż zamiast skupiać się na budowaniu kłócimy się. Miało być ZP*, jest cisza i lenistwo.

T: Nieudolnych i nieprzydatnych starców zrzucano ze skały w antycznej Grecji…

P: .. zatem może warto i u nas kogoś zrzucić.. tylko jakie miało by być kryterium?

T: Nowoczesne narodowościowe? Choć może lobby byłoby za silne?

P: Nie, narodowość jest dobra, wzbudza aktywność, nawet ta skrajna. Ja to bym prędzej zrzucał nierobów.

T: Oni też są pożyteczni, można ich krytykować, krzyczeć. Poza tym, kto jest nierobem? zaatakowałbym rząd, ale takiego nie mamy.

P:  Taak, pojęcie rząd w RSiT w dniu 05.06.2010 ogranicza się już tylko do Prezydenta. Zawsze można na niego wszystko… zrzucić 😉 Ja raczej wskazywałbym na chętnych do wielkiej, wytężonej, wspólnej pracy, teraz milczących.

T: Chciałbyś zrzucić ze skały również zapalonych do pracy? Co nie tak jest z ludźmi, a może z Prezydentem, skoro nikt nie chce objąć teki, albo prezydent nie chce nikogo powołać?

P: Ja chciałbym zrzucić tylko tych, którzy są mocni w mówieniu jak to będą działać, słabi w dzialaniu. Wydaje mi sie, ze mało kto chce brać odpowiedzialność  za swoje czyny obecnie.

T: Dlaczego się boją brać odpowiedzialności, z czego to wynika? jakiś „kompleks niewolniczo-sarmacki”?

P: Raczej nie tyle kompleks, co branie odpowiedzialności za coś w wirtualu zaczyna być.. odstraszające? Dziala to chyba na zasadzie „mam coraz wiecęj problemów w realu, a tu jeszcze odpowiedzialność w wirtualu?”

T: Powiedzmy jednak szczerze, tej odpowiedzialności właściwie nie ma, nie można jej obiektywnie zmierzyć, bo zawsze można wyciągnąć tarczę z napisem ŚWIAT REALNY, wtedy wyciąganie konsekwencji jest moralnie niedozwolone, bo jak kogoś można przykuć kajdanami do komputera. Więc może jest głębsza przyczyna lekkoducha wśród Rsitańczyków?

P: Może takie dziwne poczucie „przecież znajda się ludzie, którzy to zrobią, mogę wiec położyć na to kijaszka”? Tzw odpowiedzialność zbiorowa, czyli nawoływanie do całej grupy osób kończy sie tym, ze nie robi tego nikt, bo każdy stwierdza „zrobi to X”.

T: Więc może warto iść za przykładem Winków i stworzyć system zadań prezydenckich, gdzie prezydent nakłada na daną osobę konkretne, jedno zadanie?

P: A co jeśli tuz przed upływem terminu taka osoba wyciągnie wcześniej wspomniana tablice „REAL”?

T: Może wtedy zastosować odpowiedzialność zbiorową?

P: Tylko jak rozróżnić czy ktoś faktycznie miał  problem w realu czy tez doszedł do perfekcji w wymigiwaniu się tymże?

T: Zaangażowaniem?

P: Ciężko tez karać kogoś za to, ze faktycznie coś poszło nie tak w realu. Zaangażowanie jest zbyt subiektywna miara by po nim oceniać chyba.

P: Znasz jednak powiedzenie, że cel uświęca środki?

T: Znam wiele powiedzeń, również to.

T: Myślisz, że warto je zastosować w nasze Porażce?

P: Jaki wymiar kar? Ostrzeżenie? Wrzucenie do grupy „śmierdzący lenie”?

T: Może pójdziemy za poglądami humanitarystów i zróżnicujemy kary?

P: Oczywiście ze powinny być zróżnicowane, ale ja pytam jakie. Kara, jak wiemy, ma być dotkliwa. Co dotkliwego może nas spotkać w wirtualu?

T: Wykluczenie ze wspólnoty?

P: Zamykam przeglądarkę i rejestruje się w dowolnej innej mikro.

T: Tak, ale nie rejestrujesz się w tej, w której masz tylu znajomych, gdzie włożyłeś mnóstwo pracy. Swoją drogą może warto wypracować vlisty gończe?

P: vlist gończy jedynie by utrudnił (czy aby?) życie uciekinierom, nic więcej.

T: Utrudnianie życia jest jednak bardzo przyjemne, chyba nie możesz zaprzeczyć?

P: Oczywiście ze nie byłbym  w stanie zaprzeczyć. Zwłaszcza, jeśli jesteś urodzonym złośliwcem.

T: Może to być również zaleta nabyta, która może spełnić się w vświecie, skoro nie można nikogo „vposadzić” to może go gnębić. Jest kilka dowodów na powodzenie tej metody, choćby sprawa Alaha -Alana. Masz kogoś już na muszce, któremu chcesz utrudnić życie w Porażce?

P: Myślę że znalazłaby się taka persona, jednak z natury jestem pokojowy, zatem nie zamierzam jej dręczyć. Jeszcze.

T: Jeszce, brzmi trochę groźnie.

P: Dobry Prezydent to groźny Prezydent. To tłumaczy czemu jestem łagodny.

T: Łagodność w dzisiejszych czasach oznacza brak zdania i powolne stawanie się  masochistą.

P: Taak, czuję i widzę to.

* ZP – Zgromadzenie Powszechne – tymczasowe ciało ustawodawcze RSiT!

Dalsza część wywiadu jutro!

Dodaj komentarz

Filed under Taniec z władcami

+ 25% Gratis

Naród, jak lawa, skorupa na wierzchu, wrze w środku. Można i tak sparafrazować słowa poety, myślę że najlepiej oddaje to sytuację w kraju. Można parafrazować: „naród wspaniały, ale ludzie kurwy”, to jeszcze bardziej oddaje  zamieszanie. Wróćmy jednak do epicentrum, które wstrząsa długim, a wąskim podwórkiem RSiT. Po wielkiej aferze na temat żydostwa i masoństwa Prezydenta zaczęto nawiązywać kontakty z dwoma anglojęzycznymi nacjami. Według mnie jest to wielki sukces, nie wiem czy, któraś z „wielkich i starych” nacji ma zacięcie do polityki w obcym języku. Pokłony należy oddać Janowi Potockiemu i Guedesowi de Limie – brawo Panowie, jestem z Was dumny!

Kolejną sprawą, o której należy poinformować, jest niezwykle  pesymistyczny wynik ankiety, według głosów respondentów RSiT na zawsze ugrzęźnie w bagnie, w którym stoi jedną nogą. Wyniszczające kłótnie, quasi walka rodów, wszystko to utworzyło obraz podobny do Palestyny, co nadzwyczaj mnie śmieszy, gdyż znów niektórzy mogą znów czepiać się Żydów. Co z tą ankietą? Otóż dnia dzisiejszego zostały podjęte pewne kroki, które mają na celu uzdrownie sytuacji.

Głównym punktem może być rozmowa w Ministerstwie Rozwoju i Promocji oraz w siedzibie Zakonu Jednorożca. W MPiR sir de Lima zgłosił chęć zostania MSZetem. Nie moją rolą jest osądzanie osób, czy byłby to wybór dobry nie wiem, jeżeli tak będzie, będę z całego serca wspierać naszą politykę zagraniczną. Jednakże z rozmów z politykami polskiego vświata przed MSZ prowadzonym przez sir de Limę stoi duże wyzwanie „stąpania po kruchym lodzie”.

Co do wegetacji Prezydenta będziecie mogli wieczorem przeczytać z nim wywiad, w którym zwierza się z „chorej sytuacji” oraz zadawania ciosów prosto w plecy, a właściwie nawet kos.

Reasumując dostaliście 25% za dużo dobrych informacji, nie powtórzy się to więcej. Idę jeść Milkę i oddawać się hedonizmowi.

1 komentarz

Filed under Poczytaj mi jeszcze

Śpiewaj Yidl mitn fidl!

Macham ogromnymi cyckami, faluję ciałem, jak dzika anakonda, me nogi ruszają się niczym święty Wit, włosy unoszą się niczym wodorosty w akwarium. Świat wiruje, w oczach widzę światła lamp, a przede mną tysiąc bab i chłopów tańczących dzikie pląs na drewnianym parkiecie.

Bawmy się, śmiejmy, zastawiajmy śmiało stoły, pijmy i lulki palmy, puszczajmy się na prawo i lewo, spraszajmy mnóstwo gości do naszego przybytku. Bijmy mnóstwo świń, pożerajmy sterty polędwic, udźców w miodzie, ryje świńskie z jabłkiem, zupy z goleni. Na deser podajmy banany i kokosy, oblewajmy się z nich mlekiem po naszych krągłych ciałach.

Niech impreza trwa!

Uchlajmy się do upadłego, zarzynajmy nawzajem, wbijajmy sobie palce w wymalowane oczy, mówmy przy tym miłe słówka . Uprawiajmy nową miłość, która objawia się wbijaniem noża w plecy, bo jest to bardzo stosowne w naszych czasach, odłóżmy dobre obyczaje na bok, bo są niemodne.

Wbijamy sobie wymalowane paznokcie w wydatne policzki pełne świńskiego mięsa, prośmy się potem nawzajem do tańca. Zabawmy się w dom wariatów, połammy sobie kręgosłupy krzesłami, a następnie nie przejmujmy się. Upadnijmy na kolana dla lepszej zabawy, wszak prawda to nie od dziś znana, że zabawa najlepsza w pozycji horyzontalnej jest.

Śpiewaj Yidl mitn fidl i  nie przejmuj się!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy

eot, eot, eot!

Najlepiej jest zostać Prezydentem. Dlaczego?

Ano dlatego, że ma się odpowiedzialność za kraj, za poczynania, dlatego że zbiera się prestiż. Zapraszanie na międzynacyjne bankiety i spotkania to norma, bale, rozmowy z wysoko postawionymi ludźmi to rutyna.

Jeszcze lepiej jest być Sclavińczykiem. Dlaczego?

Ano dlatego, że można narzekać, że jest się uciśnionym, zaniedbanym, maltretowanym,  zapomnianym, poddawanym presji unifikacji. Bezczeszczenie flagi RSiT to dobra zabawa, która jest stałym punktem spotkań w bunkrach, tak by Trizondalczycy i Pięciopolanie nie byli zaszczyceni widokiem dumnych Sclavińczyków. Fajnie jest być też, bo można wypasać jednorożce, jeździć na nich i płakać nad światem.

Najfajniej za to jest zostać Prezydentem i Sclavińczykiem i być zapracowanym od rana do nocy, płakać, że jest się zaniedbanym i gorszym. Udawać, że ma się trąd i musi reprezentować wszystkie trzy narody, bronić uciśnionych, mimo że samemu jest się uciśnionym.

****

Podobno świnie mają najlepszy węch.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Modlitwa wiernych

Modląc się grzeczniutko, łapki składając równiutko, klęcząc na groszku i wpatrując się w obrazek, a czasem niechcący na rozgwieżdżone niebo mówię codzienną litanię:

By dobro górowało nad złem,

By dobro zwyciężało nad złem,

By dobro zawsze królowało nad złem,

By dobro górowało nad RSiT,

By RSiT górowała nad złem,

By dobro wszystkich górowało nad partykularyzmami,

By zaprzestali produkcji opakowań hermetycznych,

By mój kot nie miał parchów,

By moja sałata rosła szybciej,

By wszyscy się pozabijali,

Dopomóż tak nam niezidentyfikowany obiekcie latający z Rottery.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Chciałbym, aby RSiT było KS.

Siedzę na taborecie w mojej kuchni, wpycham do mych ślicznych usteczek placki ziemniaczane ze znanej rajńskiej plantacji, popijam wszystko pitnym miodem z Mikrosławii. W radio śpiewa nieznana wokalistka, a za oknem widać mnóstwo mew, nienawidzę mew.

Nagle przyszła ona Sławka, zepchnęła mnie z taboretu.

– Ty idioto, siedzisz na moim taborecie! – prychnęła.

– Ale dlaczego to nasz wspólny taboret – pocierając me lica odpowiedziałem. Na podłodze leżały pogryzione i wyplute kawałki placka.

– Oszalałeś idioto, on jest mój. To, że mieszkamy w jednym domu, nie oznacza, że muszę się z tobą dzielić. Nie chcę i nie będę. – Kopnęła mnie w brzuch i poszła.

Nie mogłem jej nic powiedzieć, ponieważ ona jest ziemią i wszystkiem przed mym idiotycznym, tatarskim pyskiem.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

622 upadki

Jestem cholerny, brudnym kundlem, jestem prochem i niczem, jestem perfidną ropuchą gnieżdżącą się w grzęzawisku. Jestem urodzony poza terenem RSiT, jestem dzikim zwierzem, który przemierza stepy w poszukiwaniu ludzkiego mięsa, bo nie jestem ze SCLAVINII!

Tylko RASA PANÓW – Sclavińczycy ma prawo poruszać się po boskim i świętym terenie państwa, tylko rasa panów Sclavinczyków z gorejącym na łbie krzyżem ma prawo wyrażać swoje zdanie. Tylko Sclavińczycy nie są dotknięci trądem amatorszczyzny, a szczególnie jeden z nich Szanowny, Czcigodny, Najjaśniejszy z Najdłuższym, Najbardziej Oświecony, bardziej niż Jaśnie Oświecony Arcyksiążę Al Rajn, Najcudowniejszy z Cudaków, Szanowny Pan  de Prymujący!

Oh, jakże me psie kostki uginają się przed jego jaśniejącym w nimbie świętości obliczem, albowiem powiedział on:

1. Prezydent bawi się w kumoterstwo i nepotyzm,

2. Sokołow powinien sprawować pieczę nad rozwojem, czego dowodem jest polandowa Kronika,

3. Tylko Sclavinia ma prawo rządzić vświatem, nie ma nikogo wspanialszego nad nimi!

4. Tylko on może oskarżać i twierdzić, ze tak jest naprawdę bez przytaczania dowodów!

O me lico okrywa się rumieńcem przed przemożnym autorytetem, oh, ah, oh!

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Weźmiesz mnie? Ivette przemaiwa głosem

Moją cechą charakterystyczną są białe kozaczki, krótka mini koloru różowych neonów w Dzielnicy Czerwonych Latarnii. Na twarzy mam rozsmarowane masło orzechowe, koloru głębokiego brązu, na usta nakładam konfiturę z malin, by wyglądać bardziej słodko. Nie zwykłam nosić odzieży wierzchniej, „na sutki nakładam konfiturę” i zawieszam kiełbasy góralskie.

Uwielbiam stać pod słupem oświetleniowym, wszak wiadomo pod latarnią najciemniej, cały czas myślę, że nikt nie zauważy moich żabich dłoni i słomy wystającej z białych kozaczków. „Z uśmiechem patrzę w lustro, Boga się nie wstydzę, zmierzam do celów po trupach swych bliźnich. ”

Ups….mój „v-alfons” przyjechał….

NOTA IVETTE!

RSiT zamienia się w kraj kojarzący się z firmą wędliniarską Sokołów i żydami ze złotymi zegarkami szukającymi przygód u wirtualnych młódek. Forum zalewają żydowskie znaczki, shoutbox żydowska muzyka a niektóre nazwiska zostały zamienione na Sokołowicz. Doprawdy nie wiem, co się porobiło. Albo mamy do czynienia ze spotkaniem się w RSiT pracowników firmy Sokołów, albo żydzi postanowili zacząć rozprzestrzeniać swoją kulturę za pośrednictwem v-świata.

Nie, żebym widziała coś w tym złego, co to, to nie miłościwi czytelnicy mojego ziomala Adriana.

Wręcz stanowi to pewną innowację historyczną… Tylko czy naprawdę patrząc na nazwiska niektórych muszę czuć reklamę sokołowskiej kiełbasy?

Jeżeli już chcą ją wielebni pracownicy swojego szefa ją reklamować to proponuję redukcję pracowników z Krzysztofa Poldka Sokołowicza, jeżeli sokołowską szynkę robią ludzie tacy jak on to jej nie tknę.

A wracając do żydów… Sprawa ma się następująco: mój małzonek pewnego dbia (nie pamiętam już czy śłonko świeciło czy deszczyk padał), postanowił stać się żydem. Nie wiem gdzie uzyskał oświecene, ale zmienił imię na Azariasz i postanowił wszystkich nawracac. Chce zmieniać symbole narodowe, zaznajamia RSiTanczyków z żydowską kulturą… Nie wiem, może realnie zmienił dilera i stąd taka odmiana?

W każdym razie część RSiTańczyków niczym małpki w zoo podporządkowało się łapserdakowi i mamy do czynienia z I Żydopospolitą. Resztę jednak chcę pocieszyć. Zostaje firma Sokołów

W każdym razie część RSiTańczyków niczym małpki w zoo podporządkowało się łapserdakowi i mamy do czynienia z I Żydopospolitą. Resztę jednak chcę pocieszyć. Zostaje firma Sokołów. I gdy kadencja się mojego męża skończy, zawsze można podnieść kabanosa do góry głosując chociażby na Krzyśka.

NOTA IVETTE NO. II

RSiT zamienia się w kraj kojarzący się z firmą wędliniarską Sokołów i żydami ze złotymi zegarkami szukającymi przygód u wirtualnych młódek. Forum zalewają żydowskie znaczki, shoutbox żydowska muzyka a niektóre nazwiska zostały zamienione na Sokołowicz. Doprawdy nie wiem, co się porobilo. Albo mamy do czynienia ze spotkaniem się w RSiT pracowników firmy Sokołów, albo żydzi postanowili zacząć rozprzestrzeniać swoją kulturę za pośrednictwem v-świata. Nie, żebym widziała coś w tym złego, co to, to nie miłosciwi czytelnicy mojego ziomala Adriana. Warto się integrować – powiadam! Tylko czy naprawdę patrząc na nazwiska niektórych, muszę w tym widzieć reklamę sokołowskiej kiełbasy? Zresztą… Niech robią co chcą, pupilkowie swojego szefa! Tylko dla jego własnego dobra proponuję redukcję pracowników takich osób jak Krzysztof „Poldek” Sokołowicz. Jeżeli sokołowską szynkę robią ludzie tacy jak on to ja jej na pewno nie tknę.

2 Komentarze

Filed under Uncategorized

Potocki i Dramat

Na dzisiejszej uroczystości stała się rzecz niezwykle ciekawa. Otóż wszyscy mieszkańcy,a obywatele tym bardziej zostali masowo włączeni do v-wyznania mojżeszowego, wszyscy faceci w RSiT są obrzezani. Odbywały się tańce, hulanki i swawole przy żydowskiej, weselnej muzyce, picie trunków koszernych, jedzenie koszernych mac, koszerny Jan DP, koszerny Emil P. wczuli się w rolę oficerów, majordomów i lokajów.

Wspaniale przyjmowali na swe umięśnione barki i przedramiona futra z norek i bobrów, częstowali koszernymi macami z macek niekoszernych kalmarów, oblewali się koszernym szmapanem, a wśród tego tańcował Trydencki z niekoszernym kurczakiem pełnym żył. Poland namiętnie szukał względów u Katarzyny v. d. Ice, która miała być jego matką, babką i inkubatorem „dającym potomka”.

Koszerny Jan zdradził Ivette z niekoszerną Katarzyną, Ivette się powiesiła, Jana utopili we krwi Katarzyny.

Jaki morał z tego płynie?

Nie miej rsitowskich Żydów w rodzinie!

2 Komentarze

Filed under Prześmiewcy