Category Archives: Prześmiewcy

„Odstrzeliłem Ci łeb, wylądował w rabatkach”. RIP Sarmacja.

To była zwykła szamotanina, popychanie. Fakt, może puściły mi trochę nerwy, ale to było na prawdę nie celowe, przecież nie mógłbym zabić swojej kochanej bez wahania. Nie wiem, jak Wysoki Sąd może mnie o to podejrzewać!

Ale wszystko chronologicznie, tak..

Kochałem Sarmację, była moją żoną, wierną do czasu… Charakterystyczne w niej było to, że była butna, dumna, wyniosła, głowę nosiła w chmurach. Miała za nic innych, gardziła i obrażała wszystkich wokół, było mi na początku bardzo wstyd za nią, ale z czasem się przyzwyczaiłem. Stałem się taki sam, ale jakie to ma teraz znaczenie?

Wysoki Sądzie nadszedł wreszcie ten dzień, pamiętny dzień, słońce za przeproszeniem „zryło mi beret” i wyszedłem z pracy wcześniej. Otwieram powoli drzwi od domu, w powietrzu unosi się zapach męskich perfum, innych niż moje. Szybko pobiegłem do sypiali, zakradałem się jak kotek Filemonek na paluszkach.

Otwieram drzwi, a tutaj Sarmacja z Dreamlandem grają w szachy. „Ja wiem, ja wiem, pójdę do więzienia”. Szarpnąłem Sarmację, Dreamlanda obłożyłem moimi mocarnymi pięściami do nieprzytomności. „Nie mogłem znieść myśli, że nie jest ze mną, że mnie nie kochasz, że jesteś z inną. Wziąłem więc strzelbę swojego dziadka, odstrzeliłem jej łeb, wylądował w rabatkach. Między rabarbarem a pomidorem, między kapustą a długim porem.”*

To wszytsko wysoki sądzie, to co mówię było prawdą.

Daniel Łukasz.

___

Tekst fabularyzowany, nie są to zeznania JKM Daniela Łukasza.

* „Rabatki” – Los Trabantos.

1 komentarz

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Kalmarze! Podałem krewetkę!

<<AUCHTUNG AUCHTUNG!!!>>

JA WIELKI, GROMOWŁADNY KONSUL UNII MIKROOCEANII PRZEMAWIAM DO WAS O MALUCZCY I NIEZARADNI LUDKOWIE. JA SŁOŃCE I KSIĘŻYC WASZ, JA GWIAZDA POLARNA I NAJJAŚNIEJSZA Z GWIAZD ORIONA.

NA WASZEJ MARNEJ ZIEMI TWORZĘ MĄ SPRAWCZĄ MOCĄ CZTERY ZBORY:

1. ZBÓR SPORTU I KULTURY –  WSZYSCY BĘDZIECIE TU ZA KARĘ WYKONYWAĆ POMPKI, PRZYSIADY I SKŁONY. PILNOWAĆ WAS BĘDZIE WILKI KALMAR. KARA BĘDZIE ZA WSZYTSKO, NAWET ZA ODDYCHANIE. DZIĘKI TEMU UDA NAM SIĘ ZBUDOWAĆ ZDROWE SPOŁECZEŃSTWO. WY, O NIEWIERNI STANIECIE SIĘ KULTURYSTAMI, A NIE CHOCHOAŁMI.

2. ZBÓR PROMOCJI – WSZYSCY MĄDRZY I INTELIGENTNI DOSTANĄ RABATY I PROMOCJE W NASZYM SUPERHIPERULTRAMARKECIE – „KALMARZYSKO”. DOSTANIECIE TAM WSZYSTKO, WSZYSTKO CO JEST KALMAREM ALBO JEGO WIERNĄ SIOSTRĄ KREWETKĄ.

3.  ZBÓR ARMII – JEŻELI KTOŚ NAM FIKNIE, TO JA KONSUL I WY MALUCZCY, STANIEMY DO WALKI RAMIĘ W RAMIĘ, BĘDĘ W RĘKU DZIERŻYĆ SMYCZ Z KREWETKAMI I KALMARAMI, A WY DZIDY Z SAMUNDY. JEDNAK PRZED USTAWKĄ MUSIMY ODTAŃCZYĆ „TANIEC ŻYCIODAJNEGO WYMIONA WIELKIEJ KROWY”.

4. I OSTATNI ZBÓR ADMINISTRACJI – „YYY….JANINO NALEJ PANU PREZESOWI KAWKI”

****

„Nie umiem żyć w mono, wybieram stereo.”

Nie mogłem się powstrzymać, po prostu kocham Was Moi Czytelnicy!

****

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami

Ś.M.I.E.R.Ć

Zebraliśmy się tutaj, aby odprawić tą smutną, a zarazem radosną uroczystość. Na początku chciałbym gorąco podziękować wszystkim za liczne przybycie tutaj, by wspierać naszą mikrooceaniczną rodzinę. Jest ona trzonem aktywności w naszym miasteczku, dlatego proszę uprzejmie wszystkich o troskę i pomoc jej, nie możemy bowiem doprowadzić do jej ostatecznego załamania.

<chwila milczenia, osoba w ciemnym płaszczu wstępuje na podwyższenie, zaczyna mówić donośnym głosem>

Wczoraj późnym popołudniem umarła nasza wielebna przyjaciółka Unia Mikrooceanii. Jesteśmy wszyscy objęci żałobą do końca życia, nie możemy pozwolić, aby pamięć o niej zanikła wśród potomnych. Najstarszliwszą jnednak w tym wszytskim jest przyczyna śmierci <zawiesza głos, by zaraz krzyknąć wniebogłosy> ZAPAŁ! TAK MOI DRODZY ŚMIERĆ NA ZAPAŁ!!! Śmierć następowała powoli, najpierw obumarła ręka, potem okrężnica, następnie trąbka Eustachiusza i okienko okrągłe. Później nastąpiły objawy typowe dla tego rodzaju choroby, a więc taniec św. Wita, pląsawica Huntingtona, syndrom eksplodującej głowy. Tak moi drodzy, to tragiczne.

Zebraliśmy się tutaj, żeby odprawić obrządek pogrzebowy. Proszę złożyć różową trumnę ze strusiem Pędziwiatrem do dołu oraz przysypać ziemią. My w tym czasie pomedytujemy.

<AMMMMMMMMM rozlega się mruczenie>

Dobrze, teraz proszę złożyć chryzantemy złociste i wbić znak wielkiego kalmara. My w tym czasie udamy się na stypę w ciszy  i milczeniu.

*****

Dziś wieczorem ukaże się tekst o megasuperhiperekstra kolesiu.

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy

Przypowieść o rzeczywistości.

Była sobie kiedyś w ogromnym i ciemnym lesie malutka polanka. Na tej łączce w każdą niedzielę odbywały się zgromadzenia zwierząt leśnych. Przybywał mocarny niedźwiedź, pracowita mrówka, szalony bóbr z ogonem, jak wiosło, groźny szerszeń i rozgadane zajączki, i wystraszone przepióreczki.

Na p0lance zawsze zwierzaki rozwiązywały konflikty, rozmawiały, prowadziły mediacje, arbitraże i wszelkie inne ważne sprawy załatwiane były tutaj. Mimo wagi tego miejsca, zawsze panowała senna i dobra atmosfera. Rzadko zdarzały się awantury i kłótnie. Nawet z ludźmi, którzy polanę uważali za swoja własność, dogadywano się świetnie.

Pewnego słonecznego dnia na polanę podczas obrad wpadł rozwścieczony drwal, który żądał tego kawałka ziemi, gdyż uważał, że to on utrzymywał w czystości polankę i jej mieszkańców. Jeśli tego lokatorzy łączki nie zrobią, groził przyprowadzeniem swoich kompanów i dokona zupełnego przewrotu.

Co powinny zrobić zwierzaki? Zjednoczyć się i walczyć przeciwko drwalowi, czy może poddać się jego woli? Jak zachował się drwal i czy dobrze o nim świadczy? Do kogo należy polanka, skoro zwierzaki załatwiały wszystkie sprawy? Na te pytania odpowiedzcie Wy, Drodzy Czytelnicy.

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Co wyrabia następca tronu

Droga widownio, Drodzy klauni, Drogie foki, Drogie renifery i wielbłądy,

” Przemierzam pustynie, stepy i pampy w poszukiwaniu mojego kraju,

Raju mego na ziemi, rządzonego przez sułtanów,

Brak w nim wody, kranów, mnóstwo piachu i afer,

Blee bleee bleee…!”

Dobra, koniec z tym nieudanym rymem, po porostu nie mam dziś weny, jak będą miał lotne pióro to coś napiszę, coś bardziej wartościowego. Słuchajcie tego, Ramzani zrezygnował z mandatu radcowskiego, szał co nie?

Odpowie wam, właśnie że NIE! Po co on w ogóle kandydował, skoro wiedział, że złoży mandat? Idiotyzm do kwadratu, potem będzie jęczeć i narzekać, jak to źle nie jest i co trzeba naprawić. Szkoda gadać, ale swoją drogą spróbujcie sobie go wyobrazić.

Siedzi na kamieniu postać – mężczyzna owinięty w fałdy swoich szat, tuniki i woale. Czyta gazetę, gazetę codzienną, szarą i brudną. Nagle zrywa się, zrzuca swój niebieski, symbolizujący otwartość umysłu, turban i rwie włosy z głowy. Zdaje się słyszeć głos wołający na pustyni : – „K******a!!!!!!!!!!!”

Wcale mnie to nie śmieszy, tylko żenuje i przywołuje do mojego mózgu refleksje, nad prawdziwymi intencjami osób najważniejszych. Piszą na forum opasłe epistoły o próbie naprawy kraju i inne banialuki, a tu co? Kandydują i rezygnują! Od dziś przestałem im wierzyć.

„Na Wojtusia z popielnika iskiereczka spadła,

Chodź opowiem Ci bajeczkę,

Bajka będzie długa…”

****

Ratujmy foki szare i całe środowisko

****

Niedługo „Statek Meduzy” rozpocznie nowy cykl zatytułowany ” Na plaży”. Odnosić się on będzie do człowieka, kultury, literatury itp. Znajdziecie tu przedruki gazet, książek, muzykę i części filmów  i sztuk. Więcej informacji już niebawem.

Z pozdrowieniami od fok szarych specjalnie dla Jaśnie Oświeconego Arcyksięcia,

A.M.T

Dodaj komentarz

Filed under Prześmiewcy

Kto przepłynie, a kto nie?

Doprawdy smutne.

Me serce krwawi, ale duch śmieje się do rozpuku. Naprawdę. Taka farsa, tagi-komedia, nieszczęście, które jest doprawdy wykonane z cyrkową precyzją. Popatrzmy na całą sytuację z lotu ptaka.

Istnieje człowiek niesłychanie ważny, dumny, wywyższający się i zadzierający głowę do gry. Lecz z drugiej strony jest bardzo miły, uprzejmy i ugodowy. Nazywa się Patrik II i włada Elderlandem. Takie państewko w Mikrooceanii. No więc Patrik II rządzi i rządzi, i rządzi, i rządzi. Aż się przerządziła. Ale po kolei, najpierw wysiadł serwer, z tego co JKM mówi, to Scott (swoją drogą parszywy mój imiennik*) zebrał od Elderlandczyków pieniądze i zwyczajnie je przehulał, roztrwonił, wydał, w każdym razie nie wpłynęły na konto Patrika II. Potem wysoce wysoki Czarny, jak filip z konopi wyskakujący, znalazł serwer, wyłudził od JKM pliki i je gdzieś tam zainstalował.

Co najśmieszniejsze?

Ze strona KE iostniał cały czas i tylko JKM Patrik II o tym nie wiedział.

****

Leżę na podłodze turlając się po niej i zawijając w dywan. Wchłaniam kurz i roztocza, uderzam pięściami w ściany i kruszę tynki. Przeszkadzam sąsiadom moim śmeichem, budzę dzidziusia piętro niżej. Postradałem zmysły.

****

Kolejna rzecz tragiczno-komiczna, mianowicie JKM Patrik II poprosił o azyl w Al Rajn. Sezer szykuj się, będziesz miał dużo do powiedzenia, a dawno się już nie udzielałeś i brakuje nam Ciebie.

****

Swoją drogą to nigdy nie lubiłem KE, więc wcale nie jest mi nikogo żal. Patriarcha PKR i cała Rotria pewnie urządziła bal z okazji częściowego upadku KE.

****

* Nienawidzę ludzi fałszywych, obłudnych i dwulicowych.

Z pozdrowieniami,

A.M.T

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Prześmiewcy, Taniec z władcami

O nie!

To takie tragiczne, że Rotrii nie lubią w PKR. Czuję już, jak mi się serce kraje, krwawi i jestem wstrząsany konwulsjami.

– CZY MOŻECIE SOBIE TO WYOBRAZIĆ?! ROTRII NIE LUBIĄ W RON! – spazmatycznie wyję uderzając mą głową o mój dystyngowany kaloryfer w Nowym Londynie oraz wyrywam sobie me siwe włosy. – Jak śmiecie jej nie lubić?! Ona jest sensem mojego życia, jedynym powodem mojej egzystencji! O klękajcie narody! – wzywając pomocy strąciłem wazon ze storczykiem z parapetu, omal nie spadając z okna. Moje wnętrze przeżywa nieopisany i szaleńczy ból, który niemal rozrywa członki mojego ciała.  – Oddam wszystko, konia z rzędem też, tylko zmieńcie swój stosunek do PKR! Nie jestem w stanie pojąc, dlaczego jej nienawidzicie?! Jest ona przecież ucieleśnieniem zacności, cnót wszelakich i lubości szeroko pojętej. PKR jest jak zorza poranna, wskazująca mi drogę do domu z umęczeń w pobliskiej kaplicy. Jakiż olbrzymi piorun złości przeszył me ciało, gdy dowiedziałem się, gdy niejaki Chojnacki skrytykował Hadrianka, o nie! Jak śmiał, wygnać dostojników rotryjskich ze swoich posiadłości. Boże ukarz go piorunem siarczystym, ognistym i krwistym. Lecz, o niebiosa Hadrianek Pierwszynek pokazał mu gdzie pieprz rośnie, bo powiedział : „Nie chcą mnie – nie wpycham się.”. Jego gromowładne słowa zniszczyły podwaliny opozycji w RON, bądźże wychwalony Hadrianku, jedny przywódco prawdy w vświcie. Amen.

****

Wyniki sądu w PKR nt. „Statku Meduzy”, są o dziwno, sprawiedliwi i postępowi Rotryjczycy, którzy są samokrytyczni i widzą błędy swojej władzy, lecz jest też człowiek, który twierdzi, że „Statek Meduzy” jest fałszywy. Wiecie kto to?! Ja wiem jest to…….HADRIANEK PIERWSZYNEK! O nie! Chyba muszę zawiesić moją gazetę, gdyż ojciec i przywódca prawdy ma inne zdanie.

****

Dodaj komentarz

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Głową w mur, Prześmiewcy, Za burtę z nim!

KALMA-R. ATAKUJE!

Nie chce mi się już strzępić pióra na to coś. Powiem jasno, prosto, sucho.

PKR zamierza nadal siać chaos i niszczyć wszystko co dobre w vświecie. Kapłani na swych świętych obrządkach pławią się niezmierzenie w nieszczęściach, drwinach, smutkach i żalu innych nacji i ludzi. Na rękę jest im siać chaos, gdyż mogą potem magicznie, nieprzymuszenie i z łagodnością owcy pomorskiej zaproponować pomoc w rozwikłaniu sporu, którzy sami ukartowali. Tak było i tym razem, niejaki Grey zażądał od władz PKR „przyjrzenia się”(czyt. interwencji) Rotrii w Neverwerldzie i częściowo w Federacji Al Rajn.

Hadrianek Pierwszynek na moją uprzejmą prośbę, by poskromił opętanego żądzą nienawiści Greya, łaskawie mi odpowiedział , że tego nie zrobi, gdyż nie jest obywatelem PKR, ale do diaska jest waszym kapłanem, tak? Więc wydało się, PKR naprodukowała sobie takich kapłanków i teraz puszcza ich w świat, by bałamucili i mataczyli. Dalej Hadrainek pisze, że nawet gdyby Grey był obywatelem nie zareagowaliby.

Reasumując:

Zwierzak do weterynarza nie zaniesiony, nadal sfrustrowany, nieodpchlony, nieumyty. Wysoki Sądzie, wnoszę o odebranie praw do zwierzaka i uśpienia go, gdyż jest bardzo niebezpieczny i agresywny wobec społeczeństwa ludzkiego i zwierzęcego.  KALMAR ROTRIA ATAKUJE!

Dodaj komentarz

Filed under Głową w mur, Poczytaj mi jeszcze, Prześmiewcy, Taniec z władcami, Za burtę z nim!

Szczyt beczelności!

Redakcja jest znużona już upominaniem wszechobecnych macek kalmara, którego sobie ktoś kupił i nazwał Rotria. Zwierzak ten jest wysoce niezdyscyplinowany, niepocieszony, zdesperowany, frustrujący. Od dłuższego czasu nie był karmiony, przymiera głodem pokoju i stagnacji, została zeń tylko kupka chrząstek i trochę mięśni. Zaczyna już pluć czarnym atramentem. Uprzejmie proszę szanownego właściciela zwierzaczka o zaniesienie go do weterynarza, gdyż cierpi on również na drgawki. Szanowny Batts i mniej szanowny Trydencki  nie życzą sobie oglądania jego wygibasów pod oknami. Prosimy również, by nie zaśmiecał terenu Neverwerldu. Dziś wystosuję prośbę oficjalną do głowy zwierzaka.

Z poważaniem,

Adrian.

4 Komentarze

Filed under Głową w mur, Prześmiewcy, Za burtę z nim!

Po staremu?! PKR vs A-W

Sztorm zniszczył niemal wszystko. Brakowało wody, jedzenia, nawet szczury się potopiły. Morale załogi spadło do zera, na statku panowała panika, chaos, dezorganizacja. Czarne chmury nadal wisiały na niebie, a to już minęło od nawałnicy dwa dni, cała wyprawa trwa pięć. Bezsenność i strach wydrapał oblicze na wszystkich i każdym z osobna, większość z nas zadawała sobie retoryczne pytanie ” Czy warto było?”. Czując pustkę w żołądkach i suchość w gardłach dryfowaliśmy na oślep, zalane morską wodą mapy, nie były już użyteczne.  Wpływając w gęstą mgłę, którą prawie dało się kroić nożem, ujrzeliśmy słaby błysk. Jednak to nie to wzbudzało zainteresowanie załogi, lecz Pan H. jego wypoczęta twarz, wyśmienity humor i polepszające się, wbrew pozorom samopoczucie.

– Jesteśmy na miejscu, każ spuścić łódki, bo zaraz wylądujemy an mieliźnie – stwierdził, jakby oczywistość Pan H.

– Skąd wiesz?! – zapytałem zdziwiony.

– Nie ufasz mi? Poza tym wiedz, że mgły to naturalne zjawisko na Neverwerldzie, gorące powietrze znad morza zderza się z górskim, dlatego powstają mgły, a ten słaby blask, to złota wieża bazyliki Kościoła Powszechnego – spokojnie stwierdził.

– Dobrze więc, ale wiedz jeśli się pomylisz nie ręczę za siebie, moja załoga jest na skraju wytrzymania fizczynego i psychicznego – groźnie rzuciłem.

– Lepiej zrób mi herbatę z twojej plantacji – rzucił zgryźliwie.

Łodzie spokojnie przecinały morze i mgłę, aż dotarły o dziwo na piaszczystą plażę, pokrytą małymi chatkami rybaków. Znając neverwerldzki zapytałem zdziwionego mężczyznę w łachmanach o miejsce naszego pobytu, na co on zdziwony i ptrzestraszony odparł :

– To Neverwerld, a ty na pewno jesteś Windsdoor i przybywa z Tobą H.

Po czym uciekł.

Neverwerld przywitał mnie, jak za dawnych lat. Zielona wyspa, a na stokach gór krzaki herbaty i jej woń roznosząca się w powietrzu. Daleko na widnokręgu widać było zabudowania Nowego Londynu, zdziwił mnie fakt, że wszystko nadal pozornie funkcjonowało.

***

Kolejny cios w PKR, tym razem ze strony Austro – Węgier, telegraficzny skrót : ” Przestańcie się podszywać pod kogoś kim nie jesteście przebierańcy z Rotrii!”

***

W Federacji Al Rajn nadal trwa kampania wyborcza, lecz jest bardziej spokojna, opanowana niż ostatnim razem. Czyżby kryzys i tu sięgnął w tak ważnym momencie? Ewenementem jest fakt, że w kraju zjawiła się JW Sułtan, gratką dla czytelników rajńskiej prasy będzie wywiad z w/w personą i Shanami, lecz ukaże się on w najbardziej prestiżowej gazecie – ‚Emirate News’.

2 Komentarze

Filed under Co słonko widziało – Meduza usłyszała, Prześmiewcy, Płynie Meduza płynie przez…, Taniec z władcami, Za burtę z nim!